Strona 1 z 2

Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - Teresa

PostNapisane: 30 lis 2017, o 22:49
przez Teresa
Witam jestem nową syrenką od 6 listopada .Czasami potrzebuję z kimś pogadać i chętnie się spotkać ,poznać kogoś w realu który tez jest w takiej sytuacji jak moja .Trochę za póżno Was znalazłam a jestem chętna na spotkania w Katowicach .Czy mogę do Was dołączyć na następne spotkanie. :-\ Nie wiem czemu ale ciągle chce mi się beczeć.

Re: Katowice - 25 listopad 2017r. - sobota - kto chętny ?

PostNapisane: 30 lis 2017, o 23:36
przez olikkk
Witaj Tereniu :ymhug:
No szkoda, że się spóźniłeś , bo byłyśmy w sobotę w Katowicach :-?
Ale pewnie za jakiś czas znowu się tam spotkamy, bo trochę nas jest z tego terenu ;)
Śledź nasze posty w tym dziale , a z pewnością się zobaczymy :-*

Re: 17 spotkanie Syrenek w Katowicach - 25 listopad 2017r.

PostNapisane: 1 gru 2017, o 16:34
przez Teresa
Dziękuję za odpowiedz .Bardzo się ciesze że mogę na ten temat z kimś pogadać i poznam na pewno fajne dziewczyny :ymhug:

Re: 17 spotkanie Syrenek w Katowicach - 25 listopad 2017r.

PostNapisane: 1 gru 2017, o 16:37
przez olikkk
Tereniu nie musisz czekać aż do następnego spotkania, żeby z nami porozmawiać ;;)
Zaraz założę Ci wątek i będziesz mogła więcej o sobie i swoich problemach nam opowiedzieć :x
Zapewniam, że tu jest z kim pogadać ;)
Pozdrawiam Cię cieplutko :-*

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 1 gru 2017, o 17:04
przez Lena
Hej Tereska , witaj wśród Syrenek :ymhug: :ymhug: :ymhug:

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 1 gru 2017, o 19:31
przez maria
Witaj TERENIU na forum ,jesteś bardzo krótko po operacji
więc to normalne że wszystko Cię drażni ,przynajmniej ja tak miałam
pisz jak masz ochotę ,chętnie z Tobą pogadamy :x
skąd jesteś jeżeli można zapytać :x

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 1 gru 2017, o 20:46
przez kasiakrk
Dzien dobry Tereniu :-)

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 1 gru 2017, o 21:46
przez Elza13
Witaj Teresko :)
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Elza13
%%- %%- %%-

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 1 gru 2017, o 21:57
przez olikkk
Tereniu jesteś już w swoim wątku, więc możesz nam napisać jaką drogę przeszłaś zanim znalazłaś się na stole operacyjnym i jak się czujesz aktualnie po operacji.
Jeśli masz jakieś wątpliwości to pisz , postaramy się rozwiać Twoje wątpliwości :x
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :kolobok_give_heart2:

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 1 gru 2017, o 22:59
przez Teresa
Witam Was jestem z Chorzowa .miałam już 4 lata menopauzę i zaczęłam plamić ,poszłam do lekarza nfz i po badaniu dała mi skierowanie na czyszczenie ,cytologia ok .Poszłam na czyszczenie do kliniki w katowicach i nagle jak grom z jasnego nieba dzwoni mój lekarz i mówi że mam jak najszybciej sie stawic na operację bo wyniki nie sa dobre i może dojść do najgorszego. szok płacz operacja za 1,5 tygodnia .po jeszcze jednej rozmowie z nim wytłumaczył mi że lepiej usunąc wszystko bo jakby coś poszło dalej to lepiej nie ryzykować a ja już mam swój wiek .nie było żle bo lekarz super klinika super ale teraz zawsze coś poboluje .pierwsze to ból po zatwardzeniu potem gorączka i przeziębienie potem ból przy oddawaniu moczu ,gehenna ale po badaniu okazało sie że mam bardzo silne zapalenie prawdopodobnie cewki i do dziś jeszcze biorę antybiotyki. dziś już czuję się lepiej wzięłam super czopki przeszło ale strach pozostał .Siedzę na muszli jakbym była dziewicą bo mam uczucie że mi tam wszystko wypadnie.Mam też konflikt z moją córką która jest na mnie strasznie obrażona bo nie mówiłam nikomu o tej operacji /nie miałam ochoty z nikim na ten temat rozmawiac/ tylko przed samą operacją wysłałam smsa że zaraz idę i nie chciałam jej martwić .nie przyszła do mnie do szpitala ani jak wróciłam do domu dopiero po 2 tygodniach wstąpiła i jeszcze pretensje że przezemnie ma nerwicę.Mąż sie wsciekł nie chce jej znać a mnie było przykro.o byle co chce mi się płakać i kiedy do niej napisałam że jest mi żle to odpisała że mi nikt w tym nie pomoże muszę sama chcieć a jak poprosilam żeby wpadła na chwilkę to nie ma czasu bo ma aerobik i znów się pobeczłam .Ciężko mi z tym trochę ale dobrze że mam jeszcze dobrego,/ drugiego/męża bo bym widzę została z tym sama.ale wzięłam się w garść i do przodu.Ale się wygadałam za wszystkie czasy :D :D Jak będzie jakieś spotkanie to dajcie znać chętnie was poznam w realu i zagadam na śmierć :))

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 2 gru 2017, o 00:37
przez Karolina1982
Witaj Tereniu wśród Nas :kolobok_heart:
Cholernie mi przykro z powodu Twojej relacji z córką może potrzebuje więcej czasu, żeby oswoić się z tym, że jej nie powiedziałaś. Dla mnie moja mamuśka jest najważniejsza na świecie, zawdzięczam jej wszystko co osiągnęłam i też pewnie byłabym na nią zła, gdyby mi nie powiedziała, że była na operacji, ale nie aż tak... Przykro mi :kolobok_friends: Powinna jednak uszanować Twoją decyzję, przecież nie zrobiłaś tego na zlosc ani specjalnie. Będę trzymać kciuki za Wasze szybkie pojednanie :-bd I wielki plus dla małża, że jest z Tobą to najważniejsze by po operacji nie być samą. Tu jest tyle fajnych babek Teresa na forum i wszystkie chętne do wysluchania i do przytulenia i do poradzenia :kolobok_heart:
Pozdrowienia :kolobok_air_kiss:

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 2 gru 2017, o 12:15
przez olikkk
Tereniu przykro mi, że córka tak się zachowała =((
Tu nie ma się na co obrażać ....
Fakt, mogło jej być przykro, że nie wiedziała wcześniej o operacji, ale jak już się dowiedziała, to jednak wypada zatroszczyć się, odwiedzić w szpitalu, czy potem w domu, zainteresować się czy wszystko w porządku, wesprzeć. To chyba naturalne dla każdego dziecka, a zwłaszcza córki .
Przecież jest kobietą i nie jest powiedziane , że i jej to nie spotka, zwłaszcza, że jej mama miała taki problem.
Bogu dzięki masz dobrego męża :ympray:
Nie nalegaj, nie dzwoń do niej jeśli unika spotkania i rozmowy z Tobą. Może to przemyśli i sama się odezwie.
Nie bardzo rozumiem czy jest zła za to, że nic nie wiedziała, czy za to, że poddałeś się operacji :-\
Tak czy inaczej, zachowuje się brzydko =((
Na szczęście pogadać możesz z nami, a my zrozumiemy Cię lepiej niż córka ;)
Trzymaj się :-*

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 2 gru 2017, o 20:49
przez bulbinka536
Witaj Teresa :ymhug:

Podpisuję się pod tym co napisała Oliczek nie ładnie się córka zachowała ,delikatnie mówiąc :(
Bardzo mi przykro ,bo doskonale rozumiem jak się z tym czujesz :ymhug: Dobrze ,że masz obok kochającego męża :)
Ja jestem z Świętochłowic ,więc rzut beretem :D Ściskam Cię mocno ,głowa do góry Tereniu :kolobok_girl_in_love:

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 2 gru 2017, o 21:00
przez Teresa
Dziękuję dziewczyny za wsparcie dziś powiedziałam sobie przyj do przodu nie daj się i ustroiłam domek na święta .Mam dla kogo żyć bo mam męża 2 pieski ze schronu które były bite i głodzone a jeden jest trochę niepełnosprawny i najlepsze to moja wnuczka 10 letnia właśnie najśmieszniejsze że od tej właśnie córki/po lekcjach była już 3 razy aby na parę minut się przytulić/ i pieprzę to trzeba się do tego zacząć przyzwyczajać. Pozdrawiam Was serdecznie :ymhug: :x

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 2 gru 2017, o 21:10
przez Elza13
Z przykrością przeczytałam, jak Twoja córka zareagowała na to, że nie powiedziałaś jej wcześniej o operacji, że nie zrozumiała, że chciałaś ją chronić. Pewnie poczuła się odsunięta od Twojego życia, ale Ty masz prawo do własnych decyzji. Mam nadzieję, że z czasem Twoje relacje z córką unormują się, żal przeminie, a powróci serdeczność. Wzruszyło mnie to, co piszesz o wnusi, jej troska i uczucia okazywane Ci w taki sposób, jak opisałaś. :) :) :)
Pozdrawiam cieplutko - Elza13 %%-

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 3 gru 2017, o 11:52
przez Martyna90
Witaj Teresa
Ja mam podobny problem do Twojego , dysplazja HSIL szyjki macicy . Napisz proszę jaki miałaś wynik , że lekarze zdecydowali się na tak rozległą operację, nie proponowali najpierw konizacji?
U mnie niestety wynik po 1 konizacji niejednoznaczny , ordynator chce mi teraz całą szyjkę usunąć . Chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko , mam już dwójeczkę . Byłam na kontroli u lekarza prowadzącego powiedział tylko , że tarczę szyjki mam obecnie całą w strupach - zabieg był 3 listopada , on nawet ma problem z odnalezieniem w tych strupach wejścia do kanału . On by zaczekał aż się wszystko zagoi i za 2 miesiące zrobił kontrolną cytologię i kolposkopię. Ostatnia wizyta w celu ustalenia dalszego leczenia załamała mnie , tym razem (...........) onkolog mówi, że ciąć szyjkę ile się da ..., a jak po zabiegu nie będzie marginesu to czeka mnie usunięcie macicy :/

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 3 gru 2017, o 19:30
przez Teresa
Witaj Martynko Jak czytałaś po czyszczeniu zadzwonił do mnie lekarz że wynik nie jest za dobry i najlepiej by było usunąc wszystko .Myslałam że to rak ale mnie uspokoił że nie jest to rak ale jak z tym jak najszybciej nie zrobię porządku to może się to przeistoczyc w raka .Jak zauważyłas mam już 58 lat i jak tłumaczył mi lekarz dzieci już nie będzie a lepiej zaraz usunąc wszystko żeby potem jak już słyszałam od innych nie przeszło dalej i znów stres ból itd. więc się nie namyślałam bo mój lekarz jest świetnym ordynatorem kliniki w katowicach no i myslę że miał rację .Miałam to robione laparaskopowo więc nie było tak zle. Jesteś jeszcze młoda i myślisz jeszcze o dziecku rozumiem ale jeżeli tak to wygląda to ratuj się dziewczyno dwójeczkę już masz ,Jezeli mieszkasz blisko Chorzowa dam namiary na mojego lekarza i spróbuj może jeszcze z nim pogadać.Trzymaj się pozdrawiam :ymhug: :x

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 3 gru 2017, o 20:23
przez Martyna90
Widzisz Teresa , z jednej strony chciałabym zaczekać zrobić badania i podejść do zabiegu , jeśli będzie konieczny z pełną świadomością że tak trzeba , że nie ma wyjścia . A tu jeden lekarz mówi tak drugi inaczej , niby wszyscy są zgodni , że brak marginesu w opisie histopatu z ostatniego zabiegu utrudnia dalsze postępowanie w tym sensie , że nie wiadomo do końca czy zmiana jest dalej czy jej nie ma. Ta onkolog z którą się konsultowałam , mówi , że jest niewielkie ryzyko , że w kanale szyjki zmiany są bardziej zaawansowane niż dyspalzja i dlatego wysłała by mnie na operację żeby to ryzyko mimo że małe , zweryfikować bo inaczej się nie da , ani łyżeczkowanie ani cytologia czy kolposkopia nie dają takiej pewności. Tym bardziej że istnieje jeszcze rak gruczołowy , który rozwija się po ciuchu w głębi kanału szyjki i żadne badanie diagnostyczne go nie wychwycą jedynie wycięcie tkanki i oddanie do badania histopat. Boje się tego zabieg tym bardziej że w rodzinie mam kuzynkę , która jest już kilka lat po usunięciu szyjki i niestety ma zrosty na szyjce po operacji , ma bardzo bolesne i obfite miesiączki , czego wcześniej nie było . Ja doskonale pamiętam czym są bolesne miesiączki , męczylam się z nimi 7 lat zanim zaszłam w 1 ciąże , to były 2 dni wyjęte z kalendarza , nie chciałabym do tego wracać . Na forach też widzę że te zrosty po operacji wycięcia szyjki to częste powikłanie i dziewczyny się męczą z miesiączkami ...

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 8 gru 2017, o 22:27
przez Teresa
Witam Martynko nie było mnie 2 dni ponieważ też byłam na badaniu krwi i moczu ponieważ miałam bardzo silne zapalenie wewnętrzne i brałam antybiotyki .Wyniki teraz bardzo dobre ale jeszcze mam problemy z bólem kręgosłupa i tam jeszcze co chwila coś innego .No muszę jeszcze trochę pocierpiec . Wiesz mogę za Ciebie trzymac kciuki ponieważ decyzji za Ciebie nie mogę podjąć ale wiem jak się czujesz w tej chwili.Jesteś w rozterce ale musisz tę decyzję podjąć sama .Jesli inaczej nie idzie tego sprawdzić to chyba musisz zaryzykować. Jednego nie rozumiem jak mogą być zrosty na szyjce kiedy jest ona usunięta?U mnie w rodzinie moja mama siostra mamy no i teraz ja mamy usunięte wszystko -rodzinne chyba więc juz uczulilam moje córki na to .Córki zaszczepiły już moje 2 wnuczki przeciw HPV bo dobrze że już coś takiego jest .Nie martw się a może nie będzie tak zle jak myślisz :ymhug:

Re: Nasilona dysplazja szyjki macicy dużego stopnia CIN3 - T

PostNapisane: 18 gru 2017, o 00:50
przez Dorit
Cześć Teresko

Dobrze, że trafiłaś tu do nas do Syrenkowa. Myślę sobie, że ta nasza operacja to jest takie wyjątkowe doświadczenie, bardzo trudne, i że dobrze jest być w kontakcie z kobietami, które też przez to przeszły. łatwiej jest nam zrozumieć Ciebie, jak mamy podobne doświadczenie niż czasem bliskim.

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę zdrowia, a na twarzy uśmiechu:) Dorit @};-