Strona 1 z 1

Basia

PostNapisane: 18 wrz 2013, o 20:56
przez basia65
Witajcie wszystkie SYRENKI.
Znalazłam to forum przypadkiem już po ok. tygodnia od mojej operacji. Przeczytałam bardzo wiele cennych i pomocnych informacji. W tej chwili minęło już 5 tygodni od operacji, czuję się dość dobrze, chociaż dokuczają mi jeszcze wzdęcia oraz poty, ale wierzę, że będzie coraz lepiej. Oczywiście uważam na siebie no i oczywiście nie dźwigam. Pozdrawiam. :)

Re: Basia

PostNapisane: 18 wrz 2013, o 21:02
przez cios
Basiu witaj i zapraszam cie w imieniu wszystkich obecnych i nieobecnych syrenek na pogaduszki do wątku porozmawiajmy
viewtopic.php?f=2&p=10686#p10686
Cieszę się, że możemy wirtualnie Ci pomóc. Wpadaj częściej i nie krępuj pytać o wszystko!!!!!!!!!!

Re: Basia

PostNapisane: 18 wrz 2013, o 21:07
przez ismena
Ja też Cię witam Basieńko. Ja jestem niedoszła Syrenka (póki co na razie migam się od noża ;) ).
Ale wznoszę ręce do Boga w podziękowaniu za to forum - człowiek zupełnie inaczej się czuje gdy wie że jest ktoś kto go wysłucha i doradzi (a czasami nawet obsztorcuje jak potrzeba).
Pozdrawiam Cię mocno ;;)

Re: Basia

PostNapisane: 18 wrz 2013, o 21:10
przez olikkk
Witam Cię Basieńko bardzo cieplutko :-* Widzę, że operację miałaś w podobnym wieku do mojego, powód operacji, zakres i hormonki, wszystko jak u mnie, czyli sporo nas łączy ;)
Nie wiem jak długo kleisz plasterki, ale czasem trzeba na efekty poczekać troszkę. U mnie było to ok 2 miesiące, więc myślę, że niebawem będziesz miała coraz mniej dolegliwości i będziesz się czuła coraz lepiej :)
Tego Ci życzę z całego serducha, cieszę się, że do nas trafiłaś i troszkę się od nas dowiedziałaś :)
Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do naszego grona, czuj się jak u siebie w domu :-*

Re: Basia

PostNapisane: 18 wrz 2013, o 22:09
przez basia65
Dziękuję Wam za miłe przyjęcie, Oliku, właściwie to dopiero nakleiłam w poniedziałek pierwszy plasterek i zdaję sobie sprawę z tego, że na efekty trzeba poczekać. :)

Re: Basia

PostNapisane: 19 wrz 2013, o 18:55
przez Diara
Witaj Basiu :)
Myślę, że nie raz będziesz miała poczucie, że takie Syrenkowo to strzał w dziesiątkę. Nie będzie takiego pytania, na które nie dostaniesz odpowiedzi albo podpowiedzi. Zapraszam, rozgość się. :ymhug: No i oczywiście dużo zdrówka życzę i dbaj o siebie. %%-

Re: Basia

PostNapisane: 19 wrz 2013, o 20:07
przez bulbinka536
Basiu witaj w syrenkowie :ymhug:
Cieszę się ,że nas znalazłaś :)
Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrówka :ymhug:

Re: Basia

PostNapisane: 19 wrz 2013, o 21:18
przez iwon62510
Basiu ja to Forum znalazłam,też po operacji ,jakieś 2-3 tygodnie i już się tu zakorzeniłam 2 lata.. ;) ...wiedzy tu mnóstwo....a kobietki serce :x ..oddadzą dla drugiej osoby... :-* :)

Re: Basia

PostNapisane: 20 wrz 2013, o 11:15
przez Beaplus
Basiu witam Cię serdecznie. :-* :-*
Mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze czuła, pytaj o wszystko, postaramy się na każde pytanie odpowiedzieć. Dużo zdrówka Ci życzę. :ymhug:

Re: Basia

PostNapisane: 20 wrz 2013, o 15:31
przez vika45
Witaj Basiu ja trafiłam tu trochę przed zabiegiem i byłam przez dziewczyny douczona. Ale forum jest jak narkotyk i uzależnia, oj barrrrdzo! :))

Re: Basia

PostNapisane: 17 paź 2014, o 21:36
przez basia65
Odszukałam swój wątek :) Minął rok i kilka miesięcy od mojej operacji i czuję się bardzo dobrze. Oczywiście kleję plasterki z terapią hormonalną, bo inaczej nie byłabym wstanie normalnie funkcjonować.

Skierowanie na operację dostałam jakieś 5-6 tygodni przed operacją, byłam wystraszona, ale postanowiłam zbyt długo nie czekać, przed operacją w szpitalu dowiedziałam się, że ok. 6 tygodni będę na zwolnieniu lekarskim, mieliśmy zaplanowany urlop w lipcu wyjazd do Szczawnicy i bardzo chciałam tam pojechać, w pracy nic nie mówiłam o planowanej operacji, bo pewnie nie mogłabym skorzystać z tego urlopu :( dopiero po powrocie powiadomiłam szefa :) i było szukanie jakiegoś zastępstwa, ale to już inna sprawa :) Natomiast przed operacją nie zdawałam sobie sprawy o dolegliwościach i oszczędzaniu się po operacji, dopiero w szpitalu się o tym dowiedziałam, i było szukanie w internecie :)
Nie żałuję decyzji o operacji. Przed otrzymaniem recepty na plasterki miałam zrobić mammografię, ale moja gin. zapisała mi plasterki bez czekania na wynik, gdyż bardzo dokuczały mi nagłe poty i uderzenia gorąca, potem musiałam jeszcze zrobić usg, a następnie była biopsja i wykluczono najgorsze, czego się strasznie obawiałam.
Po kilku miesiącach zaczęły mi dokuczać kołatania serca, to znowu były kolejne badania tym razem u kardiologa, na szczęście żadnej poważnej wady serca nie stwierdzono, tylko nieznaczną arytmię, na która nawet nie otrzymałam leków, bo jest niewielka :)

Przez ten rok i kilka miesięcy odwiedziłam chyba więcej różnych lekarzy, niż w całym dotychczasowym moim życiu.

Re: Basia

PostNapisane: 18 paź 2014, o 18:25
przez Diara
Basiu :ymhug: najważniejsze, że mimo wszystko czujesz się dobrze ... niestety jesteśmy już w takim wieku, że musi ciągle coś boleć :ymhug: Z tego co się orientuję jesteś pozytywnie nastawiona do świata i ludzi, więc dajesz radę.I tak trzymaj.Dużo zdrówka Basieńko :)
A ja nie mam swojego wątku :((

Re: Basia

PostNapisane: 18 paź 2014, o 21:31
przez basia65
Diaro dziękuję bardzo :) dokladnie to ujełaś, staram się zawsze myśleć pozytywnie, chociaż nie zawsze to się udaje, bo życie jest często skomplikowane, ale ogólnie nie narzekam na swój los i zawsze staram się znaleźć coś pozytywnego :)

Re: Basia

PostNapisane: 20 paź 2014, o 11:22
przez olikkk
Basiu fajnie, że wróciłaś do swojego wątku i napisałaś co dalej u Ciebie po operacji :-)
Mam nadzieję, że operacja poprawi Twój stan zdrowia i komfort życia, czego Ci życzę z całego serca :x
Byłoby super, gdyby nasze Syrenki przy okazji kolejnych rocznic , pisały w swoich wątkach jak się czują z upływem lat, czy są zadowolone ze swojej decyzji :-)