Strona 1 z 2

Pooperacyjnie

PostNapisane: 21 cze 2014, o 22:51
przez MoniQue
Witam wszystkie Syrenki i dziękuję za przyjecie mnie do swojego grona. Na szczęście trafiłam na to forum zaraz po operacji- było dla mnie wsparciem i zródłem informacji, co w tamtym czasie, dwa miesiace temu,okazało się niezwykle ważne, gdyż gin, choc w porządku, ale jednak facet, nie utozsamiał się oczywiscie w pełni z moimi problemami i lękami. z Waszych wypowiedzi, dziewczyny, wynika, że dajecie radę temu, co się Wam przytrafia- i to jest super, gdyż naprawdę pomaga przetrwac! Dzięki :)

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 21 cze 2014, o 23:02
przez iwon62510
MoniQue tafiłaś pod dobre skrzydła Aniołów...na pewno samej Cię nie zostawimy.. :)

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 21 cze 2014, o 23:07
przez basia65
MoniQue bardzo dobrze trafiłaś, witaj na naszym forum :ymhug: jak już wiesz na nas zawsze można liczyć, :) odezwij się jeszcze i napisz jak się czujesz :-\ dużo zdrówka Ci życzę, pozdrawiam :)

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 21 cze 2014, o 23:36
przez olikkk
MoniQue fajnie , że się odezwalaś :ymhug:
Troszkę to trwalo zanim się odważylaś, ale lepiej później niż wcale ;)

Super, że znowu komuś się przydalyśmy :D
Dużo zdrowka Ci życzę i zapraszam do czestrzych odwiedzin u Syrenek :-*

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 22 cze 2014, o 00:33
przez bulbinka536
MoniQue cieszę się ,że trafiłaś do syrenkowa i przydały Ci się nasze rady :ymhug:
Dużo zdrówka Ci życzę :-* %%- %%- %%-

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 22 cze 2014, o 06:44
przez ismena
MoniQue witaj Syrenko. Cieszę się że trafiłaś do nas. Kwiecień był bardzo obfitujący w operacje. Ja miałam 14-ego, ale jest ktoś kto miał 10-ego, 16-ego czy 23-ego. Dużo nas kwietniowych. :ymhug:

Napisz jak się czujesz i w ogóle napisz nam coś więcej o sobie. Jak masz jakieś pytania czy wątpliwości zawsze odpowiemy (a przynajmniej spróbujemy, ale zazwyczaj przy takiej ilości osób , któraś coś wymyśli).

Udanej niedzieli Ci życzę :ymhug: :ymhug: :ymhug:

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 22 cze 2014, o 07:27
przez ewikaa
Ja tez cię witam :) .Miałam operację prawie w tym samym czasie co ty .pozdrawiam ;)

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 22 cze 2014, o 08:40
przez 5anioleczek5
Serdecznie Cie MoniQue witam miałam operację w tym samym czasie co TY czyli 10 kwietnia br :) :)
fajnie że do nas trafiłaś dziewczyny są fajne i bardzo serdeczne starają z całych sił się pomagać
wiele miałam wątpliwosci i dzięki im wsparciu jakoś te najgorsze chwile przeszły , ale nie martw
się teraz już tylko będzie lepiej @};-

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 22 cze 2014, o 20:56
przez Diara
Witaj Moniczko :ymhug: Cieszę się, że jesteś z nami i już szczęśliwie po i dobrze się czujesz.
Ja też jestem kwietniowa (10.04.ub. roku) Dużo zdrówka życzę :ymhug:

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 23 cze 2014, o 13:35
przez Grażyna57
Ja też Ciebie witam i mocno przytulam :ymhug: :ymhug: :ymhug: :x

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 23 cze 2014, o 18:19
przez laguna
Cześć MoniQue.Dużo zdrówka, jak pisały dziewczyny najgorsze masz za sobą i teraz będzie tylko lepiej :ymhug:

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 23 cze 2014, o 21:03
przez konwali@
MoniQue witam serdecznie :ymhug:
Dużo zdrowia Syrenko :)

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 25 cze 2014, o 16:38
przez dziabdol
dziewczyny,jak to jest ze jedne z nas maja z mety terapie hormonalna jak np. ja w 2dzien po operacji,a niektóre jak widze wcale,chodzi mi o kobietki po wycięciu wszystkiego.jak czuja się te które nic nie biora

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 25 cze 2014, o 16:45
przez Lena
Dziabdol- nie mam pojęcia jak to jest. Ja dostałam hormony w dniu wyjscia ze szpitala i biorę je już prawie 4 lata. Pisałam gdzieś o tym wcześniej, że jedyne co robiłam z hormonami to sposób ich dawkowania. Raz kleiłam cały plaster, raz pół, ale obecnie cały czas znowu kleję cały.
Pozdrawiam :D

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 25 cze 2014, o 16:49
przez bulbinka536
Dziabdolku ja też dostałam przy wyjściu ze szpitala ,ale w sumie sama się upomniałam ;) ,bo już mnie dopadło w
drugiej dobie . :p

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 25 cze 2014, o 19:17
przez basia65
Dziabdolku nie wiem jak to jest, ja dostałam plasterki po miesiącu, ale zaraz po operacji nie miałam żadnych objawów wypadowych, a dopiero po ok. 2-ch tygodniach, pozdrawiam :) :ymhug:

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 25 cze 2014, o 21:23
przez vika45
Dziabdołku ja pierwsze objawy czyli uderzenia miałam po 5 tygodniach. bawiłam się w naturalne metody z racji przebytej zakrzepicy.Poległam po siedmiu miesiącach bo nie dało się żyć z moimi kąpielami potowymi :D

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 25 cze 2014, o 21:35
przez iwon62510
Dziabdolku z tymi hormonami,to jak widzę u każdej inaczej,ja miałam operację w marcu,a hormonki zaczęłam brać od listopada...jak u gina zaczęłam marudzić na kiepski nastrój i bolące stawy.. :(

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 25 cze 2014, o 21:53
przez cios
Dziabdolku powiem ci, ze zdecydowanie lepiej mi było z plasterkami niż bez nich. teraz jednak jestem już 3 miesiąc na odwyku i jeśli tak dalej będzie jak jest, to zostanę już dożywotnio bez nich. Chyba, że mnie coś dopadnie jak nie daj Boże Vikę....

Re: Pooperacyjnie

PostNapisane: 25 cze 2014, o 22:37
przez magonia24
Dziabdolku no ja jestem takim przypadkiem, który nic nie dostał po operacji, nic nie brał i nie bierze. Piszę o HTZ ;)
Byłam nastawiona na HTZ, powiem więcej byłam pewna, że mnie to dopadnie a tu... zonk :D Nic, no może jakieś drobne ciepełko raz na kilka dni czy nerwowość i bezsenność zaraz po operacji. Po około miesiącu od operacji, naczytawszy się mnóstwa informacji o menopauzie i jej dolegliwościach, zaczęłam profilaktycznie zażywać suplementy i ziółka (piszę o tym w moim wątku po operacji)
Od ponad roku je zażywam i nie wiem jakby było bez nich :-?? Czuję się świetnie, dużo lepiej niż przed operacją. Od czasu do czasu "przeleci" mnie kilkusekundowe ciepełko i to wszystko. Jestem spokojna, nic mnie nie boli i oby jak najdłużej.
To jednak moje osobiste doświadczenia i każdy jest inny.

PS Lekarz nie chciał mi od razu po operacji przepisać plastrów (taka wyrywna byłam choć nic mi nie dolegało) bo powiedział, iż musi pacjentkę poobserwować. Poza tym ryzyko zakrzepicy pooperacyjnej jest większe (dostaje się zastrzyki z heparyną) a HTZ zwiększa krzepliwość krwi. Jedno drugie wyklucza.\
Jak widać miał rację :-?
Pozdrawiam :-*