Strona 1 z 5
Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
6 mar 2021, o 08:08
przez Sabinka M
Witajcie kochane Syrenki, Jestem dzis 8 dzien po operacji usuniecia macicy z przydatkami i usunieto kawaleczek pochwy.Moje jajniki zostaly zakonserwowane. Mam 45 lat wiec lekarz zalecil mi taka metode.
Rak szyjki macicy . Mialam Cin 3 wielkosc goza nie przekraczala 1,02 mm ( 1b1 ) Brak przerzotow. Syrenki moja operacja odbyla sie w xxx ( przepraszam nie przeczytalam regulaminu dokladnie ) bo tutaj mieszkam na samym wstepie lekarz chcial operowac ale po namysle stwierdzil ze mam mala macice i robot wykona ta operacje. Bardzo sie ciesze ze was znalazlam i czytam i czytam. To wspaniale ze nie jestem sama w tym trudnym czasie. Pozdrawiam was serdecznie Syrenki i dziekuje za przyjecie

Re: Robot Da Vinci

Napisane:
6 mar 2021, o 08:45
przez monte
Witaj 🙂
Bylam operowana z podobnego powodu,CinIII H-SIL.Tez mam pozostawione jajniki ale bylam operowana tradycyjnie z cięciem poprzecznym.
Chyba zadna z nas nie byla operowana przez robot.
Zdrowiej szybciutko 🙂
Re: Robot Da Vinci

Napisane:
6 mar 2021, o 09:30
przez Mari
Witaj Sabinko
Re: Robot Da Vinci

Napisane:
6 mar 2021, o 10:36
przez Sabinka M
Dziekuje ze jestescie

tu gdzie mieszkam operuja raka szyjki jezeli macica jest mala wlasnie Da Vinci. W moim przypadku operacja trwala 4 godzinki. Do dzis nie wieze ze to wszystko dzieje sie na prawde. Na pewno kazda z nas wie i bedzie dzien operacji pamietac do konca zycia. Jak tu dalej zyc, mam metlik w glowie. Co tak na prawde sie wydazylo w moim zyciu Rak ?
Listopad 2020 informacja ze jestem chora 26 luty 2021 juz po operacji, nastepny dzien juz bylam w domu. Moj lekarz 9 Marzec ma do mnie dzwonic i omowic dalszy plan leczenia. Pisze to wszystko niby sobie zdaje sprawe co sie stalo ale tak naprawde chce mi sie wyc. Przepraszam was Syrenki ale jestem jeszcze w takim szoku ze nie potrafie normalnie myslec a gdzie tam przecinki czy na ortografie zwracac uwage. Czy kiedys bedzie jeszcze normalnie, jak to wszystko bedzie 1000 pytan na ktore nie znam odpowiedzi
Re: Robot Da Vinci

Napisane:
6 mar 2021, o 11:45
przez Enia
Witaj...Sabinka . będzie dobrze .Potrzeba czasu . I wsparcia bliskich osób. Pisz tu na forum .Mi pomogły i pomagają Kochane Syrenki. Ja nie mam jajników więc dodatkową hormony warują ..Biorę ziołowe tabletki . I jest się przy tym emocjonalnie niestabilnym ..Uważaj na siebie .odpoczywaj .nie dźwigaj .Pozdrawiam
Re: Robot Da Vinci

Napisane:
6 mar 2021, o 12:03
przez monte
Będzie będzie normalnie.
Lub podobnie do normalnie ☺
Re: Robot Da Vinci

Napisane:
6 mar 2021, o 12:43
przez Danka
Witaj Sabinka.
Będzie normalnie, będzie pięknie tylko trzeba w to uwierzyć.
Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
6 mar 2021, o 13:17
przez olikkk
Witaj
Sabinko
Minie szok, miną dolegliwości po operacji i znowu będzie normalnie
Minęło właśnie 11 lat od mojej operacji i jest 👌 czego i Tobie z całego serca życzę
Ps.
Nastąpiła mała korekta tutułu postu

Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
6 mar 2021, o 18:36
przez Anita71
Cześć Sabinko! Musimy wierzyć w to, że będzie normalnie i tego trzeba się trzymać.

Będą wzloty i upadki te związane z naszym stanem po operacji. Ale trzeba starać się myśleć pozytywnie. Masz jajniczki to zapewne ominą Cię dolegliwości menopauzalne, trzymaj się dzielnie Syrenko

Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
7 mar 2021, o 12:00
przez Sabinka M
Dzien dobry Syrenki, dziekuje i wieze wam ze bedzie dobrze bo musi ale wlasnie te wzloty i upadki. Od 2 dni okropne bole miednicy i lewej nogi a raczej pachwiny. Lekarz mi przed operacja wyjasnil ze moga byc problemy po usunieciu wezlow chlonnych ale ja w ten dzien o niczym innym nie myslalam tylko zeby usunac gada. Pod wieczor dokladnie przed 19 zaczynam miec na zmiane, zimno cieplo zimno cieplo. Te napady ciepla sa jeszcze okey ale jak przychodzi te zimno to sie czuja jak bym stala w mrozie - 20 stopni. Od jutra moj syn wraca do szkoly a maz do pracy i zostaje sama w domku, zebym tylko dala rade

Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
7 mar 2021, o 12:09
przez hugnonot
Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
7 mar 2021, o 14:03
przez Sabinka M
Dziekjue Ci bardzo. Duzo chodze, cale mieszkanie zwiedzilam i tak chodze i chodze. Najgorzej jest zejsc na parter bo mieszkam w mieszkaniu ktore ma 2 poziomy i te cholerne schody.
Ale wiem ze musze, plakac sie chce bo tak boli. Dostalam Morfine w szpiatlu i po wyjsciu jeszcze bralam 1 dzien plus do dzis biore tylko Paracetamol. Wczoraj znowu wzielam jedna tabletke ale wiem ze na dlusza mete nie moge przesadzic bo sie przyzwyczaje. Duzo pije wody i herbatek. Dieta zeby nie miec problemow z wc. Dzis po prysznicu czuje troszke ulgi w biodrach i miednicy.
Mam wrazenie ze z minuty na minute wszystko sie tak szybko zmienia.
Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
7 mar 2021, o 14:06
przez Sabinka M
Syrenki a co to jest ten wynik HP ? Przy wypisie lekarz tylko powiedzial ze wyniki krwi sa fantastyczne, dostalam duzo papierow ale nie jestem w stanie nic wyczytac sama bo sie boje ze jak zaczne czytac sama to sobie tylko zaszkodze.
Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
7 mar 2021, o 14:18
przez Mari
HP wynik histopatologiczny
Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
7 mar 2021, o 15:02
przez Enia
Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
7 mar 2021, o 20:36
przez Sabinka M
Dziekuje ci Enia

ja od 3 dni tak chodze i chodze. Od jutra jestem sama w domku, syn do szkoly a maz wraca do pracy. Zadzwoni lekarz to o wszystko dokladnie wypytam, pamietam ze mi powiedzial ze z kazdego narzezadu dostane raport ktory wycieli. Najwazniejsze ze dran byl tylko na szyjce macicy i nie zdazyl isc dalej.
Ja zanim poszlam na operacje bardzo duzo czytalam o raku szyjki macicy ale najbardziej sie balam nie operacji ale wlasnie zycia po niej i co dalej. Najbardziej boli mnie to ze musze oklamywac moja corke ktora jest w ciazy. Pamietam dzien kiedy sie dowiedzialam o jej ciazy i rownoczesnie wiadomosc od mojego lekarza ze jest goz w moim ciele ale nie moglam jej nic powiedziec a dzis wiem ze dobrze zrobilam ze nic jej nie powiedzialam bo sie bardzo o nia balam. Kiedys jej powiem wszystko, musze byc silna zostane babcia

Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
8 mar 2021, o 11:02
przez Enia
Witaj. To dobrze że nie mówiłaś córce o swoich problemach . Pierwsze miesiące ciąży trzeba uważać. Potem jej wytłumaczysz..Przesyłam dużo dobrej energii żebyś była zdrowa dla wnuka czy wnuczki . Mój mąż się śmieje że dla wnuczki to zawsze mam czas i jak jest u nas to babcia szykuje same smakołyki .Moja wnusia we wrześniu kończy 12:lat.. Rodzice są po rozwodzie i opieka na przemian. Ale dużo zajmują się jedni lub drudzy dziadkowie .Na wakacje wyjeżdżamy razem obie babcie i wnuczka. U mnie po.operacji już będzie ,5 tygodni .goi się dobrze tylko serce wariuje .puls skacze .lekarz dobiera mi leki .twierdzi że to po narkozie . Biorę jeszcze heparynę bo podwyższone mam biomery krzepnięcia. Trzymaj się .
Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
8 mar 2021, o 12:22
przez hugnonot
Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
8 mar 2021, o 15:59
przez eli-50
Re: Robot Da Vinci-Rak szyjki macicy Cin3(1b1) - Sabinka M

Napisane:
8 mar 2021, o 21:36
przez Sabinka M
Hej Syrenki, dziekuje wam bardzo. Tak ja bylam operowana za pomoca robota Da Vinci, podobnie jak Laperoskopowo tylko lekarz siedzi przy takiej skrzyni z glowa w ekreanie. Ja przed sama operacja dostalam zastrzyk doledzwiowo po ktorym w pare minutek nie czulam nog.
Mieszkam za granica i widocznie tou sie takie operacje odbywaja a jajniki mam zakonserwowane hehe tez bylo to dziwne dla mnie ale to podobno nowa moda i lekarze sa bardzo zadowoleni z tej techniki. Dzis przespalam prawie cala noc nie bylo az tak zle, obiecalam synowi murzynka jak wruci ze szkoly i tez go dzis upieklam. Jestem sama z siebie dumna.
Tylko ta lewa pachwina mi strasznie dokucza. Lekarz mial do mnie dzwonic jutro zeby omowic dalsze leczenie ale dzis dostalam telefon ze szpitala ze nastepny wtorek wola zebym przyjechala i wtedy omowimy wszystko. Troche to dziwne ale tak mowia ze w kraju ktorym mieszkam jak nie ma zjej wiadomosci i do 2 dni nie dzwonia zeby sie spotkac w szpitalu to nie ma sie co martwic.
Bardzo mi ciezko oklamywac corke, bo jeszcze w tamtym roku rozmawialysmy o badaniach i caly czas ona wiedziala ze cos jest nie tak. Do tego wykryto u mnie podwojne widzenie i tak to sie wszystko polaczylo ze chodzilam od szpitala do szpitala na badania i moja coreczka wiedziala ze cos jest nie tak. Ale wiem ze juz jest wszystko dobrze i kiedys jej opowiem o wszytskim.
Moj lekarz mi tylko wpisal w chistorie moja mame ktora niestety 8 lat temu odeszla wlasnie na raka szyjki macicy i kazal zeby moje dzieci zrobily badania bo wszystko jest mozliwe no ale nie musi.
Syrenki czy ktoras brala antybiotyki po takiej operacji lub inne tabletki. Ja tylko dostalam przeciwbolowe i haslo ze mam sie jak najwiecej ruszac oczywiscie w granicach mozliwosci.