
Forum nie zastępuje lekarza. Nie traktuj rad jako diagnozy.
Odezwij się plisssss












To straszne co się dzieje z tym leczeniem i diagnostyką, nam pozostaje tylko trzymać kciuki i mieć nadzieję, że to wszystko da się jakoś wyjaśnić i że problemy zakończą się pomyslnie dla Ciebie. Smutne, że czeka Cię zapewne kolejna operacja, ale jak mus to mus tylko żeby zrobili to fachowcy i niczego nie zbabrali. Dużo zdrówka, sił i cierpliwości Ci życzę. 

malo ludzi jest uczulonych na tytan, ale moze warto wziac to pod uwage. Szkoda, że Roszpunki brak
MalaMi a co z Twoim brzuchem? Pytalas co moglo być przyczyna Twoich dolegliwosci? I że samoistnie ustapily...Kochana przykro, że nie mozesz calkowicie zdac się na lekarzy, wiem cos o tym, trzeba walczyc na kazdym kroku o swoje prawa, żadna to laska dla nich, zapisuj się predziutko do urologa, mam nadzieje że trafisz na prawdziwego specjaliste i wszystko się wyjasni...nie martw się kochana, musisz uzbroic się w cierpliwosc i być dobrej mysli
trzymam bardzo mocno kciuki za Ciebie 




, cieplutko pozdrawiam i życzę, żebyś trafiła na bardzo dobrych specjalistów 





powiedziałam, że przed rezonansem sobie zażyczyli, czarno na białym z czego są te klipsy.
To była bardzo długi i owocny w nową wiedzę dzień. Zaraz Wam wszystko napiszę 





czakamy na wieści 

Dodatkowo - operacja narazie nie wchodzi w grę. Najpierw spróbują założyć cewnik, jak to nie pomoże to założą dren do nerki, żeby ją odbarczyć i potem pomyślą co dalej. Dobra wiadomość - nerka jest w dobrym stanie, trzeba tylko udrożnić moczowód
Panowie kazali iść do rodzinnego i wsiąść od niego skierowanie do szpitala co też niezwłocznie uczyniłam. Przy okazji pokazałam wynik TK i zapytałam o te nacieki i guzki na krezce. Lekarka mnie uspokoiła i potwierdziła słowa Aguhy - jak byk jest po łacinie napisane, że nacieki i guzki są spowodowane stanem zapalnym. Dodatkowo guzki mogą być raczej zwykłymi tłuszczakami co się zdarza często po takich operacjach. Powiedziała, że lekarka z oddziału nie mogła mi na 100% potwierdzić, że nie jest to przerzut, bo musiałaby mnie otworzyć i pobrać próbki do badania hist - pat. Ale generalną zasadą TK jest to, że gdyby lekarz miał chociaż cień podejrzeń, że może być to guzek lub naciek nowotworowy to napisałby we wnioskach, że jest wskazanie do dalszej diagnostyki w tym kierunku - czyli pobranie wycinków do hist - pat. Rozpoznanie po łacinie byłoby microcośtam, a u mnie jak byk jest peritonitis - czyli stan zapalny, i to też może powodować wodobrzusze. Uspokoiła mnie kobita niezmiernie. I proszę czasami naprawdę zwykły lekarz ma większe serce do pacjenta niż typowy "fachman". Dziewczyny jestem dziś w stanie euforycznym. Chyba jutro się z tego wszystkiego po prostu opije 











Powrót do Możliwe problemy po operacji usunięcia macicy
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości