Jestem nowa, mam endometrioze
Witam Was bardzo serdecznie. Mam na imię Beata i mam 23 lata. Na wstępie chce Wam bardzo podziękować że stworzyliście takie forum z którego można czerpać naprawdę bardzo dużo cennych informacji i przede wszystkim mega wsparcie! Po krotce opowiem Wam moją historie. 3 lata temu poszłam do ginekologa z przewlekłymi bólami brzucha nasilającymi się w okresie miesiączki. Badania itp potwierdziły że to endometrioza. Półtora roku temu a dokładnie w październiku 2015 roku przyszedł na świat mój syn. Po ciąży miałam chwilę spokoju z bólami podbrzusza jednak teraz niedawno po półtorej roku od porodu bóle wróciły. Byłam dziś u lekarza i powiedziałam mu że może za pół roku planujemy z mężem drugie dziecko i wtedy zaczniemy porządnie leczyć endometrioza bo przed porodem nie ma co znowu ingerować i robić laparoskopię. I wszystko ok fajnie ale mam do Was dziewczyny pytanie : czy jest szansa że jeśli wszystkie laparoskopię, terapię hormonalne zastrzyki i tak dalej nie pomogły mi pozbyć się tego świństwa to czy ja w wieku np 30 lat mam szanse na całkowitą histerektomie? Dla mnie to jedyne wyjście z tej hormony. Mam dość życia w bólu... To odbiera mi cała przyjemność z życia.. jestem u progu depresji, chodzę na psychoterapię że średnimi efektami.. ratuje mnie tylko myśl że po drugiej ciąży i kolejnych nawrotach choroby pozbędę się całej macicy jajnika i przede wszystkim bólu!!! Nadmiernie że mam już tylko 1 jajnik bo w wieku 9 lat został jeden usunięty razem z 15 centymetrową torbielą.. błagam niech mnie ktoś pocieszy że jest szansa u tak młodej osoby przeprowadzenie radykalnej histerektomii ;(
Dziękuję wszystkim za przeczytanie mojego postu..
Dziękuję wszystkim za przeczytanie mojego postu..

chciałabym po prostu odetchnąć psychicznie... Nie rozumiem dlaczego przewlekły ból który dokucza dzień w dzień nie jest powodem do histerektomii tym bardziej że wiadomo że endometrioza rozsiewa się też na jelita pęcherz nerki itp.. czy nie logicznej było by usunąć wszystko niż otwierać kobiety średnio kilka razy w roku i czyścić te ogniska tylko po to żeby one się zaraz znowu pojawiły? Przecież to bez sensu

mam tylko nadzieję że u mnie po urodzeniu drugiego dziecka lekarze będą chociaż brali pod uwagę takie rozwiązanie.. to jest taka moja ostatnia deska ratunku która trzyma mnie przy życiu z nadzieją że przyjdą lepsze dni wcześniej niż menopauza.. ehh.. zaraz przeczytam cały twój wątek i zapoznam się z Twoją historia 
żyje z burzą nerwową i napadami gorąca 
