Strona 1 z 3

Ja również jestem przed operacją - Ulla

PostNapisane: 31 maja 2017, o 20:59
przez ulla74
Witam wszystkie dziewczyny na forum. Zarejestrowałam się kilka dni temu, ale nie mogłam się zalogować, bo pokazywał się komunikat, że dana strona nie istnieje, lub zmieniła nazwę, myślałam że już nic z tego nie wyjdzie, aż tu nagle wpadłam na ''genialny'' pomysł, że spróbuję się zalogować z innej przeglądarki no i udało się :)

Dziewczyny, pod koniec lutego dowiedziałam się, że mam trzy duże mięśniaki i w związku z tym muszę poddać się operacji usunięcia macicy. Wiadomość ta spadła na mnie jak grom z jasnego nieba,bo przecież ja nigdy wcześniej nie miałam żadnych problemów ginekologicznych, a tu takie coś. Porobiłam szereg badań, wyniki są ok, jutro mam się zgłosić do szpitala, a pojutrze czyli 2 czerwca, o zgrozo operacja. Przeczytałam sporo wątków na tym forum i trochę uspokoiłam swoje obawy, ale jednak jestem tym wszystkim przerażona, to moja pierwsza w życiu operacja. Po rozmowie z anestezjologiem dowiedziałam się, że mam mieć podane znieczulenie w kręgosłup, niby to dla mnie lepsze niż pełna narkoza, ale jakoś ten fakt nie za bardzo mnie pociesza.

Nie wiem tak naprawdę, co mnie czeka, czuję się, jak dziecko we mgle :(

Pozdrawiam Was wszystkie, miłego wieczorku :)

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 1 cze 2017, o 08:22
przez gosiula74
Przy znieczuleniu w kręgosłup musisz pilnować tego ,żeby po narkozie leżeć naprawdę płasko ,nie podnosić głowy. Przy pierwszej operacji miałam właśnie w kręgosłup i później odczuwałam ból głowy ,przy każdym gwałtowniejszym ruchu. Przy znieczuleniu dostałam tez cos niby na sen ,ale nie spałam ,tylko tak jakby poza moja świadomością się to działo.
a tak poza wszystkim ,to naprawdę nie ma sie czego bać.

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 1 cze 2017, o 11:11
przez olikkk
Ulla witam Cię cieplutko :ymhug:
Pewnie już jesteś w szpitalu, nie wiem czy masz z nami kontakt, ale tak czy inaczej pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i zapewniam, że jesteś w moich myślach :x
Trzymaj się dzielnie, a jak będziesz już mogła, to pisz jak poszło :)
Spokojnie i powolutku, a dasz radę :-*

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 1 cze 2017, o 11:50
przez ulla74
Hej dziewczyny, dziękuję za odzew :) jestem już w szpitalu, pobrano mi krew i miałam rozmowę z moją panią doktor, powiem szczerze, że po tej rozmowie jestem jeszcze bardziej wystraszona niż przed. Pani dokror poopowiadała mi o możliwych zagrożeniach i komplikacjach, ale zapewniła, że lekarze zrobią wszystko jak najlepiej. Cieszę się, że trafiłam na to forum i mogę poczytać jak to było z Waszymi operacjami, to daje mi nadzieję, że będzie dobrze :)

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 1 cze 2017, o 12:00
przez olikkk
Hej Ulla :ymhug:
Obowiązkiem lekarza jest uprzedzić o wszelkich możliwych zagrożeniach, tak jak obowiązkiem farmaceutów podać na ulotce leku możliwe skutki uboczne jego stosowania , co nie znaczy, że muszą się pojawić ;) i tego się trzymajmy :-bd
Trzymaj się dzielna Kobietko :-* :ymhug: :kolobok_give_heart2:

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 1 cze 2017, o 16:19
przez vika45
Ullo, przed podtykają papiery z wszystkimi możliwymi komplikacjami. Bywają one rzadko ale asekurują się na wszystkie możliwe sposoby. Zadbają o pacjenta aby było dobrze!

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 5 cze 2017, o 11:24
przez olikkk
Hej Ullo co u Ciebie ?
Mam nadzieję, że wszystko poszło zgodnie z planem i już jesteś po operacji :)
Jak Twoje zdrówko ? Doszłaś już do siebie ?
Domyślam się , że niebawem powrót do domu, więc życzę Ci dużo siły i szybkiego powrotu do zdrowia :-*

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 7 cze 2017, o 20:20
przez ulla74
Witajcie dziewczyny, przepraszam, że tak późno się odzywam, ale musiałam dojść do siebie ''psychicznie''. Operacji nie było, została odwołana pół godziny przed planowanym zabiegiem, byłam już uszykowana do tego zabiegu, a tu przychodzi moja doktorka i oznajmia mi, że jednak doszli do wniosku razem z anestezjologiem, że jestem zbyt obciążona genetycznie chorobą krwi trombofilią. Moja siostra choruje co prawda na ta chorobę, ale ja sobie zrobiłam wynik, z którego wynika, że nie mam tej choroby, poza tym rozmawiałam z anestezjologiem wcześniej, widział mój wynik i było wszystko dobrze, a tu nagle bach i po krzyku. Moja doktorka od razu zadzwoniła do szpitala z wyższymi referencjami i umówiła mnie na konsultację z ordynatorem. Konsultację miałam w poniedziałek, doktor wyznaczył nowy termin na 26 lica, załamałam się, że po raz drugi muszę przechodzić ten stres, ale zaczynam tłumaczyć sobie, że to dla mojego dobra. Jestem już do operacji na zwolnieniu lekarskim, mam nadzieję że ten czas szybko zleci i będę to miec już za sobą.

Miłego wieczorku życzę Wam dziewczyny i dzięki za odzew :ymhug:

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 11 cze 2017, o 16:19
przez Zalamana
Witam ja też jestem przed operacja usuniecia szyjki macicy bardzo sie boje operacje mam wyznaczona na 26czerwca bo jestem przed miesiaczka przed tem robilam wyniki na hpv wyszly ze mam wysokogenny wirus 16 i 18 lekarz stwierdzil ze po operacj jezeli sie okaze wirus nadal jest wysokogenny dopiero wtedy usuna mi cala macice bardzo sie boje bo czytam duzo na ten temat :kolobok_cray:

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 11 cze 2017, o 21:17
przez olikkk
Ojej Ulla co za sytuacja =((
To jest chyba najgorszy scenariusz , jak na chwilę przed operacją, zostaje ona odwołana =((
Nikomu tego nie zazdroszczę i nie życzę =((
A może za drugim razem już nie będziesz taka zdenerwowana ;)
Niedawno jedna z naszych Syrenek miała podobną sytuację ( zresztą nie była pierwsza ....) i faktycznie za drugim razem już była spokojniejsza :)
Najważniejsze, żeby lekarze zrobili wszystkiego co się da i najlepiej dla Twojego zdrowia i tego mocno Ci życzę :kolobok_give_heart2:
A swoją drogą to niespotykany u nas do tej pory problem, więc będę Ci wdzięczna jak napiszesz nam coś więcej o tej dolegliwości, jaka stanęła na przeszkodzie Twojej operacji :-?
Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę cierpliwości w oczekiwaniu na drugi termin :-*

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 11 cze 2017, o 21:44
przez olikkk
Załamana i Ciebie mocno przytulam w Twoim strapienie :ymhug: :kolobok_give_heart2:

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 12 cze 2017, o 07:20
przez ada
Witaj Ulla :ymhug:
jak część z nas,tak ja też miałam przesunięty termin 3 dni przed operacją,bo lekarze zauważyli dziwne rzeczy i chcieli mieć pewność ,żę to nie przerzuty jakiegoś ochydctwa.Biopsje,tomograf i rezonanse przez m-c.I okazało się być wszystko w porządku.Zadzwonili do mnie wieczorem,ze na następny dzień mogę mieć operację /ale nie muszę/ i jak chce to mam zaraz przyjechać do szpitala.Umowa była taka , żę jak będą mieć wolne okienko to mnie wezmą,a jak nie to wrócę do domu.Ale przygotowali mnie jak do operacji.I tak po prawie całym dniu oczekiwania udało się.Więc widzisz sama,że nia ma reguł.Mnie bardzo pomogły posty w Syrenkowie.Dziewczyny piszą bardzo przydatne informacje,chociaż u mnie z racji tego ,że nie mieszkam w Polsce wszystko wyglądało zupełnie inaczej.Najważniejsze to pozytywne myślenie,przekonanie o tym że będzie dobrze i że ból szybko minie.No i ta niesamowita ulga,że już po.Trzymaj się dziewczyno dzielnie,tak jak każda z nas :-h i pisz na bieżąco co u Ciebie :x %%- %%- %%- :-h

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 12 cze 2017, o 11:16
przez maria
Witaj Ula nie martw się na zapas :x

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 13 cze 2017, o 09:40
przez eli-50
Ulla, Załamana ślę Wam garść %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- i życzę POWODZENIA :kolobok_heart:

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 16 cze 2017, o 13:30
przez ulla74
Witajcie dziewczyny w ten szary, deszczowy dzień :ymhug:

U mnie jakoś leci, ale cały czas z tyłu głowy kręci się myśl o operacji, dziś nawet jakieś koszmary miałam, śnił mi się szpital, kroplówki itp.

gosiula74 dziękuję za cenne rady, nigdy w życiu nie miałam żadnego znieczulenia, więc nie wiem co mnie czeka, ech

vika45 wiem wiem, że oni zabezpieczają się na wszystkie sposoby, ale w moim przypadku chyba lekko przesadzili, bo nawet lekarz w szpitalu z wyższymi referencjami zdziwił się, że mi nie zrobili tej operacji z dobrymi wynikami

Zalamana Twoja operacja tuż tuż, jak się czujesz? Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło ok i żebyś nie musiała być dwa razy cięta

ada, maria, eli-50 dziękuję za odwiedziny i dobre słowo, to bardzo pomaga przetrzymać ten trudny czas

olikk Trombofilia, to jest choroba krzepnięcia krwi, moja siostra po poronieniu dowiedziała się że ma to dziadostwo, bo lekarz szukał przyczyny poronienia i trafił w dziesiątkę. Jest to choroba genetyczna, więc musiałam mieć wizytę u hematologa, on skierował mnie na wyniki w kierunku tej choroby, ale wynik wyszedł dobry. Siostra przy następnych dwóch ciążach musiała sobie robić zastrzyki rozrzedzające krew, cały czas jest pod opieką lekarza, obie ciąże zakończyły się cc, dzieci śliczne i zdrowe, żadnych komplikacji, siostra dobrze się czuła i śmigała po tych cesarkach jak sarenka :)

Mnie przed operacja czeka kolejna wizyta u anestezjologa i ponowne wyniki, bo ten szpital, gdzie będę miała robiony zabieg, toleruje tylko wyniki porobione do miesiąca przed operacją.

Miłego dzionka dziewczyny :ymhug: :ymhug: :ymhug:

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 16 cze 2017, o 16:21
przez Sierotka
Współczuję Ci tych wszystkich stresów... Ja, nie mając żadnych obciążeń, okrutnie się stresowałam, a co dopiero w Twojej sytuacji. Powiem tylko, bo jestem świeżo (3 tygodnie) po operacji - przed było gorzej, niż po. Najgorzej jest jak człek nie wie co go czeka. A po już jest z górki, okazuje się, że było do przeżycia. Nie powiem Ci, byś się nie stresowała, bo i tak pewnie się nie da, ale wspieram mocno! Dasz radę! :ymhug:

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 16 cze 2017, o 23:11
przez iwon62510
Sierotko ja poszłam na operację ciemna jak tabaka w rogu i może lepiej bo jak bym to wszystko wiedziała co przed i co po to ze stresu bym umarła,bo ja taki stroszek jestem :p :p

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 20 cze 2017, o 23:30
przez olikkk
Ulla dziękuję za wyjaśnienie :x
Ciekawe dlaczego tak się asekurują skoro miałaś dobre wyniki :-?
Pewnie mają ważny powód, więc trzeba im zaufać ;)
Szkoda tylko Twojego niepotrzebnie przedłużającego się stresu =((
Trudno, może trochę później, ale pewnie bezpieczniej i tej myśli się trzymajmy :-*
A Załamana będzie operowana jutro, więc bądźmy z nią myślami :ympray:

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 21 cze 2017, o 14:53
przez ulla74
Sierotko, troszeczkę mnie pocieszyłaś, że po operacji jest lepiej niż przed, oby w moim przypadku było tak samo jak u Ciebie :ymhug:

olikkk nie mam pojęcia czemu lekarze aż tak się zabezpieczają, tym bardziej, że lekarz z drugiego szpitala sam się też zdziwił, że nie zrobili mi tej operacji :-?

Załamana, mam nadzieję, że wszystko poszło dobrze, daj znać jak już dojdziesz do siebie :ymhug:

Re: Ja również jestem przed operacją

PostNapisane: 10 lip 2017, o 17:01
przez Anetakiara123
Hej:) jak tam Ula? Znasz juz moze termin operacji? Pytam, bo ja rowniez czekam na termin. Pozdrawiam, aneta