Strona 1 z 5
Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
11 sty 2014, o 19:49
przez molesa
Witam, jestem tu nowa, w sumie nie wiem czy mogę sie u was gościc bo : w styczniu 2013 miałam laparotomię usuniętą torbiel jajnika lewego . Przed operacją nie miałam zadnych dolegliwości bólowych, po operacji tj. od czerwca 2013r. mam masakre, życ mi sie nie chce, mam codzienny ból który jest nie do opisania, przez pól roku brałam visanne na endometriozę, ktory nie przynosił ulgi. Teraz zaczynam drugi okres który jest okropny, nigdy w zyciu nie miałam takich objawów. Miałam wszystkie badania oprócz jelita drażliwego wszystko ok. a ból jest nie do zniesienia, palący kłójący, ciągnący . Jestem taka zmęczona, życ mi sie nie chce, nigdy ine spodziewałabym sie ze mnie takie cos spotka w zyciu. Przed operacją bylam okazem zdrowia. a teraz prawie co drugi dzien na tramalu. Pod koniec stycznia mam miec laparoskopie bo lekarze twierdza ze to zrosty lub/i endometrioza daja mi tak popalić. Mam nadzieje ze znajde u was na forum wsparcie pozdrawiam:)
Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
11 sty 2014, o 20:58
przez ismena
witaj
Molesobardzo to przykre ze tyle czasu minelo a lekarze nie moga zdiagnozowac co jest przyczyna twoich boli. mam nadzieje ze teraz juz bedzie wlasciwa diagnoza i beda mogli ci ulzyc.
pisz co ci lezy na duszy a my cie przytulimy i pocieszymy w miare naszych mozliwosci
trzymaj sie cieplo

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
11 sty 2014, o 21:59
przez basia65
Witaj MOLESO
Przykro mi, że tak długo odczuwasz bóle, możesz pisać o wszystkim, postaramy się zawsze coś doradzić i pocieszyć, mam nadzieję, że po kolejnym zabiegu będziesz się czuła lepiej, pozdrawiam Ciebie cieplutko

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
11 sty 2014, o 23:51
przez olikkk
Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
12 sty 2014, o 22:28
przez molesa
Hej dziewczyny dziękuję Wam za tak miłe słowa. Niestety endometrioza mnie wykańcza w tym tygodniu w poniedziałek miałam iśc do pracy ale dostałam okres i pomimo codziennego bólu którym jest: rano uczucia duszności, słabości, biegunki a poza rankiem ból brzucha , jajników,palący ból pleców i mega wzdęcia to okres który dostałam był nie do opisania tj. skurcze jakbym rodziła macice, bez tramalu to bym chyba nie przeżyła i musiałam iść na tygodniowy urlop:( Dziewczyny dziękuje wam ogromnie za miłe słowa. Szczerze zawsze byłam osobą silną psychicznie, pomagam innym bo taki mój zawod i kazdy na mnie zawsze mówił "baba z jajami" a po operacji jestem wrakiem człowieka, przez ból wysiadłam psychicznie i fizycznie. 27 czeka mnie ta operacja, jestem taka nerwowa. Jutro mam dowiedziec sie czy dostane w aptece preparat hyalobarrier gel bo ponoc na niego trzeba dosc czekac i znowu sie martwie czy zdaze go zdobyc do operacji, mówie wam same problemy . W ostatnim czasie nie spie po nocach bo brzuch boli , myśli kołują , cały czas sie martwie i mysle zeby tylko mi zrobili laparoskopie, bo nie wiem czy wytrzymam drugą laparotomię, którą przeszłam okrutnie żle. Mój organizm jest tragiczny, nigdy nie spodziewalabym sie ze jest tak nieodporny na bol i inne sprawy, wogóle po operacji powiedzialam sobie ze musze isc do psychologa bo juz wariuje.
Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
15 sty 2014, o 20:30
przez molesa
Hej dziewczyny. Udało mi się zdobyć ten żel barierowy na moje niby zrosty:( teraz juz niecałe 2 tygodnie do operacji a ja juz sikam prawie pod siebie ze strachu:( eh czuje ze będzie cięzko:(
Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
15 sty 2014, o 20:45
przez basia65
Moleso do operacji zostało tylko 2 tygodnie i szybko minie ten czas, a potem to już wszystko będzie Ok trzymam

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
15 sty 2014, o 20:54
przez ismena
Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
15 sty 2014, o 21:25
przez molesa
Dzięki wam dziewczyny gdyby nie wy to byłoby kiepsko

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
15 sty 2014, o 21:58
przez olikkk
Moleso weź sobie taką dużą kartkę z brystolu, napisz na niej dużymi literami słowa wielokrotnie powtarzane przez nas zwłaszcza przez
Ismenę
B Ę D Z I E
D O B R Z E 
patrz na nią nieustannie i zapisz w swojej świadomości
Moja synowa ma taką metodę, tyle że wypisuje konkrety, które mają się udać

Uwierzcie, że działa
Wiara czyni cuda, a pozytywne nastawienie to więcej niż połowa sukcesu, możesz mi zaufać, wiem co mówię, wszak też mi cięli

Ściskam Cię bardzo mocno

i trzymam paluchy

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
15 sty 2014, o 22:00
przez cios
Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
15 sty 2014, o 22:58
przez koniczynka3102
Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
16 sty 2014, o 09:30
przez wanda77
Moleso trzymam kciuki za ciebie i ja . Będzie dobrze . Ściskam mocno

. Buziaczki
Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
16 sty 2014, o 14:52
przez jagoda
Ja tez trzymam kciuki

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
21 sty 2014, o 16:37
przez konwali@
Witaj Molesoja również trzymam za Ciebie kciuki i życzę szybkiego powrotu do zdrowia

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
21 sty 2014, o 17:18
przez eli-50
Trzymaj się
Molesto, a ja trzymam palce

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
21 sty 2014, o 20:58
przez molesa
Hej dziewczyny dziekuję Wam za słowa pocieszenia, dzisiaj kiepsko sie czuje, ledwo sie moge wyprostowac i ten okropny bol

do poniedzialku juz nieduzo zostalo, boje sie coraz bardziej tego szpitala juz przestalam wierzyc ze mi cokolwiek pomoze:(
Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
21 sty 2014, o 22:09
przez olikkk
Moleso pamiętaj, że idziesz na operację, żeby się pozbyć tego okrutnego bólu i proszę tak podejdź do tego co Cię czeka

Musisz w to uwierzyć, pamiętaj
wiara czyni cuda, będę to powtarzać w nieskończoność, aż w to uwierzysz

Całuję Cię mocno

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
22 sty 2014, o 00:16
przez eli-50
Moleso kochanie proszę Cię zacznij wierzyć, że pomoże. To Cię uspokoi i doda sił. Wiem to po sobie. Mocno Cię ściskam

Re: Po operacji jestem załamana:(

Napisane:
22 sty 2014, o 14:27
przez asia
Moleso,nie masz wyjścia do szpitala trzeba iść bo z takim bólem nie da się żyć. Trzeba się uspokoić i trzeźwo pomyśleć,że za kilka dni będzie dobrze i nie będzie bolało.Nie piszesz nic o lekarzu,który Cię prowadzi.Czy jest sprawdzony,czy jest dobrym specjalistą?To ważne,bo czasami trzeba podjąć decyzje i wyciąć więcej żeby uniknąć następnego zabiegu.Jeszcze masz trochę czasu,działaj,sprawdzaj,pytaj.Będę myślami przy Tobie w poniedziałek.Ściskam mocno

i pocieszam,jak pozostałe Syrenki,będzie dobrze.Banalne słowa,a jednak pomagają.