przez MałaMi1980 » 22 lut 2020, o 10:03
Olikkku masz rację, mam większość z tych objawów. Też czytałam o tej chorobie, nie wiem może to jest jakiś trop. Hug jak tylko będę miała wyniki poziomu Wit. D to je Wam podeślę. Badań hormonalnych mi nigdy nie zlecono, co też uważam za błąd i dziwię się tej lekarce, że zamiast posłać mnie właśnie na badania estro i testosteronu, ona wysyła mnie na poziomy wapnia i fosforu. Wiedząc, że jestem na HTZ. No ale cóż. Pójdę do gina i wyżebram skierowanie na te badania lub zrobię je prywatnie - sama dla siebie. Wizytę u endo mam w kwietniu, przed nią muszę zrobić pakiet tarczycowy to sobie dokupię badanie poziomu estrogenu i testosteronu. Wiecie co mam jeszcze jeden trop. Wczoraj spotkałam się z koleżanką. I tak od słowa do słowa okazało się, że ona była w podobnej sytuacji co ja. Też Endo nie mógł jej zdiagnozować a ona bardzo źle się czuła. Też lekarz jej powiedział, że jest dziwna, bo niby wyniki ma w miarę dobre a narzeka na złe samopoczucie. I wiecie co, zasugerował jej wizytę u... psychiatry. Ona dobrego psychiatry poszła. I okazało się, że ona nie cierpiała na tarczycę tylko na nerwicę lękową, która objawiała się właśnie takimi objawami jak moje (bóle różnego rodzaju, swędzenie ciała, kołatania serca, uczucie duszenia się itp.). Ania parę lat temu też miała ciężkie przeżycia (zajmowała się mamą chorą na raka). Psychiatra przepisał jej leki i jej się to wszystko uspokoiło. Namawia mnie żebym też poszła do psychiatry, bo sama jestem po ciężkich przejściach i może ten cały stres, który wtedy mi towarzyszył właśnie teraz daje o sobie znać takimi objawami somatycznymi.