Anetta R. - mięsak macicy

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez basia65 » 17 sie 2015, o 20:18

Anetko ja też dopiero przeczytała o Twoich problemach i mam nadzieję, że już jest wszystko dobrze, pozdrawiam i ściskam :ymhug: :x :-*
basia65 Obrazek
Avatar użytkownika
basia65
 
Posty: 4138
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 14:52
Lokalizacja: Pomorskie
Wiek: 57
Data operacji: 12 sierpnia 2013
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie macicy i przydatków
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez ismena » 18 sie 2015, o 09:30

Anetto kochana co u Ciebie nowego??????
ismenka
Avatar użytkownika
ismena
 
Posty: 5509
Dołączył(a): 13 cze 2013, o 13:43
Lokalizacja: pd. Mazowsze
Wiek: 54
Data operacji: 14 kwietnia 2014
Metoda operacji, zabiegu: laparoskopia
Powód operacji, zabiegu: obfite miesiączki, niedokrwistość z niedoboru żelaza i kwasu foliowego, mięśniaki
Zakres operacji: amputacja trzonu macicy z jajowodami
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: Najpierw Orgametril potem Activelle w celu całkowitego wyeliminowania miesiączek - po 4 mies.brak zadowalających efektow. po operacji nic nie biore

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez olikkk » 22 sie 2015, o 21:47

Anetko gdzie zniknęłaś na tak długo ? =((
Jak Twoja noga i co z planowaną operacją ?
Napisz proszę co u Ciebie, bo się martwimy tą ciszą :-(
Cieplutko Cię podrawiam i życzę, żeby wszystkie plany w sprawie poprawy Twojego zdrowia w czasie urlopu udało Ci się zrealizować :-*
olikkk
Avatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
 
Posty: 19733
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 15:55
Lokalizacja: Śląsk
Wiek: 0
Data operacji: 23 lutego 2010
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez Anetta R. » 28 sie 2015, o 19:09

:-)

Jestem, jestem, nie zniknęłam, choć do Syrenkowa rzeczywiście ostatnio nie zaglądałam.

hopeless, basia65, ismena, olikkk, dziękuję Wam serdecznie za zainteresowanie i troskę :ymhug:

hopeless, upały uwielbiam, choć nie ukrywam, że po ostatnich przebojach zdrowotnych czułam się w ich czasie jak staruszka, ale i tak nie chciałam, żeby się skończyły, a tu masz - deszcz i ochłodzenie, czyli koniec wakacji.

Po wyjściu z dermatologii pojechałam na kilka dni do mamy i tam wyciągnięta na ustawionym w cieniu leżaku odpoczywałam sobie całymi dniami. Wróciłam na wizytę kontrolną u dermatologa, o której miałam tu napisać, ale w domu zaskoczyło mnie nieplanowane, choć potrzebne malowanie kuchni i wszystko, oprócz wizyty, na którą zapomniałam zabrać skierowania, z głowy mi wyleciało. Na szczęście pani doktor była na tyle wyrozumiała, że pozwoliła mi wrócić do domu po skierowanie i przyjechać do niej raz jeszcze, a gdy opowiedziałam jej swoją historię choroby stwierdziła, że po takich przejściach jak moje, to nic dziwnego, że skierowania zapomniałam.

Wszystko idzie ku dobremu. Dzięki przepisanemu przez panią dermatolog Dexapolcortowi (aerozol) i okładom z Borasolu, róża na nodze już niemal przekwitła, choć dokładnie miesiąc temu wyglądała tak, jak na poniższym zdjęciu
IMG_20150729_084407[1].jpg
Róża w najpiękniejszej fazie rozkwitu

IMG_20150801_070644[1].jpg
Róża w dniu wypisu

Dzisiaj już jej w zasadzie nie widać, choć jeszcze czasem prawy kapeć się na nodze odciśnie i prawy but trochę uwiera, a noga nieco pobolewa przy smarowaniu Medidermem.

W niedzielę 23.08 zostałam zaproszona na urologię na usunięcie lub wymianę cewnika DJ. Padło na wymianę, bo USG wykazało nadal powiększony UKM. Zabieg miał być w poniedziałek, ale że na ten dzień było zaplanowanych już siedem zabiegów, to na poniedziałkowym porannym obchodzie ordynator zadecydował, że będę go miała we wtorek i kazał dać mi jeść.Ledwo zjadłam śniadanie na salę wpadł lekarz i pyta: "Zjadła pani?" - "Tak." - odpowiedziałam - "No to do jutra." - powiedział i tyle go widziałam. Widocznie coś im się po obchodzie odmieniło, bo pani, która była była operowana jako pierwsza mówiła, że na bloku była mowa o ośmiu, a nie siedmiu zabiegach. Trochę byłam zła, ale na dobre wyszło, bo przynajmniej dostanę parę groszy z ubezpieczenia grupowego za pobyt w szpitalu (ale ze mnie materialistka, prawda?) Za to we wtorek poszłam na stół jako pierwsza. Panie z mojej sali (jedynej kobiecej, cztero-, a przez chwilę i pięcioosobowej), które były operowane w poniedziałek, opowiadały o jakimś bardzo sympatycznym pielęgniarzu anestezjologicznym, który im wszystko przed zabiegiem dokładnie w kwestii znieczulenia objaśniał - i ja na niego trafiłam i bardzo miło nam się gawędziło, na moją prośbę (i jego sugestię) trzymał mnie przy wkłuciu w kręgosłup, a w zasadzie dwóch, bo pierwsze było za płytkie. Anestezjologiem okazała się być pani doktor, która w mojej przychodni jako pierwsza zdiagnozowała u mnie różę - czy lekarze naprawdę nie mogą trzymać się jednego miejsca pracy, tylko muszą łapać kilka srok za ogon? Odwiedziła mnie też na sali pooperacyjnej, bo była ciekawa losów mojej róży.

Może to rzeczywiście kwestia rodzaju znieczulenia, ale tym razem po zabiegu pęcherz moczowy nie dawał mi się tak mocno we znaki, przynajmniej dopóki nie wróciłam w środę do domu. Zaczęło się od osłabienia (żeby tak się zmęczyć kilkoma krokami do i z autobusu i około piętnastominutową jazdą- nieprawdopodobne), potem przyszło bolesne parcie, do którego dołączyły bolesne kurcze i w tym towarzystwie musiałam trwać do wczorajszego poranka. Wczoraj i dziś bolesne są tylko wizyty w toalecie, po których robi mi się trochę słabo - tego jeszcze nie przerabiałam. Mam nadzieję, że przez weekend dojdę do siebie. Trochę wkurzył mnie ordynator, gdy zapytałam go o zwolnienie poszpitalne. "A po co? Taka operacja, to nie operacja - wyjęliśmy jedną rurkę, włożyliśmy drugą i po sprawie." No tak, dla niego po sprawie, a to mnie przez około dwa tygodnie będzie sikanie bolało. Dostałam dwa dni zwolnienia poszpitalnego - do dzisiaj, ale na szczęście jestem jeszcze na urlopie, więc nie muszę w poniedziałek wracać do pracy, choć w związku z planowanymi zmianami i związanymi z nimi przeprowadzkami, mogą mnie wezwać wcześniej.

Dzisiaj byłam na pierwszym w życiu USG piersi i okazało się, że w lewej mam trzymilimetrową torbiel, ale lekarz-radiolog, który przeprowadzał badanie powiedział, że wszystko jest w porządku. Poczytałam trochę o torbielach i dowiedziałam się, że ich główną przyczyną jest zaburzona gospodarka estrogenowo-progesteronowa, czyli coś, co w mojej sytuacji na pewno występuje.

No i tyle wieści na dziś - pozdrowienia i uściski dla całego Syrenkowa - nawet jak się nie odzywam, to cały czas jestem myślami z Wami :-)

:ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug: :ymhug:
Avatar użytkownika
Anetta R.
 
Posty: 626
Dołączył(a): 13 mar 2014, o 21:11
Lokalizacja: Koszalin, Zachodniopomorskie
Wiek: 44
Data operacji: 17 lutego 2014
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Mięsak trzonu macicy
Zakres operacji: Histerektomia (usunięcie macicy z przydatkami), niska resekcja przednia odbytnicy z guzem i fragmentem pęcherza moczowego, nefrektomia lewostronna (usunięcie nerki z moczowodem).
Wynik HP: HP OK. Adenosarcoma uteri (low grade, pt3b, FIGO IIIB), czyli gruczolakomięsak trzonu macicy zbudowany ze składnika mięsaka podścieliskowego o niskim stopniu złośliwości, z komórek o małej atypii i sporadycznej aktywności mitotycznej oraz łagodnego składnika nabłonkowego z rozproszonych cewek gruczołowych. Ogniska mięsaka w tkankach ściany miednicy po stronie lewej - niski stopień złośliwości, mała atypia, sporadyczna aktywność mitotyczna, czyli czekamy na rozwój akcji, a raczej jego brak. PET 2015 i 2018 - brak zmian nowotworowych.
Terapia hormonalna: Decapeptyl Depot 3,75 mg (dawka jednorazowa), Orgametril - 1 tabletka rano, 1 wieczorem.

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez ismena » 28 sie 2015, o 20:16

Matko, Anetko czy Ty musisz zbierać wszystkie przygody na swoją biedną głowę???????

Słów lekarza nt zwolnienia nawet nię będę komentować X( X( X(

A Twoja róża ..... :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o :-o szok, po prostu szok!!!!!!! całe szczęście że to masz już za sobą !!!!!!

Buziaczki, pozdrawiam Cię serdecznie (widziałam Twoje ostatnie prace-jak zwykle są piękne :) ).
ismenka
Avatar użytkownika
ismena
 
Posty: 5509
Dołączył(a): 13 cze 2013, o 13:43
Lokalizacja: pd. Mazowsze
Wiek: 54
Data operacji: 14 kwietnia 2014
Metoda operacji, zabiegu: laparoskopia
Powód operacji, zabiegu: obfite miesiączki, niedokrwistość z niedoboru żelaza i kwasu foliowego, mięśniaki
Zakres operacji: amputacja trzonu macicy z jajowodami
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: Najpierw Orgametril potem Activelle w celu całkowitego wyeliminowania miesiączek - po 4 mies.brak zadowalających efektow. po operacji nic nie biore

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez vika45 » 28 sie 2015, o 20:30

Cóż, moje nogi, zwłaszcza lewa normalnie wygląda niewiele szczuplej niż Twoja po rozkwicie :( :( już przywykłam tylko coraz większe buty kupiję :D
VikaObrazek
Avatar użytkownika
vika45
 
Posty: 7195
Dołączył(a): 10 lut 2013, o 22:28
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiek: 64
Data operacji: 20 lutego 2012
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: przerost endometrium,guz jajnika
Zakres operacji: usunięta macica i przydatki, metodą Richardsona
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50-terapia ukończona

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez olikkk » 28 sie 2015, o 21:27

Ojejku Dziewczyno co Ty znowu przeszłaś :-o
Nie za wiele jak na jedną Anetkę ?
To jakiś koszmar :-(
Miałam nadzieję, że już się pozbędziesz tego sprzętu ze srodka, a tu klapa i znowu oczekiwanie :ymsigh:
Byleby tylko wszystko się unormowało jak najszybciej, a co do tego zwolnienia, to bak mi słow cenzuralnych, więc zamilknę :-$
Chcesz powiedzieć, ze ze szpitala wracałaś autobusem :-\ x_x
Nie dziwię sie, że byłaś słaba i dobrze, że nie fiknęłaś gdzieś po drodze :ympray:
Życzę Ci Anetko szybkiego powrotu do zdrowia i już bez podobnych atrakcji %%-
Buziaki ogromniaste :kolobok_air_kiss:
olikkk
Avatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
 
Posty: 19733
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 15:55
Lokalizacja: Śląsk
Wiek: 0
Data operacji: 23 lutego 2010
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez Marzenka » 29 sie 2015, o 12:24

Anetko,współczuję Ci tych przygód.Za dużo jak na taką osóbkę !! Zdrowiej :ymhug: :-*
Avatar użytkownika
Marzenka
 
Posty: 692
Dołączył(a): 1 kwi 2015, o 12:39
Lokalizacja: warmińsko-mazurskie
Wiek: 49
Data operacji: 13 kwietnia 2015
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: adenocarcinoma endometrioides
nowotwór złośliwy błony śluzowej macicy
Zakres operacji: radykalna:macica,jajniki,jajowody,węzły i wyrostek
Wynik HP: Adenocarcinoma endometrioides bene differentiatum G 1
Terapia hormonalna: Nie ma i nie będzie

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez Anetta R. » 29 sie 2015, o 17:22

ismena, vika45, olikkk, Marzenka, dziękuję Wam za słowa otuchy.

olikkk, tak wracałam ze szpitala autobusem, to niedaleko. Ale do szpitala jechałam taksówką, bo autobusu o takiej porze, jaka by mi pasowała, nie było.

Co do zwolnienia, to następnym razem od razu o nie poproszę przy przyjęciu. Powiem jak jest, że boli mnie dłużej niż podręcznikowe 2-3 dni i że to nawet nie tyle rozciągnięta w czasie zabiegu cewka moczowa daje mi się we znaki, co pęcherz moczowy ze swoimi kurczami, które po wymianie cewnika trwają kilka dni. Dziś już jest trochę lepiej, nawet na dłuższe zakupy się wybrałam i coś mi się wydaje, że ten spacer dobrze mojemu pęcherzowi zrobił, ale nie chcę za bardzo chwalić, żeby nie przechwalić.

Ile jeszcze na mnie spadnie? Oby już nic. Poza planową operacją przepukliny w październiku i kolejnymi wymianami cewnika, więcej atrakcji nie przewiduję.

Udanego weekendu :-)
Avatar użytkownika
Anetta R.
 
Posty: 626
Dołączył(a): 13 mar 2014, o 21:11
Lokalizacja: Koszalin, Zachodniopomorskie
Wiek: 44
Data operacji: 17 lutego 2014
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Mięsak trzonu macicy
Zakres operacji: Histerektomia (usunięcie macicy z przydatkami), niska resekcja przednia odbytnicy z guzem i fragmentem pęcherza moczowego, nefrektomia lewostronna (usunięcie nerki z moczowodem).
Wynik HP: HP OK. Adenosarcoma uteri (low grade, pt3b, FIGO IIIB), czyli gruczolakomięsak trzonu macicy zbudowany ze składnika mięsaka podścieliskowego o niskim stopniu złośliwości, z komórek o małej atypii i sporadycznej aktywności mitotycznej oraz łagodnego składnika nabłonkowego z rozproszonych cewek gruczołowych. Ogniska mięsaka w tkankach ściany miednicy po stronie lewej - niski stopień złośliwości, mała atypia, sporadyczna aktywność mitotyczna, czyli czekamy na rozwój akcji, a raczej jego brak. PET 2015 i 2018 - brak zmian nowotworowych.
Terapia hormonalna: Decapeptyl Depot 3,75 mg (dawka jednorazowa), Orgametril - 1 tabletka rano, 1 wieczorem.

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez olikkk » 29 sie 2015, o 18:10

No i też więcej atrakcji Ci nie życzę [-x
Na błedach się uczymy, teraz będziesz już wiedziała jak podejść do sprawy ;)
Oby tych wymian nie było już zbyt dużo :ympray:
olikkk
Avatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
 
Posty: 19733
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 15:55
Lokalizacja: Śląsk
Wiek: 0
Data operacji: 23 lutego 2010
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez maria53 » 29 sie 2015, o 18:16

Anetko młoda kobietka a tyle cierpień....oj niech sie to skonczy . :ymhug: pozdrawiam serdecznie .trzymaj sie dzielna Anetko.
maria53
 
Posty: 476
Dołączył(a): 21 lip 2013, o 16:35
Wiek: 57
Data operacji: 27 sierpnia 2013
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: rak trzonu macicyg2
Zakres operacji: usunieta macica z przydatkami
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: nic nie biore .....nic nie bralam ..tylko operacja.

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez vika45 » 29 sie 2015, o 19:48

Anetko, Ty Grażynka i ja zbieramy co spotkamy po drodze :( staje się to nudne....
VikaObrazek
Avatar użytkownika
vika45
 
Posty: 7195
Dołączył(a): 10 lut 2013, o 22:28
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiek: 64
Data operacji: 20 lutego 2012
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: przerost endometrium,guz jajnika
Zakres operacji: usunięta macica i przydatki, metodą Richardsona
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50-terapia ukończona

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez Anetta R. » 31 sie 2015, o 20:37

olikkk, myślałam, że wystarczy rozmowa z lekarzem, który mnie przyjmował i który był na każdym obchodzie, jednak jak widać, trzeba się bardziej upominać o swoje. Też mam nadzieję, że za pół roku wyjmą mi cewnik raz na zawsze i nerka i pęcherz będą pracować jak należy.

maria53, podobno nie spada na nas więcej, niż możemy znieść. Mam nadzieję, że mój limit problemów zdrowotnych już się skończył.

vika45, widać taki już nasz "kolekcjonerski" los, ale nie ma co się załamywać, bo nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być lepiej.

A propos lepiej - dziś już mi lepiej, pęcherz prawie odpuścił swoje wariacje. Coś tam jeszcze czuję, ale nie jest to już takie uciążliwe i samopoczucie od razu lepsze.

:ymhug: :ymhug: :ymhug: Uściski dla wszystkich Syrenek :-) :ymhug: :ymhug: :ymhug:
Avatar użytkownika
Anetta R.
 
Posty: 626
Dołączył(a): 13 mar 2014, o 21:11
Lokalizacja: Koszalin, Zachodniopomorskie
Wiek: 44
Data operacji: 17 lutego 2014
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Mięsak trzonu macicy
Zakres operacji: Histerektomia (usunięcie macicy z przydatkami), niska resekcja przednia odbytnicy z guzem i fragmentem pęcherza moczowego, nefrektomia lewostronna (usunięcie nerki z moczowodem).
Wynik HP: HP OK. Adenosarcoma uteri (low grade, pt3b, FIGO IIIB), czyli gruczolakomięsak trzonu macicy zbudowany ze składnika mięsaka podścieliskowego o niskim stopniu złośliwości, z komórek o małej atypii i sporadycznej aktywności mitotycznej oraz łagodnego składnika nabłonkowego z rozproszonych cewek gruczołowych. Ogniska mięsaka w tkankach ściany miednicy po stronie lewej - niski stopień złośliwości, mała atypia, sporadyczna aktywność mitotyczna, czyli czekamy na rozwój akcji, a raczej jego brak. PET 2015 i 2018 - brak zmian nowotworowych.
Terapia hormonalna: Decapeptyl Depot 3,75 mg (dawka jednorazowa), Orgametril - 1 tabletka rano, 1 wieczorem.

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez olikkk » 31 sie 2015, o 20:49

Anetko dobra wiadomość na koniec dnia :D
Cieszę się, że jest widoczna poprawa zarówno fizycznie jak i psychicznie :-bd
Tak trzymać Anetko :-*
olikkk
Avatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
 
Posty: 19733
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 15:55
Lokalizacja: Śląsk
Wiek: 0
Data operacji: 23 lutego 2010
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez Anetta R. » 31 sie 2015, o 20:53

olikkk, jutro spodziewam się kolejnej dobrej - od dermatologa, że z różą już koniec.
Avatar użytkownika
Anetta R.
 
Posty: 626
Dołączył(a): 13 mar 2014, o 21:11
Lokalizacja: Koszalin, Zachodniopomorskie
Wiek: 44
Data operacji: 17 lutego 2014
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Mięsak trzonu macicy
Zakres operacji: Histerektomia (usunięcie macicy z przydatkami), niska resekcja przednia odbytnicy z guzem i fragmentem pęcherza moczowego, nefrektomia lewostronna (usunięcie nerki z moczowodem).
Wynik HP: HP OK. Adenosarcoma uteri (low grade, pt3b, FIGO IIIB), czyli gruczolakomięsak trzonu macicy zbudowany ze składnika mięsaka podścieliskowego o niskim stopniu złośliwości, z komórek o małej atypii i sporadycznej aktywności mitotycznej oraz łagodnego składnika nabłonkowego z rozproszonych cewek gruczołowych. Ogniska mięsaka w tkankach ściany miednicy po stronie lewej - niski stopień złośliwości, mała atypia, sporadyczna aktywność mitotyczna, czyli czekamy na rozwój akcji, a raczej jego brak. PET 2015 i 2018 - brak zmian nowotworowych.
Terapia hormonalna: Decapeptyl Depot 3,75 mg (dawka jednorazowa), Orgametril - 1 tabletka rano, 1 wieczorem.

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez olikkk » 31 sie 2015, o 21:08

No i niech taką będzie :D
olikkk
Avatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
 
Posty: 19733
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 15:55
Lokalizacja: Śląsk
Wiek: 0
Data operacji: 23 lutego 2010
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez Anetta R. » 1 wrz 2015, o 19:39

I taka była."Różane" smarowidła i okłady mam odstawić, a zamiast nich obie stopy przez dłuższy czas smarować kremem Niverosin, który ma zapobiegać dalszemu pękaniu naczynek włosowatych na moich stopach - to te widoczne na zdjęciach piegi. Pojęcia nie mam, kiedy mi się zrobiły.

O wariacjach pęcherza nic już nie piszę, bo ledwo go pochwaliłam, że odpuszcza, a on znowu boleć zaczął :( Może już nie tak bardzo, jak wcześniej, ale nadal denerwująco.
Avatar użytkownika
Anetta R.
 
Posty: 626
Dołączył(a): 13 mar 2014, o 21:11
Lokalizacja: Koszalin, Zachodniopomorskie
Wiek: 44
Data operacji: 17 lutego 2014
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Mięsak trzonu macicy
Zakres operacji: Histerektomia (usunięcie macicy z przydatkami), niska resekcja przednia odbytnicy z guzem i fragmentem pęcherza moczowego, nefrektomia lewostronna (usunięcie nerki z moczowodem).
Wynik HP: HP OK. Adenosarcoma uteri (low grade, pt3b, FIGO IIIB), czyli gruczolakomięsak trzonu macicy zbudowany ze składnika mięsaka podścieliskowego o niskim stopniu złośliwości, z komórek o małej atypii i sporadycznej aktywności mitotycznej oraz łagodnego składnika nabłonkowego z rozproszonych cewek gruczołowych. Ogniska mięsaka w tkankach ściany miednicy po stronie lewej - niski stopień złośliwości, mała atypia, sporadyczna aktywność mitotyczna, czyli czekamy na rozwój akcji, a raczej jego brak. PET 2015 i 2018 - brak zmian nowotworowych.
Terapia hormonalna: Decapeptyl Depot 3,75 mg (dawka jednorazowa), Orgametril - 1 tabletka rano, 1 wieczorem.

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez basia65 » 1 wrz 2015, o 20:59

Anetko jak Ty to wszystko znosisz :-\ jesteś bardzo dzielna, i nie wiedziałam, że ta "róża" to takie paskudztwo, pozdrawiam i życzę dużo zdrowia :ymhug: :-* :x %%- :-bd
basia65 Obrazek
Avatar użytkownika
basia65
 
Posty: 4138
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 14:52
Lokalizacja: Pomorskie
Wiek: 57
Data operacji: 12 sierpnia 2013
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie macicy i przydatków
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez olikkk » 2 wrz 2015, o 14:10

Anetko cieszę się, że z nóżkami lepiej :x
A z pęcherzem ....... =(( tak to często bywa, że kiedy coś pochwalisz ....... :-w
Miejmy nadzieję, że to chwilowe i będzie zaraz lepiej :x
Bardzo mocno Ci tego życzę :-*
olikkk
Avatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
 
Posty: 19733
Dołączył(a): 1 gru 2012, o 15:55
Lokalizacja: Śląsk
Wiek: 0
Data operacji: 23 lutego 2010
Metoda operacji, zabiegu: cięcie poprzeczne
Powód operacji, zabiegu: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Anetta R. - mięsak macicy

Postprzez Anetta R. » 4 wrz 2015, o 09:25

basia65, też nie wiem, jak to znoszę, ale znoszę, bo co innego mogę zrobić?

olikkk, pęcherza już nie chwalę, tylko czekam, aż się uspokoi.
Avatar użytkownika
Anetta R.
 
Posty: 626
Dołączył(a): 13 mar 2014, o 21:11
Lokalizacja: Koszalin, Zachodniopomorskie
Wiek: 44
Data operacji: 17 lutego 2014
Metoda operacji, zabiegu: cięcie pionowe
Powód operacji, zabiegu: Mięsak trzonu macicy
Zakres operacji: Histerektomia (usunięcie macicy z przydatkami), niska resekcja przednia odbytnicy z guzem i fragmentem pęcherza moczowego, nefrektomia lewostronna (usunięcie nerki z moczowodem).
Wynik HP: HP OK. Adenosarcoma uteri (low grade, pt3b, FIGO IIIB), czyli gruczolakomięsak trzonu macicy zbudowany ze składnika mięsaka podścieliskowego o niskim stopniu złośliwości, z komórek o małej atypii i sporadycznej aktywności mitotycznej oraz łagodnego składnika nabłonkowego z rozproszonych cewek gruczołowych. Ogniska mięsaka w tkankach ściany miednicy po stronie lewej - niski stopień złośliwości, mała atypia, sporadyczna aktywność mitotyczna, czyli czekamy na rozwój akcji, a raczej jego brak. PET 2015 i 2018 - brak zmian nowotworowych.
Terapia hormonalna: Decapeptyl Depot 3,75 mg (dawka jednorazowa), Orgametril - 1 tabletka rano, 1 wieczorem.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Trafiłam do Was po operacji usunięcia macicy



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości