Strona 1 z 2

Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 15 gru 2025, o 23:52
przez melisa
Witam serdecznie wszystkie Syrenki :x . Jestem tu nowa i dopiero się wprawiam w poruszaniu po Syrenkowie. Zaglądam do forum już od kilku miesięcy i wreszcie postanowiłam się ujawnić :kolobok_curtsey: . Znalazłam to forum przypadkowo, chociaż mówią że w życiu nie ma przypadków O:-) . Z paniki przed operacją zaczęłam szukać w internecie informacji o operacji i jej skutkach. I tak trafiłam na Syrenkowo, a jak już weszłam to przepadłam na całego :kolobok_read: . To forum to naprawdę kopalnia wiedzy i bogactwo doświadczeń. Jesteście wszystkie niesamowite, cudowne, kochane i silne kobietki :kolobok_girl_in_love: . Najbardziej mnie urzekła Wasza gościnność, empatia, chęć pomagania i otwartość na każdą nową Syrenkę, którą zajmujecie się z bezinteresowną miłością i troską :kolobok_give_heart: . Dziękuję że jesteście :ymapplause: . Jestem już (albo dopiero) 5 tygodni po operacji usunięcia macicy, szyjki i jajowodów. Przez wiele lat walczyłam z przewlekłym zapaleniem szyjki macicy. Co pół roku lądowałam na fotelu z lękiem jaki będzie wynik cytologii i kolposkopii. A cytologia dosłownie skakała, za każdym razem inna. Potem żeby nie było nudno pojawił się mięśniak rosnący na zewnątrz macicy, ale niestety szybkorosnący. Zgniatał wszystko co napotkał na swojej drodze i tak się rozpanoszył, że zajmował całe wnętrze brzucha, oczywiście powiększając mi jego obwód i sprawiając ból. No i zapadła decyzja, że trzeba wreszcie zrobić z tym porządek. Ginekolog wyjaśnił mi rzeczowo i na spokojnie co i jak i możliwe skutki. Na początku był lęk, strach, panika, nerwy, płacz i nieprzespane noce. Najbardziej bałam się, że mi rozetną brzuch, bo z racji mojego giganta tylko tak można było przeprowadzić operację. Uspokajało mnie zaglądanie do Syrenkowa i czytanie Waszych historii. Z Wami spakowałam torbę do szpitala i zapoznałam się z tym co powinnam wiedzieć przed i po. Operacja odbyła się bez komplikacji. Miałam znieczulenie w kręgosłup. Po operacji wiadomo cewnik i dren, ale cewnik nie sprawiał mi bólu, gdyż założyli mi go jak już spałam, potem go w ogóle nie czułam i wyjęli bardzo delikatnie. Z drenu sączyło się dosyć dużo. Wyjęli mi te wszystkie akcesoria pooperacyjne następnego dnia i odkleili opatrunki. Nie miałam szwów zewnętrznych, więc ominęło mnie ich zdejmowanie. Mam szew rozpuszczalny. Następnie przykleili mi nowy opatrunek i normalnie mogłam założyć swoją bieliznę i z tym plastrem mogłam się myć. No i mogłam już dreptać. Od początku chodzenie nie sprawiało mi żadnego problemu i codziennie spaceruję, oczywiście powoli i roztropnie. Pęcherz i jelita też pracują prawidłowo czyli jak przed szpitalem, ale po szpitalu stosuję dietę lekkostrawną i niewzdymającą. W domu mam możliwość odpoczywania i powolnego dochodzenia do siebie :kolobok_beach: , gdyż moi domownicy nie pozwalają mi nic robić, mam za dobrze. Trochę mi się już nudzi no i jestem babka z kategorii Zosia samosia i perfekcyjna pani domu co to uważa, że sama wszystko najlepiej. A na Święta wyjeżdżamy, więc nie ma szału przygotowań. Domownicy ogarniają sprzątania a mi każą odpoczywać, spacerować i goić się :kolobok_king: . Ale było by za dobrze, gdyby nie było żadnych dolegliwości. Od początku powrotu ze szpitala trudno mi się siedzi. Boli mnie mięsień brzucha i brzuch w środku na dole. Byłam na kontroli u operatora 4 tygodnie po operacji. Zbadał mnie i powiedział, że wszystko jest dobrze, nie ma powodów do obaw, goję się prawidłowo. I powiedział, że nie wolno mi nic dźwigać, podnosić i się schylać do końca stycznia czyli te przepisowe 3 miesiące. No to mój mąż się przejął i chucha i dmucha na mnie i pilnuje. Wszystko robię powoli, nie mam do siebie cierpliwości i wszystko co chwycę wydaje się teraz takie ciężkie. Psychicznie czuję się dobrze, ale fizycznie tak jakoś słabo. Czy Wy też tak długo dochodziłyście do siebie? Czy któraś z Was też się męczyła gdy siedziała? I jak długo to trwało? Kiedy byłyście w stanie już tak samodzielnie ogarnąć dom, nie chodzi mi o ekstremalne wyczyny typu okna, ale o normalne gotowanie, sprzątanie, pranie itp? Nie żebym narzekała, bo mój mąż dobrze gotuje, ale mnie już ciągnie do mieszania w garach i latania mopem po domu :kolobok_girl_witch: . Aha i ponoć musi mi wypaść szew z pochwy :kolobok_shok: . Nie kumam szyli od środka brzucha a wypadnie dołem. Jak to u Was wyglądało? To tak w całości czy po kawałku? Ojejciu ale się rozpisałam. Przepraszam, ale chyba potrzebowałam się wygadać jak kobieta przed kobietą. Dziękuję za cierpliwość i ściskam serdecznie każdą Syrenkę :kolobok_kiss3: :kolobok_kiss2: .

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 16 gru 2025, o 10:47
przez Bogney47
Dzień dobry Melisko:) Ja jestem 3 miesiące po operacji usunięcia trzonu macicy i jajowodów. Mam się całkiem dobrze:) Buziaki ❤️❤️❤️

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 16 gru 2025, o 15:05
przez melisa
Bogney witam serdecznie i dziękuję :-*

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 17 gru 2025, o 00:18
przez olikkk
Meliso też nie kumam z tym wypadaniem szwu przez pochwę :-?
Ból przy dłuższym siedzeniu pojawiał się wśród Syrenek, dlatego powrót do pracy siedzącej przy biurku nie był wskazana zbyt szybko :-?
Skoro lekarz nie widział nic niepokojącego podczas kontroli, to widocznie należy uzbroić się w cierpliwość ;)
Powodzenia :ymhug: :kolobok_give_heart2:

Miło że byłyśmy pomocne, choć nieświadomie do tej pory ;)

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 17 gru 2025, o 16:26
przez melisa
Dziękuję Olikkk za odpowiedź, pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego oraz zdrowia :x

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 17 gru 2025, o 16:29
przez melisa
Dziękuję Olikkk za odpowiedź, pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego oraz zdrowia :x

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 17 gru 2025, o 16:58
przez eli-50
Witaj Melisa i rozgość się :ymhug:

To samo Cię przywiodło tutaj co nas ;)
U mnie też na początku słabo było z siedzeniem, no i ta niemoc. Ale wszystko minęło i teraz jest ok. Nie pamiętam dokładnie ile czasu to trwało. Wiem jedno. Trzeba uzbroić się w cierpliwość aż organizm się zregeneruje po operce.

Pozdrawiam cieplutko :x

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 17 gru 2025, o 17:32
przez melisa
Dziękuję Eli jesteście kochane :x dobrze mi tu z Wami

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 17 gru 2025, o 20:15
przez olikkk

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 19 gru 2025, o 13:27
przez Wiolka81
Cześć Melisa :) Miałyśmy chyba operację w podobnym terminie, mi wczoraj minęło 4 tygodnie. Ja szybko się regeneruję, ale to pewno dlatego, że wcześniej aktywna byłam - treningi crossfitu, taniec, bieganie i dużo spacerów. Na pierwszy spacer poszłam już dwa dni po wyjściu ze szpitala, nie mogłam leżeć, bo mnie nosiło 😃
Na początki było trudno, małe kroczki i żółwie tempo, ale z każdym dniem coraz lepiej. Teraz funkcjonuje już właściwie całkiem normalnie, choć pod wieczór czuję brzuch, robi się znowu trochę opuchnięty i wrażliwy. Blizna wygląda całkiem dobrze, wkurzają mnie tylko zgrubienia pod nią, mam wrażenie jakbym miała pod skórą sznurek jakiś...
Nie mam problemów z pęcherzem, czasami wzdęcia, ale to już miałam przed.
Z siedzeniem też nie mam problemów - byłam w kinie na długim filmie, miałam tydzień temu gości i też siedziałam parę godzin, było ok 🙂
Nie mam jeszcze wyniku histopatologicznego, a kontrolę mam w poniedziałek.
Normalnie funkcjonuje w domu - sprzątanie ( miałam wymianę mebli kuchennych więc trochę tego było), zakupy, teraz świąteczna krzątanina.
Do pracy zamierzam wrócić po Trzech Króli, czyli będzie półtorej miesiąca. Jestem żołnierzem, ale pracę mam głównie siedząca, zobaczymy jak będzie.
Przykro mi, że masz nadal fizyczne dolegliwości i się męczysz - mam nadzieję że wkrótce to minie, trzymam kciuki!

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 19 gru 2025, o 14:52
przez melisa
Dzięki Wiolka i witam Cię serdecznie :) Z "rasowym" żołnierzem nie miałam okazji pisać :-! Jak miło :D . No ja jak za długo posiedzę to mnie boli mięsień brzucha, kłuje i bardzo twardnieje, no i tam w środku na dole pobolewa, ale staram się wtedy co chwilę wstawać. Jak się ruszam nie jest źle :kolobok_dance3: a właściwie to jest mi najwygodniej jak chodzę. Długie stanie też mi na razie nie służy, no ale każda goi się w innym tempie. A ten wałeczek jak to napisałaś sznureczek to się z czasem wyrówna, bo to są te wszystkie wewnętrzne warstwy brzucha pozszywane i każda ma swój szew i razem to stworzyło ładną kiełbaskę, która mi się od razu spodobała :)) tylko, że "ciśnie" właśnie jak siedzę. Pozdrawiam i ściskam :kolobok_give_heart2:

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 26 gru 2025, o 23:17
przez melisa
Witam serdecznie. Święta Święta i po.... Ale były miłe, ciepłe, rodzinne, cudowne, czyli wymarzone. Tylko to siedzenie, oj bolało :(( . Byliśmy kilka dni u rodziny, właśnie wróciliśmy, to teraz będę odpoczywała :kolobok_lazy: . No ale podróż samochodem, niedługa ok 1 - 1,5 godz to dla mnie wysiłek. I tak siedziałam z poduszką pod plecami jak stara babka :D . Tam gdzie byliśmy duży dom z ogrodem. Na Wigilii pełna chata, czyli wszyscy razem i to jest piękne, cudowne :kolobok_yahoo: . Ale siedzenie dało mi w kość jak to się mówi, no a raczej w brzuch :| . No bo wiadomo, siedzenie, jedzenie, rozmowy. I tak starałam się co jakiś czas wstać i pochodzić, żeby rozprostować brzuszek, lub przenosiłam się od stołu na kanapę by wygodniej usiąść :kolobok_king: . Ale i tak brzuch jeszcze nie przyzwyczajony do takich gościn i cisnął i robił się twardy i bolał w środku. Z jedzeniem uważałam, tak bez szaleństw, zrezygnowałam w tym roku z mojej ulubionej kapusty z grzybami, żeby nie było za dużych atrakcji w jelitach :kolobok_bomb: I tylko utopiłam symbolicznie w barszczu 2 uszka. Więc przynajmniej nie dolegało mi przejedzenie jak rok temu :kolobok_popcorm1: . No ale tak zmagając się z moim bolącym brzuszkiem zaczęłam się zastanawiać i ma pytanko bo nie wiem :-?? może któraś z Was wie. Miałam ciecie poprzeczne, więc wszystkie warstwy brzucha przecięli poprzecznie, mięsień też??? Czy może mięsień brzucha przecięli pionowo??? Bo jak mnie boli mięsień brzucha to boli od pępka aż do rany tak w lini prostej z góry na dół i tam czyli z góry na dół czuję pod palcami (jestem szczupła) takie jakby zgrubienie po całej długości od pępka a jak dotykam to ono bardziej boli i zaczęło mnie to zastanawiać :kolobok_unknw: . Może któraś coś o tym wie i mogłaby mnie oświecić *-:) .

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 29 gru 2025, o 21:22
przez olikkk
Meliso nie bardzo wiem co Ci odpowiedzieć :-? Wieki temu miałem operacje , ale nie przypominam sobie takich dolegliwości, a też miałam cięcie poprzeczne :-?
Niedługo miną dwa miesiące od Twojej operacji, powinno więc już być coraz lepiej :-?
Może powinien to obejrzeć Twój lekarz ?

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 29 gru 2025, o 21:55
przez melisa
Olikkk miałam kontrolę pooperacyjną u operatora 4 tyg po operacji, już wtedy mnie bolało jak siedziałam i mu to powiedziałam. Zbadał i powiedział że goję się dobrze i że to jest normalne, że boli, bo szwy się rozpuszczają minimum 3 miesiące i cięcia w środku wolniej się goją niż skóra i że to jest normalne, że mogę odczuwać ból i mam być cierpliwa do siebie. Nie jest to ból jakiś silny, że muszę brać leki przeciwbólowe, no tylko że taki bym powiedziała niewygodny i denerwujący mnie, bo przecież siedzenie to postawa ciała która zazwyczaj daje nam odpoczynek, a tu obecnie dla mnie najgorsza pozycja, chodzi mi o takie siedzenie na krześle tak prosto, bo na kanapie w pozycji półleżącej nie jest źle. W sumie to jest już trochę lepiej. Blizna jest dosyć ruchoma, bo od wyjścia ze szpitala ją masuję tak jak mówili w szpitalu i już nie ciągnie. Jakieś sprzątanie czy gotowanie też jest już łatwiejsze i coraz mniej się męczę. No tylko ten ból w środku. A na kolejną kontrolę i tak będę się musiała niedługo wybrać. Ale z serca dziękuję za troskę :kolobok_heart: :kolobok_heart: :kolobok_heart: .

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 2 sty 2026, o 16:31
przez melisa
Muszę coś dopisać do mojego wątku :kolobok_mail1: . I tak sobie myślę, że po naszych operacjach, przeżywamy takie ciekawe doświadczenie, że musimy się siebie na nowo uczyć, swojego ciała i pewnych normalnych do tej pory czynności czy ruchów :kolobok_dash3: . Kaszel, wstawanie z łóżka, siadanie i znowu wstawanie z krzesła, wchodzenie po schodach (wtedy się docenia, że jest poręcz) i w ogóle poruszanie się, pierwsze próby sprzątania itp. Z dnia na dzień wychodzi nam coraz lepiej. Ale początki były trudne lub niemożliwe :-o . Ja się nauczyłam, że zanim coś zrobię to najpierw pomyślę a potem robię, czyli najpierw używam mózgu a dopiero potem mięśni brzucha, które jeszcze nie działają tak jak trzeba :kolobok_training1: . Ale każda na nowo opanowana umiejętność lub wykonane zadanie bez nadmiernych ograniczeń czy zmeczenia budzi radość, jak u małego dziecka :kolobok_yahoo: . No i właśnie odkryłam, że już od tygodnia mogę się bez problemu przeciągnąć w łóżku po obudzeniu :kolobok_laugh2: . Przed szpitalem to robiłam, taki odruch bezwarunkowy, a po operacji to już się nie dało, bo brzuch był taki jakby sklejony. Kilka razy zapomniałam i odruchowo chciałam się przeciągnąć i jak zabolało to sobie przypominałam od razu o operacji i się potem pilnowałam. A od tygodnia już mogę bez bólu, blizna jest dosyć ruchoma i nie ciągnie. I cieszę się z tego jak małe dziecko, niby nic a dla mnie postęp =)) :D . Widoczny i namacalny dowód na to, że się goję, pomału, ale jednak zdrowieję :ymapplause: .

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 2 sty 2026, o 20:43
przez olikkk
Brawo Meliso :ymapplause: :-bd
Ja od czasu operacji nauczyłam się wstawać z łóżka przekręcając się na bok i opierając na łokciu. Bardzo się przydaje również jeśli są problemy z kręgosłupem. To już mój codzienny sposób wstawania z łóżka :x

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 2 sty 2026, o 21:18
przez melisa
Olikkk ja też tak wstaję, pokazała mi ten sposób pielęgniarka w szpitalu jak mnie pionizowała (wcześniej poczytałam na forum) i uważam że to jest bardzo wygodne. Ale sama też sobie wypraktykowałam "swoje metody" i "patenty" na ułatwienie życia np. podczas przekręcania się z boku na bok w łóżku, bo to na początku było niewykonalne. Jak to mówią "potrzeba matką wynalazku". I przynajmniej teraz nie robię nic bezmyślnie i rutynowo :kolobok_acute:

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 14:00
przez eli-50
Pomyślnej rekonwalescencji i zdrówka w Nowym Roku Melisko :ymhug:

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 15:13
przez melisa
Eli dziękuję i ściskam serdecznie i cieplutko :kolobok_girl_in_love:

Re: Ból podczas siedzenia po usunięciu macicy.

PostNapisane: 3 sty 2026, o 21:58
przez Stokrotka2025
Melisa operacja przede mną (jeśli się zdecyduję) więc nie pomogę, wypracuj własne sposoby radzenia sobie z ruchem, coś o tej fizjoterapii dziewczyny piszą, mięśnie chyba przecięte, to jak przy cesarce
ja po innej operacji przez miesiąc spałam na plecach i rzadko tylko na jednym boku... po tym czasie myślałam, że mam jakiś uraz kręgosłupa ( a kręgosłup swoją drogą schorowany), jakoś żyję #:-s