Strona 1 z 3

24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 12 mar 2023, o 18:40
przez natka07
Witajcie kochane Syrenki :-* Jestem Natka07 z okolic Łodzi. Tak więc przyszła kolej na mnie... Za mną dwa i pół roku nierównej walki z nawracającymi krwiakami śródmacicznymi nieznanego pochodzenia. Trzy zabiegi łyżeczkowania krwiaka w odstępach miesięcznych. Pięć różnych terapii hormonalnych, każda z nich tak samo bezskuteczna. Mnóstwo badań, usg, wylanych łez... I lekarze kręcący głową, że nie ma już więcej farmakologicznych metod leczenia. :(( Jedyną opcją jest laparoskopowa operacja trzonu macicy wraz z jajowodami. Resztę zostawiamy ponieważ histopatologicznie jest ok, to znaczy prawie ok, bo ostatni krwiak ma charakter ropny. X( Dziewczyny mam już dosyć.
Mam 35 lat i chce normalnie funkcjonować. Dzięki Bogu mam 13 letnia córkę i męża, który jest przerażony sytuacją podobnie jak ja. Ale wiem, że muszę to zrobić, chociaż boję się strasznie i w głowie mam setki pytań. Czy ja przetrwam tą operacje? Czy bardzo będzie bolało? Czego nie powinnam robić tuż po operacji żeby sobie nie zaszkodzić? Cieszę się bardzo, że Was znalazłam :x

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 12 mar 2023, o 20:48
przez ASAJ75
Natko, nie bójcie się. To nie dramat i ból nie taki straszny…sama widzisz ile nas jest i w znakomitej większości świetnie sobie dajemy radę w życiu. Jakość życia Ci się poprawi. Najważniejsze ze hist pat masz w porządku. Jajniki zostają więc nie dopadnie Cię przedwczesna menopauza. Szybko dojdziesz po operacji do siebie. Napisz jaką metodą Cię zoperują?

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 12 mar 2023, o 20:50
przez ASAJ75
Ach pisałaś że laparoskopowo, przepraszam. Po trzech dniach pójdziesz na spacer. Tylko dźwigać Ci nie będzie wolno.

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 12 mar 2023, o 21:03
przez Gonia
Witaj Natko, to Twoja pierwsza operacja? Zobaczysz, będzie wszystko dobrze. Lekarze zadbają o leki przeciwbólowe po operacji. Laparoskopia eliminuje ranę po dużym cięciu. Dzięki temu jest znacznie łatwiej. Po operacji będziesz musiała trochę uważać na siebie, przede wszystkim nie dźwigać. Dasz radę :ymhug:

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 12 mar 2023, o 21:09
przez Marzena17
Kochana Natko witam Cię serdecznie :kolobok_heart: To, co teraz przeżywasz, to każda z nas przez to przechodziła.
Walczyłaś dzielnie o zachowanie macicy, ale czasem się trzeba pogodzić, skoro lekarze tak twierdzą. Ja walczyła o swoją macicę 6 lat, miałam mięśniaki i krwotoczne miesiączki. Pięć dni wyjętych z życiorysu, a potem poprawianie morfologii i znów ....brałam też hormony 1,5 roku, po których mięśniaki urosły dużo szybciej.
W końcu się poddałam i zgodzilam na operację.
Balam się strasznie, a jestem bardzo wrażliwa i potrafiłam zemdleć przy pobieraniu krwi.
Na pewno jest trochę cierpienia, szczególnie w pierwszych dniach po operacji. Ale potem z każdym dniem jest trochę lepiej.
Trzeba uważać, żeby nie dźwigać, nie schylać się i nie podnosić rak do góry w pierwszych tygodniach szczególnie. Najlepiej ograniczyć dźwiganie do max 5kg do końca życia, ale...nie zawsze tak się da.
Jestem już prawie 4 lata po operacji i żyję tak, jak przed. Staram się tylko ograniczać dźwiganie.
Nie żaluję, że poddałam się operacji, bo skończyły się krwotoczne miesiączki i anemia, żyję normalne, życie intymne jak przed operacją. Mój mąż też był przerażony, ale razem przez to przeszliśmy. Najważniejsze, że masz córkę i kochającego męża. Wszystko się ułoży.
Musisz działać zadaniowo i nastawić się pozytywnie. Mocno Cię przytulam. Sa tutaj wspaniałe, dzielne Syrenki, które pomogą Ci przez to przejść. Pytaj o wszystko. :ymhug: :x %%-

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 12 mar 2023, o 21:28
przez natka07
Bardzo Wam dziekuje kobietki za tak szybki odzew :ymhug: Mam nadzieję, że po prostu strach ma wielkie oczy i jakoś to razem z mężulem przetrwamy. Dziękuję również za rady dotyczące poruszania się po operacji, bo zupełnie nie miałam pojęcia jak postępować. Jedyna operacja jaką przeszłam to cięcie cesarskie 13lat temu, czyli daaawno.. :) Właśnie zagłębiam się w lekturę forum, bo widzę, że można tutaj znaleźć mnóstwo pożytecznych informacji, a wszyscy służą dobrą radą. Super, że jesteście! :x

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 12 mar 2023, o 22:02
przez olikkk
Witaj Natusiu :ymhug:
Sporo u nas Syrenek w podobnym wieku się przewinęło i wszystkie sobie poradziły i chyba mogę powiedzieć, że lepiej niż te z wcześniejszym peselem ;)
Ty też sobie poradzisz, zobaczysz :kolobok_yes:
Głowa do góry :-bd
Masz wsparcie w mężu i u nas, więc wszystko będzie dobrze :kolobok_dance3:
Trzymaj się dzielnie :kolobok_girl_in_love:

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 13 mar 2023, o 00:26
przez eli-50
Natko witaj :ymhug:
Trzymaj się. Z naszymi Kobietkami łatwiej będzie Ci przez to przejść. Bo jak nie my to kto bardziej Cię zrozumie ?
Pozdrawiam ciepło i życzę powodzenia %%-

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 13 mar 2023, o 19:59
przez Anita71
Hej Natka witam Cię na forum, czytaj wszystko co potrzebne, na dużo pytan znajdziesz odpowiedzi :ymhug:

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 28 mar 2023, o 14:05
przez olikkk
Hej Natko :ymhug:
Czy już po operacji ?

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 28 mar 2023, o 18:32
przez natka07
Olikkk tak już jestem po operacji. Tak jak już wcześniej napisałam ze względu na ostry stan ropny konieczne było rozszerzenie operacji z trzonu macicy na całą macicę. Czuję się jeszcze dość słabo, najgorsza była oczywiście pierwsza doba po operacji ale jakoś ją przetrwałam. Denerwują mnie uparte wzdęcia, które są dość bolesne oraz silne ciągniecie brzucha. Nie bardzo wiem jak sobie z nimi radzić . Mam nadzieję, że jakoś przejdę te najtrudniejsze chwilę z Waszą pomocą :-*

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 28 mar 2023, o 19:05
przez grazyna
Natko super ,ze juz po ,laparyskopią miałas kiedy dokładnie??

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 28 mar 2023, o 20:15
przez natka07
Grażyna operacje miałam wykonaną laparoskopowo wczoraj tj. 27.03.23 r.

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 28 mar 2023, o 21:55
przez olikkk
Czyli już po wszystkim :x
Jesteś dzielna :-bd
Espumisan powinnaś łykać na wzdęcia :kolobok_yes:
A co z jajnikami ?
Pozdrawiam cieplutko i życzę szybkiego powrotu do formy :kolobok_give_heart:

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 28 mar 2023, o 22:06
przez grazyna

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 28 mar 2023, o 22:38
przez eli-50
Natka pomyślnego powrotu do zdrowia i formy %%- :ymhug:

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 29 mar 2023, o 06:15
przez natka07
Dziewczyny dzięki za słowa otuchy. Dzisiaj trzecia doba i chyba największy kryzys jak do tej pory :( Wzdęcia są niesamowicie bolesne i dokuczliwe, oprócz tego odczuwam bolesne skurcze w miejscu macicy i odbytu. W szpitalu skąpią na środkach przeciwbólowych a przecież nie tak powinno być...Czy ja tego Espumisan powinnam brać hurtowe ilości? Bo biorę 2x1 kapsułkę rano i wieczorem i słabo pomaga.

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 29 mar 2023, o 09:01
przez ASAJ75
Natka, będzie coraz lepiej. Dobrze że masz to z głowy.
Espumisan hurtowo- mi się zdarzało łykać na raz nawet 6 kulek zwykłych albo 3 z dawki max- i tak nawet 3x dziennie. Nie zaszkodzisz sobie- to nieszkodliwy lek, tam w ulotce chyba nawet jest takie dawkowanie. I dopiero wtedy pomaga. Pij też herbatkę z kopru włoskiego. W ogóle dużo pij, nawet kosztem biegania do wc. Czy może jeszcze masz cewnik?
Jedz też bardzo lekko- odpuść na razie laktozę, Boże broń strączki i kapustne. Najlepiej cienki rosołek, dużo marchewki i rozgotowanego ryżu z kurczakiem, białe pieczywo, banany, jabłka najlepiej upieczone albo takie ze słoika prażone. Tak z tydzień od operacji. Jelita szukają sobie nowych przestrzeni, dostały w końcu więcej miejsca po wycięciu macicy.
Ciągnięcie szybko się skończy po laparoskopii. Uważaj jak się podnosisz- najpierw na boczek, potem nogi na dół i odpychając się rękoma podnoś tułów. Leżąc staraj się robić lekkie ruchy- nogami, kolanami, biodrami trochę na boki. Takie mini mini ale często. Pewnie zaraz Cię wypuszczają?
Nie dźwigaj tylko nic a nic- co najzwyżej butelkę z wodą.

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 29 mar 2023, o 11:46
przez grazyna

Re: 24 marca operacja 😪 - Natka07

PostNapisane: 29 mar 2023, o 11:50
przez grazyna
A tabletki No -spa na skurcze brzucha??? w ciązy dostawałysmy są bezpieczne ale trzeba duzo zjesc by pomogły