Strona 1 z 1

Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 1 kwi 2015, o 13:43
przez CortinaW
Chciałam sie przywitać z Wami dziewczyny, jest to moj pierwszy post na tym forum, ale czytam was juz od zeszłego roku.
Krótko o sobie :
Jestem z Opola tzn. bardziej z woj .opolskiego, jestem pracująca mam 18-latki mam na imię Agnieszka.
Na forum trafiłam szukając informacji przed moim zabiegiem ginekologicznym ktory miałam w pazdzierniku ubiegłego roku.
Bardzo wiele dowiedziałam sie od Was o sprawach ktore trapiły mnie przed i po zabiegu, dzieki Wam zdecydowałam sie na złożenie wniosku po szpitalu do sanatorium i chociaz nie uniknęłam błedów to w efekcie z sukcesem stałam sie posadaczka numeru nadanego przez NFZ i oczekuje na decyzje kiedy i gdzie wyslą mnie na podleczenie mojego skolatanego ciała.

Myślę, że o ile moja wiedza i "doświadczenie" zwiazane z operacja czy pobytem w szpitalu a także sprawy związane z załatwianiem sanatrium moga sie komus przydać to chetnie sie tym podzielę z Wami.
Pozdrawiam
A jeżeli ktos miałby pytania do mnie to prosze bardzo chetnie pogadam.
Aga :kolobok_spruce_up:

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 1 kwi 2015, o 14:49
przez ismena
Witaj CortinaW -szkoda trochę, że dopiero teraz zdecydowałaś się odezwać. Łatwiej byłoby Ci przejść trudne chwile. Ale lepiej późno niż wcale.
Napisz coś więcej o sobie, jak zrozumiałam masz dwójkę dzieci w wieku 18 lat? Bliźniaki?

Powiedz, jak po tych kilku miesiącach się czujesz? Każda z nas inaczej przechodzi powrót do życia, mimo że niekiedy jest tak, że dopiero teraz to życie tak na prawdę się zaczyna ;)

Pozdrawiam Cię serdecznie :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug:

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 1 kwi 2015, o 15:04
przez CortinaW
Oj nie, nie mam dwojki dzieci tylko jedna córkę w wieku 18-tu lat.
Sama nie wiem czemu czytałam Was bez rejestrowania sie na forum , nie raz miałam ochote cos dodac od siebe albo o cos zapytac.....no ale nie ma tego złego...teraz to nadrobię.
Moja histori choroby była krotka i chyba typowa zaczeło sie od obfitych miesiączek , mocno mi dopiekły bólowo i ogolnie masakrycznie sie czułam przed bolał mnie tył pleców własciwie ciagle cos sie działo . Zgłaszałam to oczywiscie mojej ginekolozce ale ona twierdziła ze to typowe w moim wieku az wreszcie wymusiłam na niej badanie USG i okazało sie ze mam mięsniaki i to juz dosc duze.
Skierowano mnie na wyłuskanie ich przez pochwę ale cos mnie tkeło i poszłam soebie prywatnie do innego gina ktory uswiadomił mnie ze umiejscowienie moich miesniaków jest takie ze wyłuskanie ich jest bezzsensowne i wrecz niemozliwe , poniewaz znajduja sie po zewnetrznej scianie macicy i ich usuniecie spowoduje ze powstanie" dziura" tak własnie sie wyraził.
A wyłuskanie czesciowe spowoduje ze to cholerstwo znowu odrosnie.
Skonataktowałam sie z lekarzem - ordynatorem ze szpitala MSw w Opolu poniewaz wiele moich znajomych pan chodziło do niego i bardzo ceniło jego oddział i wiedze. Zobaczył moje zdjecia i wydruki USG i powiedział ze tylko ciecie i operacja oszczedzająca jak sie uda i odrazu zapisał mnie na termin zabiegu.
Operacje miałam w pazdzierniku , byłam cieta poprzecznie miałam znieczulenie w kregosłup operacja bez komplikacji , 6 dni w szpitalu i potem 3 miesiace na zwolnieniu.
Teraz juz jest ok w styczniu wrociłam do pracy siedze za biurkiem, jak wiadomo nie miesiączkuje ale czuje sie róznie czasami bola mnie piersi czasami dół brzucha bo w koncu mam jajniki....
Wystarałam sie o sanatorium aby podleczyc sie juz całkiem o ile to mozliwe i czekam sobie na swoja kolej mam numer 296 a zaczełam od nr 312 , w zeszły piatek.
To tyle narazie kobitki zmykam do domku ....odezwe sie pozniej
Aga

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 1 kwi 2015, o 15:12
przez olikkk
Miło mi powitać jeszcze jedną Agnieszką na naszym forum :ymhug:
Bardzo się cieszę, że jesteś kolejną osobą, która razem z nami przygotowywała się do operacji i skorzystała z podpowiedzi, jak starać sie o sanatorium ;;)
Sama radość słuszeć, że jesteśmy komuś potrzebne :D
Jeszcze bardziej się cieszę, że choć dopiero po pół roku od operacji, to jednak zdecydowałaś się do nas dołączyć i ochoczo zoferowałaś swoją pomoc szukajacym wsparcie i odpowiedzi na nurtujące pytania, zwiazane z operacją :-)
Mam nadzieję, że będziesz się u nas czuła dobrze i zadomowisz się na dłużej, do często bardzo Cię zapraszam :kolobok_curtsey:
Witaj wśród Syrenek :ymhug:

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 1 kwi 2015, o 15:44
przez Margo
Witamy Cię bardzo serdecznie CortinaW Syrenkowo to cudne miejsce , ale już o tym wiesz skoro poczytywałaś Nas już od dłuższego czasu.
Czytam tak Twoja historię i widzę wiele podobieństwa z moimi perypetiami.
Na pewno Twoje doświadczenie przyda się niejednej kobiecie szukającej pomocy na forum.

Pozdrawiam Cię i życzę zdrówka :-* %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- tradycyjnie -ale jeszcze dziewczyny sypną Ci zielskiem ;) :D

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 1 kwi 2015, o 22:13
przez Lena
Helo CortinaW :D :D :D %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%- %%-
Witam Ciebie bardzooooooooooo serdecznie :ymhug: @};- :ymhug: :ymhug: :ymhug:

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 1 kwi 2015, o 22:15
przez spinia
Witaj :ymhug: :ymhug:

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 2 kwi 2015, o 14:02
przez eli-50
CortinaW :ymhug: miło Cię widzieć w naszym gronie. Każda dobra rada na miarę złota ;) . Pozdrawiam cieplutko :-* %%- %%- %%-

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 2 kwi 2015, o 17:54
przez Diara
Witaj CortinaW :ymhug: rozgość się i bądź z nami na dobre i złe ... już się pewnie dawno zorientowałaś, że to co przeszłyśmy bardzo nas łączy a w życiu potrzebne są osoby, które naprawdę nas rozumieją ... :ymhug:

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 2 kwi 2015, o 21:50
przez Grażyna57
CORTINAW....witaj w Syrenkowie :ymhug: :ymhug: :ymhug: :D :D :D :D :D

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 3 kwi 2015, o 17:17
przez basia65
CortinaW witam Cię bardzo serdecznie na tym forum :ymhug: i cieszę się że dobrze się czujesz %%-

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 4 kwi 2015, o 21:33
przez hopeless
Witaj CortinaW! Jestem prawie Twoją rówieśniczką, córkę też mam 18-letnią, prawie jesteśmy sąsiadkami, ja z dolnośląskiego, historia choroby i zakres operacji podobny. Ja do sanatorium jadę w lipcu, miałam termin na maj, ale musiałam zmienić. Czekałam na przydział niecały miesiąc. Od złożenia wniosku w lutym w ciągu 2 tygodni otrzymałam skierowanie do Krynicy, ale po zmianie terminu jadę do Połczyna. Nie mam bladego pojęcia skąd w jednym oddziale dają numerki a w drugim tak szybko to załatwiają. Zyczę Ci finalizacji wyjazdu w terminie dla ciebie korzystnym. Pozdrawiam świątecznie.

Re: Pół roku po operacji :-)

PostNapisane: 14 cze 2015, o 22:20
przez olikkk
CortinaW czy już coś wiadomo o terminie wyjazdu do sanatorium ?
Jak tam w Twoim mieście przy okazji festiwalu ;)
Może chodzisz na koncertu :D
Pozdrowiam Cię cieplitko :-*