Problemy różne po usunięciu macicy
Witam, jestem tu nowa. Trafiłam do was szukając rozwiązania moich problemów. W styczniu miałam operacje usunięcia macicy z jajnikami. Histopat był ok. Operacje miałam szybko bo tydzień od diagnozy miałam wysokie markery i głęboką anemie. Przed operacja nikt mnie nie poinformował co może dziać się po..... Dostałam tez zakażenia rany (cięcie poprzeczne) gronkowcem, gojenie było długie i nie przyjemne. Potem okazało się, że z powodu przebytej zakrzepicy nie mogę brać hormonów. I tutaj zaczął się mój dramat, sama czytałam i szukałam rozwiązań, lekarze nie bardzo chcieli mi pomóc. Miałam uderzenia tak silne, że cała byłam mokra, majtki skarpetki wszystko, w nocy spałam po godzinie budząc się 8-10 razy. Zaczęłam czytać okazało się , że brak hormonów również może doprowadzić do zakrzepicy więc jedno wyklucza drugie. Poszłam z takim wnioskiem do naczyniowca i powiedział, że jak najbardziej mogę brać hormony więc pół roku mojej męczarni było nie potrzebne. Dostałam plastry Systen50, biorę drugi miesiąc, jest poprawa śpię lepiej, mam mniej uderzeń ale rewelacji tez nie ma, chodzę cała opuchnięta i przytyłam w wyniku napadów głodu. W międzyczasie dostałam rwy kulszowej, zaleczyłam ale pozostały mi mocne bóle bioder, kolan rąk i drętwienie palców u rąk. Neurolog mówi, że to nie ma związku z kręgosłupem. Może któraś z was miała takie bóle i wie z czym są związane.
Rezonans szyjki wyjaśni problem. Wiem, bo przerobiłam obie bajki 


Czekam na wizytę u ortopedy bo niestety biodro nadal mi dokucza i boli kręgosłup i kości. Ale i tak cieszę się, że poczytałam wasze forum i przekonałam lekarza, żeby dał mi plasterki. Dziękuję wam ogromnie za dobre słowo, dzisiaj o to bardzo trudno
