przez Anetta R. » 12 lut 2015, o 22:48
Byłam dziś u nefrologa - stwierdził, że mam przepuklinę pępkową, co mnie wcale nie dziwi, bo odkąd mam cewnik, mam też od czasu do czasu problemy z oddawaniem moczu, o których już wcześniej wspominałam. Stwierdził, że jeśli mnie przepuklina nie boli, to nie trzeba nic z nią robić - trochę to dla mnie dziwne, więc przy najbliższej wizycie (4.03) skonsultuję to z lekarką rodzinną. W temacie wymiany cewnika powiedział, że mam pilnować urologów i że to właśnie oddziałowa urologii w głównej mierze decyduje o przyjęciach na oddział. No to wpadłam jak burza prosto do oddziałowej z pytaniem, kiedy wreszcie mi cewnik wymienią - odesłała mnie do lekarzy i akurat trafiłam na tego, co mi cewnik zakładał. Umówiliśmy się, że skoro nie mogę dogadać się z oddziałową (sam nie do końca wiedział, kto decyduje o przyjęciach, czy lekarze, czy oddziałowa), to z wynikiem PET mam przyjść do gabinetu lekarskiego na oddziale i wtedy zadecydują, co dalej - czy wymiana, czy usunięcie i obserwacja, jak nerka radzi sobie bez cewnika. Powiedział też, że nic mi się nie stanie, jeśli półroczny cewnik przenoszę miesiąc czy dwa, a na momenty bólu pęcherza zalecił Buscopan i leżenie. Trochę zbiło go z tropu moje pytanie o pieniący się mocz, gdy kurcz pęcherza puści. Jeden z dwóch lekarzy siedzących w gabinecie stwierdził, że to zależy z jakiej wysokości mocz oddaje - im wyżej, tym więcej bąbelków, z czym nie do końca się zgadzam, bo jednak dzisiaj nie było tyle bąbelków, ile było po ostatnim kurczu pęcherza, a wysokość była ta sama. Po kurczu pęcherza sama piana leci i teraz tak sobie myślę. że to nie tyle wysokość, co ciśnienie nagromadzonego w pęcherzu moczu ją powoduje, bo wtedy jak w reklamie - z siłą wodospadu ze mnie wylatuje.
Podsumowując - czekam dalej - na wynik PET i dalsze decyzje co do cewnika. I powiem Wam, że takie czekanie jak teraz jest o wiele mniej stresujące niż telefonowanie do oddziałowej co drugi dzień tylko po to, żeby kolejny raz usłyszeć "nie wiem, nie mamy miejsc, to będzie trwało ruski rok".