Strona 1 z 1

opadanie pochwy czy nie ?

PostNapisane: 10 cze 2018, o 14:10
przez Eva
Syrenki,
jak już tu pisałam, miałam operacje usunięcia macicy przez pochwę. Przed operacją, w trakcie mycia się, czułam tą opadającą macicę palcami, również była przeszkodą przy wprowadzaniu leku hormonalnego, który stosuję . Po operacji nie sprawdzałam sie tak dokładnie zakładając, że zapewne wszystko jest opuchnietę bo przecież poruszone. Od tygodnia robię już nawet długie spacery i dość dużo chodzę, zawsze między jednym a drugim odcinkiem staram sie gdzieś przysiąść. Dwa dni temu zaobserwowałam, że znów mam przeszkodę w pochwie wprowadzając lekarstwo. Myślałam, ze może mi cos napuchło po całym dniu, ale dziś rano, przy myciu, wyczułam owa przeszkodę no i panikuję. Czy ja za dużo chodzę ? A chodzę. Coś tam w ręku zawsze mam - torbę z książka, zeszytem, telefon, portfel, czasem dokupię coś po drodze ale więcej jak 3, 4 rzeczy to nie i wszystko przeliczam na kilogramy aby nie przeholować. Ten 1-2 kg mam w głowie wbite mocno. Wizytę kontrolną z chirurgiem, który mnie operował, mam dopiero 3 sierpnia.
Miałyście podobne doświadczenie ?

Pozdrawaim
Eva

Re: opadanie pochwy czy nie ?

PostNapisane: 10 cze 2018, o 17:49
przez Ania55
Witaj Evo! Ja miałam operację z tego samego powodu co Ty. Miałam też robioną plastykę pochwy. Na kontroli byłam po 6 tygodniach i lekarz stwierdził, że wszystko się pięknie goi i na razie nie mam co się u niego pokazywać, bo tak jest dobrze. No ale ja po doświadczeniu z wypadającą macicą jestem bardzo przeczulona i pełna obaw, że coś mi znowu wypadnie x_x dużo spaceruję i bardzo uważam, żeby nie dźwigać więcej niż nam wolno. Oszczędzam się na maxa, żeby tylko wszystko w środku dobrze się zagoiło i nic nie wypadało, ale przy podmywaniu też wyczułam na tylnej ścianie pochwy taki jak by pęcherz i nie wiem, czy to efekt zszycia, czy coś innego? A może to miałam wcześniej, tylko przez mój problem nie zwracałam na to uwagi? Jutro spróbuję zarejestrować się do innego lekarza, ale na NFZ więc pewnie trochę poczekam. Po za tym dobrze się czuję, nic mnie nie boli, żadnych plamień itp. Mam nadzieję, że to tylko zwykłe przeczulenie i ten okropny strach, że znowu coś będzie nie tak z czasem minie. Pozdrawiam Cię cieplutko :-h

Re: opadanie pochwy czy nie ?

PostNapisane: 10 cze 2018, o 20:42
przez Eva
Dziękuję za odpowiedź, Aniu :) , dziś z tego strachu zrobiłam połowę drogi, bo poczułam , że zaraz mi coś wypadnie z ... wiadomo czego, odpoczęłam i wróciłam. Ja ciągle mam żółtobrudne plamienia ale w ciągu dnia zasadniczo i najwięcej po spacerach a do tego boli mnie dół brzucha. Po operacji lepiej się czułam jak teraz :( Nie wiem co o tym sądzić ? Fakt po operacji spacer kuchnia - kanapa to może lepiej było, a teraz jednak wychodzę i ...... nie bardzo wiem : czy lepiej łamać swoje słabości i iść dalej czy jednak przystopować i siadać w pierwszym napotkanym miejscu. Bo nie bardzo wiem czy poprzez spacer , ruch nogą , pracą , wzmacniam te mięśnie w kroczu czy nie ?? :kolobok_mda:

Pozdrawiam ciepło :kolobok_bye:

Re: opadanie pochwy czy nie ?

PostNapisane: 11 cze 2018, o 00:16
przez Ania55
Myślę Evuniu, że nie powinnaś czekać do sierpnia tylko iść wcześniej do lekarza. Lepiej się upewnić skąd to plamienie i ból podbrzusza. Ja tych problemów od dawna nie mam. Czasami coś mnie tam zakłuje, ale nie tak, zebym się niepokoiła i od ok siedmiu tygodni żadnego plamienia nie mam. Za to mam wrażenie, że za często do toalety biegam. Czasem myślę, że mi już na mózg ten stres poperacyjny się rzuca :kolobok_dash2: bo niby jest ok, a ja z tyłu głowy ciągle czuję lęk. :ymhug:

Re: opadanie pochwy czy nie ?

PostNapisane: 11 cze 2018, o 09:04
przez vika45
Taką plastykę miałam w 1998 roku. Co prawda u mnie był ucisk macicy na pęcherz. Podczas operacji miałam podciągnięty i podszyty pęcherz. Wtedy zmniejszyła się jego objętość i częściej chodziłam do wc. Miałam zakaz siadania przez miesiąc ale tego się chyba nie zaleca teraz. Czy teraz macie podniesione na taśmach czy podszyte?

Re: opadanie pochwy czy nie ?

PostNapisane: 11 cze 2018, o 09:50
przez Ania55
Mi także macica uciskała na pęcherz. Kurcze nawet się nie spytałam czy podwieszali pochwę i pęcherz na taśmach, bo po prostu nie wiedziałam, że tak można zrobić. Po operacji kazali mi od razu siadać i chodzić i w miarę możliwości przewracać się na boki. O tym, że nie można siadać ani słowa! Wypis też dali z informacją , że usunęli macicę wraz z szyjką i tyle. Żadnychh szerszych opisów co i jak nie było! Pozdrawiam 😀

Re: opadanie pochwy czy nie ?

PostNapisane: 11 cze 2018, o 22:01
przez vika45
Ups,nie doczytałam zakresu operacji. Ja mam usunięte wszystko w 2012 metodą Richardsona i to jest własnie na taśmach. Takie zabezpieczenie na przyszłość coby resztki nie wypadały :D Przy tym zabiegu nie miałam ograniczeń ruchowych ale przy zwykłej plastyce bez usuwania narządów nie wolno było siedzieć.