Wątpliwości... Ania55
Witajcie kochane Syrenki! Jestem siedem tygodni po operacji, a nachodzą mnie co rusz wątpliwości, czy aby na pewno wszystko jest ok. Na trzecią dobę po operacji w stanie dobrym zostałam wypisana do domu. Po tygodniu pojawiło się krwawienie, pojechałam na oddział, gdzie lekarz zbadał i stwierdził, że puścił jakiś szew, założyli ponownie seton i kazali wrócić następnego dnia, żeby go usunąć, pojechalam...wyjęli, lekarz zapisał biseptol i do domu. Krwawienie ustało. Po sześciu tygodniach pojechałam do tego samego lekarza na kontrolę, stwierdził, że wszystko się dobrze goi i z następna wizytą nie mam się spieszyć. Moja praca zawodowa , do której zamierzam wrócić po trzech miesiącach związana jest z wysiłkiem fizycznym. Kiedy spytałam pana doktora ile kilogramów po tych trzech miesiącach mogę podnieść stwierdził, że 15
jak już napisałam operację miałam przez pochwę oraz plastykę pochwy, nic mi nie wiadomo o podszywaniu taśmą stąd moje obawy, czy grozi mi z czasem wypadanie pochwy? Czy to jest normą przy operacjach przezpochwowych? Dodam, że bardzo się oszczędzam i dbam o siebie i oczywiście 15 kilogramów podnosić nie zamierzam 😀 zamierzam za to udać się do innego lekarza na kontrolę kontroli😀szycie krocza też mi się zbytnio nie podoba...no i myślałam, że posunięciu macicy nie będę już wstawać w nocy do toalety, a wstaję dwa,trzy razy... Pozdrawiam serdecznie!
jak już napisałam operację miałam przez pochwę oraz plastykę pochwy, nic mi nie wiadomo o podszywaniu taśmą stąd moje obawy, czy grozi mi z czasem wypadanie pochwy? Czy to jest normą przy operacjach przezpochwowych? Dodam, że bardzo się oszczędzam i dbam o siebie i oczywiście 15 kilogramów podnosić nie zamierzam 😀 zamierzam za to udać się do innego lekarza na kontrolę kontroli😀szycie krocza też mi się zbytnio nie podoba...no i myślałam, że posunięciu macicy nie będę już wstawać w nocy do toalety, a wstaję dwa,trzy razy... Pozdrawiam serdecznie!
chce ją mieć znowu na stole ? Nie słuchaj go i bądź ostrożna

badać swoje granice i możliwości 
. W ogóle w tej kwestii mam zupełnie inne odczucia jak przed operacją i teraz mam wrażenie że nad tym panuję . Ze dwa dni temu wróciłam ze spaceru i dopiero jak wróciłam pomyślałam, że ani razu nie myślałam o toalecie a wcześniej pęcherz już dawałby mi znać nie ważne że przed chwilą odwiedziłam ustronne miejsce. 

w ubiegły czwartek byłam na badaniu u innego lekarza. Pan doktor stwierdził, że wszystko jest dobrze, pochwa trzyma się dobrze i nic mi nie opada
co do pęcherza, powiedział że jeśli przez rok się nie poprawi to mam iść do uroginekologa. Co do wypukłości w tylnej ścianie pochwy stwierdził rectocele, ale że to niby nic takiego. Powiedział też, że przez dwa lata mam uważać na siebie i nie dźwigać więcej jak 5 kg, no chyba że się uprę to 10 max. A po za tym to wszystko się ładnie zagoiło i mogę już normalnie funkcjonować i kąpać się w jeziorze, morzu czy gdzie tam chcę
nie wiedziałabym, że takowe mi się należy. Czekam teraz na odpowiedź z NFZ oby pozytywną. Do pracy jeszcze nie wracam, posiedzę w domu ile się da


