Dziś mija rok i trzy miesiące od operacji. Brzuch ciągnie sporadycznie, nie mogę stosować hormonów. Menopauza jest ale uderzenia gorąca są do zniesienia bardziej dokucza pocenie, śpię z przerwami co 2 godziny i ostatnio mam problem z zasypianiem. Mam nadal ziarninie która nie została zbadana, ale już drugi lekarz mówi, że nic tam nie jest złego a goić może się do dwóch lat. Mam problem z nastrojem jest chwiejny, czasem depresyjny. Intelekt siada, umiejętność zapamiętywania, rozumowania siada to chyba wina menopauzy czyli już raczej to ze mną pozostanie. Sex hm.. no cóż jest różnie lubię stosunek w sensie dosłownym, ale już nie mam takiego poczucia pożądania odczuwanego jak kiedyś no i pobolewa też chyba z uwagi na ziarninę. Jestem często rozdrażniona, coraz mniej się uśmiecham ale znajduję też i chwilami powody do radości. Dokucza mi okropne zmęczenie. Z perspektywy czasu wiem że i tak bym się poddała tej operacji w takim zakresie w jakim została wykonana. Wszystkie Krewetki bądźcie wyczulone uważne i czujne gdy macie polipy, pozdrawiam
