Oj masz się Kobietko
. Trzymaj się i działaj
. Powodzenia

Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
. Trzymaj się i działaj
. Powodzenia


Trzymam kciuki, że to nic poważnego, ale jak dziewczyny radzą może ten szpital to byłoby teraz najlepsze wyjście. te terminy to całkowity koszmar !!!

wychodząc z domu poszłam się załatwić. Moje zdziwienie i zdenerwowanie, widzę na papierze czystą krew
Pani dr. też, była bardzo zdziwiona skąd to leci!!!!!!! wewnątrz wszystko w porządku wynik ok. żadnych ran wewnątrz nie widzi
Włożyła żel, zapisała globulki MUCOVAGIN a potem mam globulki OEKOLP FORTE. Do kontroli kazała przyjść za miesiąc, ale zasugerowała, że ta krew może lecieć z cewki moczowej!!!!!!! 
Buziaki




najważniejsze, że zgodziła się przyjąć Cię dziś

Grażynko ??? jakieś wieści ???

pisałam z telefonu, ale mi zjadło....przyjęta zostałam, jak pani dr. powiedziała, za cierpliwość o godz. 18,43 czekałam z pełnym pęcherzem, żeby moje badanie było dokładne. Uwierzcie mi miałam problem z wejściem do gabinetu, tak mnie w środku rozpierało, nie mówiąc o bólu. Jestem z siebie mega dumna, że wytrzymałam czekanie, ale nie miałam wyjścia. TERAZ SUPER WIEŚCI
....pani dr. zrobiła mi USG z całym pęcherzem i z opróżnionym powiedziała, że nie ma krwawień z cewki moczowej, jeśli, to krwiomocz, którego ja i ona nie stwierdza. Ja, że w moczu krwi nie mam, bo robiłam badanie moczu i było Ok. i ona zrobiła USG niema żadnych guzków ścianki są gładkie. Przebadała mnie ginekologicznie...stwierdziła ,że jedna ze ścianek jest zaczerwieniona, ale jej powiedziałam, że miałam konkretne badanie, jak zobaczyła moją gin. krew na papierze toaletowym to widziałam, że spanikowała. Pani dr. napisała pisemko do pani gin. że nie stwierdza krwawień urologicznych. Sumowała, że jak będą krwawienia, to pani gin. powinna mnie przebadać z większą dokładnością. Podsumowanie dnia w przychodni byłam od 13,40 do przyjęcia 18,43 ale jestem bardzo, bardzo szczęśliwa. Powiem Wam na koniec KOCHAM WAS, jak mogłam czytałam forum, pisałam z Martusią, ale uciekał mi internet, prócz mojej kochanej rodziny, Wy kochane Syrenki byłyście zemną. DZIEKUJĘ BARDZO
NIGDY NIE MIAŁAM TYLU PRZYJACIÓŁ

łan zieleni dla Ciebie 
. Wszystkie trzymałyśmy za Ciebie kciuki i denerwowałyśmy się, czemu nie piszesz. Buziaczki Kochana, super!!!!! Teraz nie zwlekając trzeba iść do ginekologa i znowu będziemy trzymały kciuki,ąż się wszystko wyjaśni i ułoży.
Buziaczki Kochana


Bogu dzięki, że od tej strony jest wszystko w porządku



córka namawia mnie, żebym zmieniła gin. 
Powrót do Przygotowały się z naszą pomocą
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość