
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.





KaTko, współczuję Twojej znajomej, niestety , doświadczyła skutku ubocznego operacji. Tak się może zdarzyć. Wierzę, że denerwujesz się brzuchem w środku. Ale sama pisałaś, że skrobali z endometriozy wszystko, co się da, łącznie z kośćmi. Zespolenie jelita też ma trudne zadanie, przepchać masy i jeszcze się nie rozejść. Gdyby coś się rozeszlo to na oewno miałabyś ostrzejsze objawy łącznie z "ostrym brzuchem". Ja też jeszcze nie doszłam z jelitami do porządku mimo o wiele łatwiejszej operacji niż Twoja. Mimo diety, jak mnie czasem skurcze złapią... Potem mija, a kończy się bąkiem... Ja oprocz tego, co Ty, to jem płatki owsiane rano zalane wrzatkiem z rodzynkami i sliwkami z nocy, polane olejem lnianym, do tego ciut pestek slonecznika. Z reguły za jakiś czas po tym lecę na kibelek. Mimo diety kał jeszcze jest twardy i też mam duży dyskomfort po. Ale za to w dalszej części dnia ulga. Poza tym piję herbatki z kopru włoskiego i kminku w całości, nie mielonego. Albo rumianek z kminkiem. Kisiele, budynie, gotowane jabłka, nie surowe, pamietaj. Kurcze, kto by pomyślał, że nasze życie po operacji wokół jelit i kibla będzie się kręcić. Nawet nie wokół pochwy. A co do siusiania, to władza powinna wrócić. Dobrze, że nie popuszczasz w międzyczasie . Ja nie mam problemu oprócz częstego biegania, bo dużo piję, a jak pęcherz się trochę wypełni, to lecę, bo babski brzuch w środku mnie boli. Trzymam kciuki za Twoje lepsze samopoczucie KaTko:)
kibelek i jelitka...


Trzymaj się Kochana, jeszcze chwilkę i będzie lepiej. Słuchaj rad Aneczki odnośnie jedzenia i będziesz miała mniej problemu z 'dwójeczką'. Siemię lniane przygotowane jak kisielek rano na czczo bardzo pomaga. Dla mnie nieocenione. Katko
Bardzo mi przykro, że Twoją znajomą spotkało tyle bólu i następna operacja. Moja znajoma dowiedziała się dzisiaj od swojego operatora, że jeszcze pęcherz ma połatany, przez te zrosty i będzie miała cewnik założony przez 10 dni. Także Katko trzymaj się dzielnie. Musimy wspierać nasze znajome, którym przytrafiło się tyle bólu. Bardzo mocno Cię przytulam i Twoją znajomą Syrenę


jak się czujesz? Jak sobie radzisz? 
Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości