Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

40 km dla leżącej w szpitalu to jest pestka, ale dla rodzinny ( mam na myśli męża i dzieci ) pracującej to już nie, tym bardziej, że ja w moim miejscu zamieszkania, mam ich sporo i do każdego szpitala mogę dojechać tramwajem albo autobusem
Mam nadzieje, że się wszystko uspokoi i o dolnej części zapomnę 

zakładam, że nigdzie nie idę i z moją małą królewną jest OK.

mam nadzieję, że krwawienie opanowane




......dnia 04.03.15r.
tylko się
tak do siebie mówię

.Znalazł się termin muszą pomacać co i jak 
za pomyślność jutrzejszej wizyty

i spokojnie bez nerwów



jesteście kochane, jak zawsze

Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość