Strona 1 z 4

Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 8 cze 2015, o 18:57
przez Lena

Re: Grażyna57.....czeka na operację usuniecia macicy

PostNapisane: 8 cze 2015, o 18:59
przez ewela
Dziękuję, Na to właśnie liczę :D
Buziole

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 8 cze 2015, o 20:25
przez ewela
Dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że to ogarnę.
Pozdrawiam ciepło :x

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 8 cze 2015, o 20:46
przez olikkk
Witam Cię Ewelo w naszym Forumkowie :ymhug:
Jesteś na podobnym etapie jak Ewunia, po łyżeczkowaniu, przed operacją :-)

Bedziecie się wymienialy doswiadczeniami :x
Mam nadzieję, że potwierdzisz jak większość z nas, że nie taki diabeł straszny ;)
Ogarniesz wszystko raz dwa, zobaczysz, tylko musisz czesciej do nas wpadać :p
Trzymaj się Kobietko :-*

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 8 cze 2015, o 23:19
przez hopeless
Witaj Ewelo! Pozdrawiam Cię na naszym forum.

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 9 cze 2015, o 08:55
przez Betka
Witam Cie Ewelko

w syrenkowie jestem krótko , jutro czas operacji ale mogę Cię zapewnić że dziewczyny leczą do tego czasu niekonwencjonalnie swoim oddaniem , troską i dobra radą na którą zawsze znajdują czas . Pamiętaj dobre nastawienie to droga do sukcesu.

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 9 cze 2015, o 18:38
przez Diara
Witaj Ewelko :ymhug:
Trzymam kciuki za powodzenie operacji, musisz mieć dużo siły i za bardzo się nie przejmować tym co będzie, bo będzie dobrze. Trochę źle jest, że musisz czekać miesiąc jeszcze i niestety ale się stresować. Ale masz czas żeby poczytać nasze opowieści :ymhug: Trzymaj się i zapraszamy na pogaduchy codzienne. :ymhug:

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 9 cze 2015, o 20:40
przez kasia61
Witaj Ewelko cieplutko. Ja również czekam na operacje, byłam już prawie na stole, ale niestety infekcja spowodowała, że wyrzucili mnie na przepustkę na 3 tyg. Też czekam bo krwawienia robią się coraz silniejsze. Dziewczyny na forum są wspaniałe, doradzą, podtrzymują na duchu . Myślę, że dla nas nowych jest to niezwykle ważne. Oczekujemy więc obydwie. Buźka.

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 10 cze 2015, o 19:21
przez ewela
Kasieńko, na razie nie bardzo ogarniam jak to tutaj funkcjonuje, ale mam nadzieję, że zanim dojdzie do operacji, to ogarnę. Odpisałam Ci gdzie indziej, ale masz rację, że dla nas przed operacją Syrenki są wspaniałe. Ja miałam w ubiegły piątek zabieg łyżeczkowania i jeszcze trochę krwawię, ale to ponoć normalne. Brzuch mnie bolał ze dwa dni i to wszystko. Jestem dobrej myśli i Tobie tez życzę dużo pozytywnego myślenia , a nade wszystko powrotu do zdrowia i wreszcie operacji.
Buziaczki :x

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 10 cze 2015, o 19:26
przez ewela
Drogie Dziewczyny,
dziękuję Wam bardzo za ciepłe przyjęcie. Muszę przyznać, że miałam dołka, ale jak w końcu wpadłam na to gdzie mam szukać i wszystko przeczytałam, to zrobiło mi się raźniej. Teraz już to czekanie nie będzie takie złe.
Ściskam Was wszystkie
Uśmiechnięta Ewela

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 10 cze 2015, o 21:48
przez ismena
Ewelo cieszę się że choć troszkę mogłyśmy przyczynić się do Twojego uśmiechu-całuję mocno :-* :-* :-*

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 12 cze 2015, o 18:44
przez ewela
Czuje się fatalnie :| Przyniosłam dziś dwa litry maślanki i kalafior i zaczęłam mocniej krwawić. Nie myślę ciągle co jest za dużo, a co za mało? Te myśli mnie wykończą, a wynik dopiero w środę :( . Mam doła... Może jak w Syrenkowie ponarzekam to mi się poprawi...

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 12 cze 2015, o 19:15
przez iwon
Ewelo :ymblushing: ;) ,zanim skończyłam czytać Twojego posta i doczytałam tylko do maślanki,myślałam,że zabalowałaś i teraz masz kaca giganta =)) .Nie martw się,też tak miałam ,będzie dobrze :kolobok_bye:

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 13 cze 2015, o 12:56
przez hopeless
Witaj Ewelo! Pozdrawiam Cię serdecznie, trochę dziwnie na duszy robi mi się bo tak samo zwracam się do mojej córki, a jej nie chciałabym na naszym forum póki co z przyczyn oczywistych ;) Oczekiwanie na operację miłe nie jest, ale dasz radę. Ja nie bałam się zabiegu, szłam zmotywowana, czego i Tobie życzę :)

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 14 cze 2015, o 20:35
przez olikkk
Ewelo jak się czujesz ?
Minęły dwa dni , a Ty się nie odzywasz i trochę się martwię =((

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 14 cze 2015, o 20:55
przez ewela
Cześć Dziewczyny, no Wy to potraficie rozbawić :)) Ja i kac!!! Dziś jest już lepiej. Nie byłam wcześniej, bo wczoraj cały dzień byłam poza domem. Najpierw występ chóru, a potem festyn rodzinny w mojej szkole. Ale nic prócz siedzenia nie robiłam. moje miłe koleżanki zrobiły wszystko za mnie. Dzisiaj moja córka przygotowywała remont który jutro zaczynam, więc dopiero teraz mam chwilkę.
Dziękuję, że jesteście :x , że troszczycie się o mnie i potraficie rozśmieszyć. Normalnie jestem osoba pozytywną, moja przysłowiowa szklanka jest zawsze do połowy pełna, ale ta sytuacja teraz i to uzależnienie od innych mnie zabija. Jestem osoba bardzo samodzielną i niezależną toteż perspektywa operacji i tego, co potem mnie przeraża.
Pozdrawiam Was moje kochane Syrenki :x :x

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 14 cze 2015, o 21:02
przez ewela
Życzę Wam cudownych snów i miłego dnia jutrzejszego.
Buziaki
Ewela :-h

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 14 cze 2015, o 21:27
przez olikkk
Mak miło widzieć Cię uśmiechniętą :D
Tak trzymać :-bd

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 14 cze 2015, o 23:14
przez iwon
Ewelo :-* ,a potem to nic takiego.Pomalutku dasz rade. Ja przed operacją miałam 2 zabiegi łyżeczkowania w znieczuleniu ogólnym w odstępie kilku dni.I też przy byle wysiłku zaczynałam mocno krwawić,schodziły skrzepy.
Mieszkam sama,ale pierwsza myśl była taka żeby się wogóle nikomu do krojenia nie przyznawać.Ale rodzina była dociekliwa i plan wziął w łeb.Tak więc, kiedy zapadła decyzja o operacji przybył z Polski na pomoc Syn.I bardzo dobrze,bo wspierał mnie i pomagał zwłaszcza przy zakupach.Ale nie tylko.Tu gdzie mieszkam są i góry i morze,więc gdy tylko jako tako wróciłam po operacji do pełnego pionu(tak po ok.2 tyg) dużo spacerowaliśmy po plaży,zaliczyłam też kilka większych kopczyków i tarasów widokowych.Tylko tyłka nie mogłam zamoczyć #:-s :(( .

Po co o tym piszę?Bo myślałam że po operacji będę obolała,wykrzywiona,osłabiona przez co najmniej 2-3 miesiące.Panikowalam,że nie będę mogła wrócić na lato do Polski,chociaż lekarze twierdzili,że po miesiącu jak najbardziej.
Dziś pakuję walizki.Syn wyjechał 2 tyg temu,nie mógł dłużej zostać ,ale nawet nie było takiej potrzeby,zabrał tylko większość mojego bagażu.Będę wracać sama ,ale czuję się na siłach.Po krwawieniach ani śladu.Przynajmniej taki pożytek z tej operacji (w odróżnieniu od łyżeczkowania) :ymapplause: :-bd .
Trzymaj się cieplutko i nie zamartwiaj się na zapas :x :x :x %%- %%- %%- .

Re: Powiększona macicia , mięśniaki - Ewela

PostNapisane: 18 cze 2015, o 07:29
przez ewela
Hej Iwon, dziękuję Ci bardzo za to, co napisałaś :) . Jeszcze dwa tygodnie muszę czekać na operację, ale po czyszczeniu już nie krwawię :-bd . Mam nadzieję, że ze mną będzie tak jak z Tobą. Nie, jestem tego pewna! :) . Na razie nie mam czasu o tym myśleć. Koniec roku szkolnego, remont i tak jest dobrze, bo nie fiksuję. Z tego co napisałaś, to nie będę długo odpoczywać ;) Chociaż będę mogła spacerować. A nie wiesz kiedy rower wchodzi w grę? Mam jeszcze jedno pytanko. Kiedy po czyszczeniu wróciłaś do normalnego funkcjonowania (sprzątanie, mycie podłóg, okien itd.), bo mnie powiedzieli, że miesiąc muszę odpuścić. Boję się wcześniej coś robić, bo kiedyś już po operacji haluksów nie posłuchałam lekarza (dobrze się czułam ;) )i rekonwalescencja trwała dwa razy dłużnej.
Życzę Ci wszystkiego dobrego i wspaniałego pobytu w Polsce. A swoją drogą, dobrze mieć dobre dzieci. Ja mam dwie córki i na pewno mnie nie zostawią. Większy problem jest ze mną samą.
Ściskam Cię baaardzo mocno :x :x :x :x :x