Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.

Wizyty zaliczone. Internista zmienił mi lek i serducho się uspokoiło. Wizyta u gina była wyzwaniem, powiedziałam mu o wszystkich swoich rozterkach. Potem fotel i usg. Na usg pokazał mi moje narządy, m.in. pęcherz, jajniki itp. O żadnym wpuklaniu się narządów nie ma mowy, a wypadania też nie ma:) Nawet kazał mi podczas badania na fotelu mocno kaszleć; mięśnie trzymają dobrze, pytał co mi się nie podoba w pochwie, bo on tam nic złego i niechcianego nie widzi. Ta gulka (jak ją nazwałam) to po prostu ściana pochwy, która jest chropowata. Wszystko się wygoiło!!! Na koniec stwierdził, że jak mu nie wierzę, to mogę pójść do jego kolegi i koleżanki po fachu, bo chyba coś wyczytał z mojej miny. Muszę mu wierzyć, bo to dobra wiadomość, a on mimo trochę specyficznego humoru jest uważany za dobrego gina i specjalistę od laparoskopii, koledzy go polecają. Wykazał się cierpliwością w tłumaczeniu. Pobrał wymaz z pochwy i jak będzie ok, mam się cieszyć życiem i nie przychodzić za szybko. Pewnie czekają mnie jeszcze testy poziomu hormonów, bo mam zostawione jajniki, ale w jednym widział pęcherzyk, czyli pracują.
... ale u mnie w domu szpital, wszyscy przeziębieni:( No i ta moja głowa - muszę w niej zrobić porządek!


, strasznie się ciszę ,że wszystko jest ok , teraz tylko bierz się w garść i do przodu kochana
, ale nie daje za wygraną , teraz czas na lepsze czasy

Buziaki dla Was, Dziewczyny!
usunięta macica 1 marzec 2011.łódzkie..1965..

już chyba wątpliwości masz rozwiane. Pozostaje mi życzyć szybkiego dojścia do formy
. Pozdrawiam cieplutko 
Powrót do Trafiłam do Was po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości