Strona 1 z 3

Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 12:53
przez Innek
Witam. Trafiłam na to forum dwa dni przed operacją (właściwie w trybie nagłym, ale odroczonym na moją prośbę, bo święta...). Po jazdach z obfitymi miesiączkami, dolegliwościami bólowymi i galopującą anemia (mimo brania leków) wręcz "marzyłam" o operacji .Operacja 8 kwietnia 2015. Dochodzę do siebie. Z trudem, bo anemia. Trzymam lekką dietę. Od wyjścia ze szpitala , w poniedziałek, zaglądam na forum, jest mi lżej.
I niestety, tyle na dziś, bo siedzi mi się ciężko przy kompie...
WITAJCIE! Dziękuję, że jesteście :)

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 13:18
przez vika45
Witaj, teraz już będzie tylko lepiej :D W miarę poprawy kondycji zaglądaj do nas :x

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 13:28
przez ismena
Ja również Cię witam. Z każdynm dniem będzie lepiej, nie wylatuje z Ciebie krew to i anemii się pozbędziesz. Poza tym "wiosna panie sierżancie" -co wcale nie jest bez znaczenia, jak masz możliwość to korzystaj ze słońca i ciepłej pogody, to wmacnia chęć do życia.

Jak masz jakieś pytania czy wątpliwości to wal śmiało, ktoś zawsze się znajdzie, kto zna odpowiedź ;)

A, no i jeszcze jedno, tydzień po operacji to stanowczo za wczesnie na "przesiadywanie" przy komputerze, więc się nie martw, to normalne :x :x :x

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 14:11
przez eli-50
Witaj Innek :ymhug:
Odpoczywaj, w miarę możliwości czytaj i oszczędzając się wracaj do swojej formy %%- :-*

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 14:56
przez olikkk
Witam Cię Innek w naszym Syrenkowym Gronie :ymhug:
Mam nadzieję, że troszkę się przydały nasze doswiadczenia i porady przed operacją :-)
Po operacji tez zwykle sporo pytań się rodzi, bo jak sama napisałas w tytule wątku - zaczął się nowy rozdział, który ma swoje tajemnice ;)
Nie martw się tym, myśmy już prawie wszystkie tajemnice odkryły i chetnie się nimi podzielimy, jeśli tylko zechcesz :x
Proflilaktycznie możesz prześledzić watki w dziale po operacji, gdzie są nasze doswiadczenia i przestrogi, na co uważać, czego się spodziewać i jak radzić sobie z roznymi mozliwymi problemami ;)

Gdybyś jednak miała pytania, to odwaznie pytaj, znajdziemy odpowiedź :-)
Trzymaj się dzielnie, uważaj na siebie, na ile mozesz dreptaj po mieszakaniu, ale jak sily nie pozwolą, to wskakuj do lozeczka i wracaj do nas :x
Pozdrowieniam Cię bardzo cieplutko i witam na naszym forum :ymhug:

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 15:47
przez spinia
Witaj Innek :ymhug: :ymhug:
Zdrowiej spokojnie w domowym zaciszu @};- @};-

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 16:00
przez sten.ia
I ja Cie witam Innek :)

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 17:11
przez Margo
No cudnie mamy nową Syrenkę wśród Nas - Witam Cię Inneczku :ymhug: :-* :-* :-*

Odpoczywaj, nabieraj siły , najgorsze już za Tobą :D , czerp z doświadczeń dziewczyn i sama jak będziesz w stanie też pomagaj innym ... pamiętaj z nami mniej boli :D :x :-* :-* :-* %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%-

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 19:36
przez Lena
Hej hej Innek - wita Ciebie trójmiejska Syrenka :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: %%- %%- %%- %%- %%-

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 20:00
przez zyta
:kolobok_heart:

Witam!

Teraz będzie tylko lepiej.

Zyta

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 20:18
przez alaan48
Witaj INNEK teraz będziesz miała troszkę czasu dla siebie i dla nas,uwierz mi, że tutejsze Syrenki już postarają się o to, abyś szybko wróciła do zdrówka.W Syrenkowie atmosfera jest niesamowita, a to działa jak balsam na zdrowie :)
%%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- :-h :-h :-h

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 21:39
przez iwon62510
Innek powitana jesteś przez Syrenki to i ja Cię pozdrawiam i powrotu do zdrówka życzę.. :x :x

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 22:04
przez michalinda
Witaj Innek, śpieszę donieść, że miałyśmy operację tego samego dnia, więc razem rozpoczynamy to nowe życie. Ja tez dochodzę do siebie, choć pewnie mnie jest łatwiej, bo miałam laparoskopię. Razem damy radę. Gorąco pozdrawiam.

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 22:21
przez Diara
Witaj Innek :ymhug: w Syrenkowie.
Rob tyle ile możesz i w tempie na jaki Ci pozwoli organizm, odpoczywaj i niczym się nie martw - jeszcze chwila a zapomnisz co to anemia i poczujesz jakie życie bez @ jest piękne :D

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 22:59
przez tessunia49
Innek witaj :ymhug:
Zdrowiej i odpoczywaj :-*

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 16 kwi 2015, o 23:44
przez Elinka
Ja też Cię witam Innek, dobrze że tu trafiłaś, są tu niesamowite kobietki,które dają mnóstwo wsparcia.
Ja jeszcze Syrenką nie jestem-szykuję się do operacji (24.04.2015).
Pozdrawiam i wracaj do zdrówka .

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 18 kwi 2015, o 16:21
przez Jaggoda
witaj INNEK w syrenkowie pozdrawiam Cię i życzę szybkiego powrotu do zdrowia @};- @};- :kolobok_heart: :x

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 19 kwi 2015, o 16:45
przez Innek
Dziękuję za wszystkie miłe słowa. I za to forum, bo w szpitalu otrzymałam śladowe ilości informacji jak postępować po operacji. Tak jak gdzieś tu na forum napisano - brakuje broszurki/ulotki o tym np. jak się odżywiać, unikać wzdęć, itp. Tu na forum przeczytałam jak wstawać z łóżka żeby nie bolało. Bardzo pomocne to forum!!! :ymapplause:
Mam 43 lata. Jesienią pojawiły się pierwsze bardzo obfite miesiączki. W listopadzie trafiłam do lekarza, który zdiagnozował cykle bezowulacyjne,przerost endometrium, zapisał tabletki hormonalne. Niestety, żadnej poprawy nie było, a wręcz znaczne pogorszenie.Anemia. Następna wizyta na początku marca i już widać było 2,5 cm mięśniaczka. Znów tabletki. Pod koniec marca, po koszmarnych miesiączkach ( a właściwie ciągłym krwawieniu) kolejna wizyta w lekarza. Mięsniaczek urósł o 2 cm.Od razu po sugestii lekarza zdecydowałam się na operację marząc o tym by wreszcie uwolnić się o krwawień,anemii, podpasek, dyskomfortu higienicznego .8 kwietnia operacja, . Operował mnie kolega, znamy się prawie 30 lat, jesteśmy sąsiadami, moim lekarzem jest 15 lat, więc zaufanie mam w 100%. Znieczulenie "w kręgosłup" (chociaż zanim dotarłam do szpitala myślałam, że za nic w świecie nie zdecyduję się na taki rodzaj znieczulenia, a jednak, raz kozie śmierć), drzemka w czasie operacji. Jeden mięśniak, ale wredny usunięto wraz z macicą (trzonem). Obudziłam się dopiero na sali pooperacyjnej z drenem w brzuchu i cewnikiem. Wspaniała opieka, środki przeciwbólowe pozwoliły przetrwać. Najtrudniejsze było wyciąganie drenu (oj, pokrzyczałam sobie :(( i pierwsza pionizacja.Na pokoju dwie przemiłe kobietki - towarzyszki niedoli umilały czas.
Po powrocie do domku jest coraz lepiej. Mam już wyciągnięty szew. Bardzo uważam co jem, bo nie omijają mnie zaparcia, z którymi był problem już wcześniej (choćby dlatego, że przyjmowałam hemofer). Wczoraj miałam jazdę w wypróżnieniem, dosłownie jęczałam z bólu, a domownicy stali wystraszeni pod drzwiami łazienki), pomógł czopek.Piję herbatki ziołowe, rumianek, koper włoski, mięta. Jem ciemnoziarniste pieczywo , nic surowego, nic wzdymającego, już dawno temu zrezygnowałam z kawy. Sama jestem w szoku jaka ja jestem zdyscyplinowana (!!!) Dużo leżę, odpoczywam. Mam oparcie w rodzince i chociaż sama najchętniej złapałabym za mopa i co nieco poprawiła to daję sobie spokój... Rzeczy do prasowania poprasuje moja mama.
Zastrzyki "kleksa" robi mi mąż. Biorę preparaty z żelazem, witaminki.
I jeszcze coś . Moje problemy zdrowotne zaczęły się w trudnym etapie życia - wraz z kolejnym epizodem depresji, problemami w pracy. Koszmarne krwawienia, anemia, złe samopoczucie dały we znaki. Dziś, po operacji, muszę stwierdzić, że tego mięśniaka to mi chyba niebo(?) zesłało. Tak, tak. Udało mi się "przewartościować" swoje życie, zauważyć, że wokół mnie jest wielu życzliwych ludzi, którzy się o mnie martwią/chcą pomóc/itp. A moja rodzinka, mąż, dzieci, rodzice są dla mnie najważniejsi.I zdrowie oczywiście. Nie wiem czy to powód do dumy, ale dziś patrzę w lustro i uśmiecham się myśląc "dałam radę".
Pozdrawiam :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :x

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 19 kwi 2015, o 20:28
przez ismena
Dzielna Dziewczynka :x :x :x :x :x :x :x :-* :-* :-* :-* :-* :-* :-* :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug:

a mopa sobie odpuść jeszcze przez chwilę ;)

Re: Nowy rozdział - bez macicy

PostNapisane: 19 kwi 2015, o 21:00
przez zyta
Na zaparcia polecam lactuloze ( syrop ) poczujesz ulgę.

Pozdrawiam
Zyta