przez Gabi17 » 20 lut 2021, o 18:02
[quote="Margartka"]Mam 31 lat. Długo bezskutecznie starałam się o dziecko. W końcu trafiłam do lekarza, okazało się, że mam niewchłaniający się polip. Miałam histeroskopię w lecie, polip wycięty. Histopatologia przyszła zła: rozrost złożony endometrium z atypią, przewlekly stan zapalny. Pół roku byłam na doustnym progesteronie i miałam założoną wkładkę. W styczniu ponowna histeroskopia i histopatologia już dobra. Mimo to teraz jestem już po owulacji i dzień po owu endometrium miało aż 15,5 mm. Boję się, że bez leków to wszystko szybko wróci. Nie mam dzieci. Mam mieć jeszcze laparoskopię, żeby sprawdzić drożność i czy nie na endometriozy. Potem mam powiedziane, że ciąża musi być szybko, jeśli nie uda się w trzy mc to in vitro. Lekarz kazał mi się przygotować na wielokrotne łyżeczkowanie i że po urodzeniu dzieci macicą będzie wycięta. Nie chcę tego. Ale teraz najbardziej potrzebuję nadziei na to, że mogę mieć dziecko. Czy jest tu ktoś, kto był w podobnej sytuacji?
Nie rozumiem też do końca genezy tej przypadłości, mimo że lekarz próbował mi to tłumaczyć. Boję się. Tak bardzo chciałabym być mamą.[/quote
Witaj. Mysle ze lekarz prowadzi Cie wlasciwie, bo chcesz byc mama. Mi pewien ginekolog onkolog tlumaczyl ze tak sie robi gdy kobieeta chce jeszcze miec dziecko. Nawet gdy sa początki raka endometrium. Daje sie wysokie dawki hormonow potem szybko ciąża, następnie usunięcie macicy. Wiem ze miał takie przypadki, nie wiem gdzie sie leczysz, jesli chcesz namiary na tego lekarza ktory mi mowil to napisz na priv. Moze warto skonsultować on jest tez onkologiem.