Po i przed operacja - Minesota
Cześć dziewczyny to mój pierwszy post tutaj 
Zacznę może od początku w skrócie 😉
Mam 27 lat, w lipcu robiłam tk jamy brzusznej wykryto cyste na sledzione i potworniaka na lewym jajniku. pod koniec ubiegłego roku miałam usunięta sledzione i cyste. Teraz 28 lutego usunęli mi potworniaka (8cm) niby wszystko ok ale... Okazało się podczas laparoskopi, że jest jeszcze jeden obcy na prawym jajniku
jest tak schowany, że nawet podczas tk nic nie wykryto 
We wtorek idę na stół. Lekarka poinformowała mnie o wszystkim (tak myślę ) powiedziala, że spróbują uratować chociaż jednego jajnika, Ja nie ukrywam jestem w tym temacie zielona. Zaczęłam czytać na internecie tak też tutaj trafiłam. Wiem, że panika nic nie da, panikowac będę dopiero po operacji jak się dowiem czy udało się uratować chociaż jednego jajnika.
Przepraszam, że tak na szybko ale nie mam nawet komu się wygadac z kim porozmawiać 😒
Pozdrawiam

Zacznę może od początku w skrócie 😉
Mam 27 lat, w lipcu robiłam tk jamy brzusznej wykryto cyste na sledzione i potworniaka na lewym jajniku. pod koniec ubiegłego roku miałam usunięta sledzione i cyste. Teraz 28 lutego usunęli mi potworniaka (8cm) niby wszystko ok ale... Okazało się podczas laparoskopi, że jest jeszcze jeden obcy na prawym jajniku
jest tak schowany, że nawet podczas tk nic nie wykryto 
We wtorek idę na stół. Lekarka poinformowała mnie o wszystkim (tak myślę ) powiedziala, że spróbują uratować chociaż jednego jajnika, Ja nie ukrywam jestem w tym temacie zielona. Zaczęłam czytać na internecie tak też tutaj trafiłam. Wiem, że panika nic nie da, panikowac będę dopiero po operacji jak się dowiem czy udało się uratować chociaż jednego jajnika.
Przepraszam, że tak na szybko ale nie mam nawet komu się wygadac z kim porozmawiać 😒
Pozdrawiam


Chyba że jest tak schowany , że laparoskopowo nie dało się tego zrobić

problemy z pamięcią bądź są wynikiem uśpień bądź menopauzy, okaże się w czasie. Biedulka jesteś, dopytaj na ile możesz, żeby zrobili już pełen porzadek i dobrze zdiagnozowali, żeby nie było znowu niespodzianek. Ale to wszystko pokręcone, u nas to jednak lepiej jest zorganizowane.
wszystko zostało usunięte lekarka mówiła, że starali się bardzo dokładnie (ona również była przy operacji) czekają jeszcze na jedno badanie (nie pamiętam nazwy) czy jajnik został delikatnie naruszony. Wyplukali mi brzuch z tego całego syfu (coś ala plukanaka? 🤔 ) na dzień dzisiejszy dochodzę do siebie trochę boli ale wszystko jest ok jutro bądź pojutrze może pójdę do domu 


