Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Oj Anitka, zaraz tam rak.... Przestań... Jakby im to na raka wyglądało, to już byś badania miała robione.
dokladnie:)

) namąci Ci w głowie i doda więcej stresu
. Więc zostaw to moja droga. Lekarz uspakaja, więc nie jest tak źle. Piszesz '' zawsze coś ''. Też tak miałam, kiedy po naszej operce odetchnęłam z ulgą okazało się, że guzy panoszą się w mojej tarczycy i się w najlepsze rozrastają. Denerwowałam się tym bardzo. Ale trzeba było i nad tym zapanować. Cóż mus to mus. I poddałam się kolejnej operacji. Z kolei moja kuzynka miała w szpitalu postawioną diagnozę rak. A po wyjściu poszła jeszcze gdzie indziej na konsultację i okazało się, że to tylko zmiany pozapalne. I jest ok.



znów zamiast serduszka kliknęłam tą paskudę.



syren



mogę podobno poczekać na rezonans do października. Czyli poczekam a co życie przyniesie to się okaże.
może ryzykuje, ale trudno poczekam.Powrót do Trafiłam do Was po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości