Strona 1 z 2

Jestem nowa- 4 dni po operacji - Majolo

PostNapisane: 21 sty 2018, o 10:31
przez majolo
Witam serdecznie
Jestem w szpitalu , 17.01 miałam usunięta macicę z szyjką. Nie przypuszczałam że taki może to być ból. Najgorsze są bóle krzyży które nie ustępują nawet po morfinie. Smutno mi bo raz na zawsze zakończyłam możliwość posiadania dzieci, choć mam 3. Ale jakoś inaczej wyobrażałam sobie zakończenie mojej plodnosci. Czuję się jak wrak , ledwo chodzę , trudno oddycham, Krzyże i prawa noga bolą bez przerwy i te liczne kroplówki i żele do smarowania nie dają ulgi. Do tego wzdęcia i niemożność wyróżnienia się. Do tego podczas sikania boli mnie i piecze w środku i długo muszę na sikanie się nastrajać. Dziewczyny co będzie dalej. Jak sobie dać radę z emocjami , że swoją tymczasową ułomnością i pytaniem czy może mogłam poczekać jeszcze i nie decydować się na operację. Ściskam Was bo teraz wiem , że jest to bardzo trudny czas dla kobiety. 

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 21 sty 2018, o 17:57
przez monte
Będzie dobrze choć nie jest to przyjemne!
Ja mam jedno dziecko i zawsze stwierdziłam że nie chce więcej a jak nie mogę to chce córeczkę 😀

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 21 sty 2018, o 23:26
przez eris.eris

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 21 sty 2018, o 23:54
przez vika45
Eris, nie oddałabym minuty źycia bez walki! Jestem chyba dziwna bo ufam lekarzom. Każą sie kroić to to robię. Jeszcze się nigdy nie zawiodłam na ich decyzji. Terminu szpitala bym nigdy nie odpuściła. Zbyt dlugo czekam na takowe.

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 22 sty 2018, o 09:56
przez majolo
Ja już stwierdziłam że w życiu się nie zjawię tu po raz kolejny bo czuję się jak wrak. Przyszłam do szpitala "zdrowa" a wychodzę okaleczona i chora. Nie wiem czy umiałabym walczyć o swoje życie w takich boleściach.

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 22 sty 2018, o 10:19
przez olikkk
Majolo kochana witam Cię na naszym forum :ymhug:
Rozumiem Twoje rozgoryczenie, skoro tak bardzo boli już kolejny dzień po operacji =((
Aż takie nagromadzenie bólu, który nie chce odpuścić pomimo leków przeciwbólowych może odebrać cierpliwość i podłamać nieco psychikę =((
Przykro mi, że jest aż tak trudno :kolobok_cray:
U mnie poszło łatwiej, bo takich problemów nie miałam , ale były bóle innego rodzaju i wiem jak potrafią dokuczyć =((
Wiem też nie tylko ja , że one z czasem ustąpią i to jest pewne, dlatego proszę, żebyś się aż tak nie załamywała , bo to wszystko jest do przeżycia ;)
Masz tróję dzieci, więc nie obcy Ci ból , a my kobiety jesteśmy nieprawdopodobnie silne i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy ;)
Jeszcze troszkę cierpliwości, a zobaczysz, że będzie coraz lepiej i potwierdzi Ci to każda z tu obecnych kilkuset kobiet , że da się i że potem jest tylko lepiej i lepiej , czego Ci z całego serca życzę :kolobok_give_heart2:
I pamiętaj, że operacja była dla Twojego zdrowia, ale wszystko kosztuje, zdrowie też ;)
Mocno Cię przytulam :ymhug: i myślę, że jak zajrzysz tu za kilka miesięcy, napiszesz coś zupełnie innego :ymsmug:
Całuję :-* i witam u nas :ymhug:
Życzę Ci dużo cierpliwości i dużo zdrówka :kolobok_girl_in_love:

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 22 sty 2018, o 15:30
przez Elza13

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 22 sty 2018, o 19:01
przez pusia
Witam Majolo.
Myślę że ból z dnia na dzień będzie coraz mniejszy.
Każda z nas przechodzi to inaczej. Oby u Ciebie było coraz lepiej.

Rozumiem Ciebie odnośnie odczuć związanych z dziećmi.
Ja jestem na etapie przełączania reklam, gdy widzę cokolwiek związanego z maleństwem. (1,5 miesiąca po operacji).
Generalnie uważam, że zabrano mi marzenie bez mojej zgody.
Jednak wiem , że chciano dla mnie dobrze. Myślenie inaczej do niczego dobrego nie doprowadzi.

Pozdrawiam Ciebie serdecznie i życzę aby jak najszybciej wrócił uśmiech na Twoją twarz.

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 22 sty 2018, o 20:26
przez eris.eris

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 25 sty 2018, o 22:24
przez majolo
Dziękuję dziewczyny za wszystkie słowa otuchy. Lepiej się już czuję ale nadal nie jestem w takiej kondycji jak przed operacją. Wczoraj trochę ogarnęłam w domu i musiałam się położyć bo brzuch wewnętrznie dawał znać o sobie. Szwy ściągnięte ale blizna mi się nie podoba. Krzywa i mam zebrany z jednej strony grubszy kawałek skóry więc wałeczki się zrobiły. No chyba że to opuchlizna. Oczywiście nie czuje prawie nic przy szwie , takie uczucie jak po znieczuleniu u dentysty, niby moje a nie moje cialo. W gardle nadal dziwne uczucie kuli i suchości i problem z odksztuszeniem tego czegos. Chyba po intubacji albo jakieś nerwowe symptomy. Mąż dba o mnie bardzo i nie pozwala za wiele robić ale mi ciężko na tyłku wiedzieć a przecież to zaledwie tydzień plus 1 dzień po. Oby do przodu. Oby ! Ściskam cieplutko.
K.

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 25 sty 2018, o 22:37
przez vika45
Majolo, pogadamy za trzy miesiące! Teraz to odpoczywasz, nie patrz na bliznę, ciało odzyskasz, gula w gardle zniknie. Było minęło. Tydzień to strasznie malo :x

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 25 sty 2018, o 23:10
przez olikkk
Majolo minęło zaledwie kilka dni od Twojego pierwszego wpisu , a już piszesz zupełnie inaczej :D
Idzie ku lepszemu , widzisz :-bd
Będzie coraz lepiej :-*

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 26 sty 2018, o 10:10
przez kasiakrk
Dzień dobry Majolo :) Strasznie niecierpliwa z Ciebie kobietka. Nie wiem czego się spodziewałaś po operacji, ale skoro tydzień po jesteś w stanie ogarnąć mieszkanie, to naprawdę jesteś w niezłej formie. Moja Droga, ja tydzień po z trudnością ugotowałam sobie zupę. (tzn obrałam 2 marchewki, pietruszkę i kawałek selera, posiekałam przy użyciu urządzenia elektrycznego, wrzuciłam do garnka i zalałam wodą.) Po tej "wyczerpującej" pracy, byłam spocona jak mysz i trzęsłam się jak staruszka. 2 tygodnie później wykonywałam już większość prac domowych i chodziłam codziennie na długie, forsowne spacery. Organizm musi mieć czas na regenerację i to trzeba sobie powtarzać. Wszak "czas leczy rany" .Tylko sobie zaszkodzisz nakręcając się złymi myślami. Życzę cierpliwości i szybkiego powrotu do formy. %%- %%- %%-

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 26 sty 2018, o 12:58
przez Diara
Majolo :ymhug: kochana, daj sobie więcej czasu ... ja po tygodniu ledwo się wyprostowałam, o sprzątaniu nie było mowy ... wysiłkiem było zrobienie sobie kawy czy herbaty :) a jak po 2 tygodniach wyszłam z domu na krótki spacer to byłam z siebie dumna że hej ... Życzę zdrówka i więcej cierpliwości. :ymhug:

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji.

PostNapisane: 27 sty 2018, o 11:30
przez monte
Oj tak cierpliwość to słowo klucz...
Ja jak myślałam że jestem kozak i zrobiłam parapetowe na 13 osób to dwa dni idchorowywalam...A tu zakupki przyciezkie a tu polatac ponosić i brzuch się odezwał a u mnie ponad 3 miechy od opki 😟

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji - Majolo

PostNapisane: 31 sty 2018, o 21:01
przez bozsob
Witaj Majolo! Z każdym dniem będzie coraz lepiej :) Jestem już 6 m-cy po swojej operacji...i dziś kiedy czytam Twoje przeżycia to tak jak bym widziała siebie wtedy...tak jak napisałaś poszłaś do szpitala zdrowa a wyszłaś chora....i też tak mówiłam:po co mi to było...ale dziś wszystko wróciło do normy, aż czasem nie mogę uwierzyć że jest tak dobrze. Szew na początku też nie wyglądał dobrze. Syrenkowo jest wspaniałe \:D/ Dziewczyny podtrzymują na duchu, pocieszają, doradzą...Wracaj do zdrowia jak najszybciej Majolo! Buziaki :x

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji - Majolo

PostNapisane: 4 lut 2018, o 09:31
przez majolo
Dziękuję dziewczynki
Czuję się lepiej , sprzątam , robię zakupy ale staram się nie przesadzac. Mam dziwne uczucie związane z blizną lub raną w środku bo sama nie wiem co to. W jednym miejscu na wysokości prawego jajnika odczuwam co jakiś czas taki ból typu mega pieczenie , jakby mi ktoś plaster z owłosionej skóry odrywał. Nie jest to przyjemne. Nie jest to na wysokości cięcia więc dziwne. Zastanawiałam się również jak mi przymocowali jajniki (nie mam jajowodow i szyjki ) ze nie wypadaja i sie nie kołyszą jak na wietrze 😉
No i pochwę, gdzie to się wszystko trzyma. ?
Ciekawe to wszytko z medycznego punktu widzenia.
Blizna mnie wkurza , mam kilka fałd a miałam jedną. No i krzywa , długa i wysoko. Nadal czekam na wyniki hispat. A już prawie 4 tygodnie od operacji.
Fajnie że jestescie. Wybieram się we wtorek na kontrolę do mojego ginka , Może powie mi gdzie mam i czy mam i jak przyszytą pochwę. 😊😂
Do usłyszenia.
K.

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji - Majolo

PostNapisane: 4 lut 2018, o 10:34
przez olikkk
Majolo jeszcze kilka dni i zapytasz o wszystko lekarza, a potem nam opowiesz i też bedziemy wiedziały więcej ;)
Cieszę się, że jesteś w dobrej kondycji :-bd
Dużo zdrówka Ci życzę :kolobok_give_heart:

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji - Majolo

PostNapisane: 4 lut 2018, o 19:17
przez pusia
Witam.
Super, że lepiej się czujesz.
Ja u gina nie zapytałam się o to choć to ciekawe.

Z chęcią przeczytam u Ciebie relację po wizycie u lekarza. Czekam z niecierpliwością.
Dla mnie to jak matrix - wszystko co pozostało jakoś działa. ☺
Pozdrawiam.

Re: Jestem nowa- 4 dni po operacji - Majolo

PostNapisane: 4 lut 2018, o 20:19
przez vika45
Zawsze boli bardziej z jednej strony. To miejsce gdzie kończono szycie-tak obrazowo, tam jest supełek. Tak mi to tłumaczył lekarz. Wszysko podszyli do powłok brzusznych i nic nie wypadnie :D
Ze mną leżała zagubiona kobita i miała problem techniczny...gdzie podzieją się płyny ze współżycia. Starsza , wesoła babka palnęła, że wpłyną do żołądka :D