Rak Endometrium G1 Pomocy
Dziewczyny kochane, moja mama lat 41 prosi Was o pomoc i radę.:
Moje leczenie się mocno zapętliło. Jestem po histeroktomii z 17.02.2022. Nowotwór trzonu macicy G1, FIGO IA, ale z naciekami do 1/2 grubości miometrium, LVS1, N0, R0 ale na podstawie dwóch węzłów biodrowych. Bez inwazji wzdłuż marginesów. Od początku po operacji zaplanowano leczenie 3 Brachyterapii (miałam już wyznaczony termin przez jedną radiolog onkologiczną). Niestety ze względu na powikłania pooperacyjne z pęcherzem wszystko się poprzesuwało w czasie . W związku z tym trafiłam na kolejną konsultacje do innej radiolog. I się zaczęło.....Ta Pani Doktor powiedziała że jest przekonana że muszę być poddana teleradioterapii przez 5 tygodni, gdyż ze względu na naciek i mało węzłów pobranych jest bardzo duże ryzyko przerzutów. I ona jest wręcz przekonana że bez tego nie mogę być spokojna. Będąc w tym amoku zgodziłam się . Leczenie zaczęto od dwóch brachyterapii. Międzyczasie skontaktowałam się z innymi lekarzami , ( z dwoma Profesorami i pierwszą dr Radiolog) . Zebrali konsylium bo zdania podzielone, po części wszędzie trochę racji. Natomiast każdy z nich poza Panią radiolog odpowiada mi że nie jest przekonany co będzie lepsze. Jestem w trakcie robienia nowego histopatu( propozycja jednego z lekarzy) i kompletnie nie wiem co dalej . Tym bardziej że Brachyterapia którą dostałam w dwóch dawkach była podobno tylko jako przygotowanie do radio, nijak się ma ( w dawkach) do leczenia samą brachoterapią. Te Nie wiem co robić, bo w tej chwili jestem bez żadnego leczenia szpitalnego,gdyż jak zobaczyłam niepewność u lekarzy i tak podzielone zdania przed radioterapią powiedziałam że nie jestem na nią gotowa. ( Bardzo się boje powikłań ale też innych skutków ubocznych radio , jeden (...........) też wspomniał że już jest trochę późno na podanie radio , według niego większe szanse na jej zadziałanie jest odrazu po operacji). Póki co z leczenia przyjmuję tylko Kurkuminę, tlen i laser dożylnie od (............) . Będę wdzięczna za wasze zdanie i ewentualne polecenie gdzie i do kogo się udać.
Moje leczenie się mocno zapętliło. Jestem po histeroktomii z 17.02.2022. Nowotwór trzonu macicy G1, FIGO IA, ale z naciekami do 1/2 grubości miometrium, LVS1, N0, R0 ale na podstawie dwóch węzłów biodrowych. Bez inwazji wzdłuż marginesów. Od początku po operacji zaplanowano leczenie 3 Brachyterapii (miałam już wyznaczony termin przez jedną radiolog onkologiczną). Niestety ze względu na powikłania pooperacyjne z pęcherzem wszystko się poprzesuwało w czasie . W związku z tym trafiłam na kolejną konsultacje do innej radiolog. I się zaczęło.....Ta Pani Doktor powiedziała że jest przekonana że muszę być poddana teleradioterapii przez 5 tygodni, gdyż ze względu na naciek i mało węzłów pobranych jest bardzo duże ryzyko przerzutów. I ona jest wręcz przekonana że bez tego nie mogę być spokojna. Będąc w tym amoku zgodziłam się . Leczenie zaczęto od dwóch brachyterapii. Międzyczasie skontaktowałam się z innymi lekarzami , ( z dwoma Profesorami i pierwszą dr Radiolog) . Zebrali konsylium bo zdania podzielone, po części wszędzie trochę racji. Natomiast każdy z nich poza Panią radiolog odpowiada mi że nie jest przekonany co będzie lepsze. Jestem w trakcie robienia nowego histopatu( propozycja jednego z lekarzy) i kompletnie nie wiem co dalej . Tym bardziej że Brachyterapia którą dostałam w dwóch dawkach była podobno tylko jako przygotowanie do radio, nijak się ma ( w dawkach) do leczenia samą brachoterapią. Te Nie wiem co robić, bo w tej chwili jestem bez żadnego leczenia szpitalnego,gdyż jak zobaczyłam niepewność u lekarzy i tak podzielone zdania przed radioterapią powiedziałam że nie jestem na nią gotowa. ( Bardzo się boje powikłań ale też innych skutków ubocznych radio , jeden (...........) też wspomniał że już jest trochę późno na podanie radio , według niego większe szanse na jej zadziałanie jest odrazu po operacji). Póki co z leczenia przyjmuję tylko Kurkuminę, tlen i laser dożylnie od (............) . Będę wdzięczna za wasze zdanie i ewentualne polecenie gdzie i do kogo się udać.


