Strona 1 z 3

Długa jazda autokarem po operacji

PostNapisane: 14 maja 2014, o 12:03
przez Sprężynka
Witam serdecznie wszystkie Syrenki. Strasznie się cieszę, że trafiłam na to forum przed operacją, gdyż Wasze porady są niezastąpione. Obecnie jestem 6 dobę po usunięciu trzonu macicy wraz z mięśniakami poprzez cięcie poprzeczne. Mam problem. Za dwa miesiące czeka mnie 24 godzinna podróż autokarem do Hiszpanii i całodzienne zwiedzanie Barcelony. Jestem pełna obaw czy dam sobie radę. Czy któraś z Was odważyła się na taki krok? W tej chwili mam jeszcze szansę na wycofanie całej zaliczki.
Pozdrawiam :)

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 14 maja 2014, o 12:07
przez Alicja
Witaj Spręzynko ja jestem dokładnie 2 miesiące i 3 di po operacji trochę rozleglejszej niż Twoja. Czuje się bardzo dobrze, nie mam specjalnych fizycznych dolegliwości. Znając siebie, ja bym pojechała. Ale to wszystko to sprawy indywidualne. No i jak tam Twój kręgosłup?
Teraz jesteś jeszcze świeżo po operacji, ale zobaczysz , że za dwa tygodnie będzie całkiem dobrze :)

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 14 maja 2014, o 12:27
przez Sprężynka
Dziękuję Alicjo za szybka odpowiedź. W sumie mam jeszcze czas do końca maja na wycofanie zaliczki. Kręgosłup mnie pobolewa, ale mam konflikt wyrostków kolczystych i już przed operacją mi dokuczał. Gorzej mam z kolanem. Pod koniec sierpnia czeka mnie rekonstrukcja wiązadeł bocznych rzepki, do tego jeszcze podejrzenie trombofilii. Dla tego tak się waham z tym wyjazdem. :-\

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 14 maja 2014, o 13:10
przez Alicja
Z tego co piszesz, to przebyta operacja jest najmniejszym przeciwwskazaniem do wyjazdu.
Pogadaj tez może z lekarzem.

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 14 maja 2014, o 13:15
przez olikkk
Witaj Sprężynko świeżutka Syrenko :ymhug:
Miło poznać kolejną osóbkę, która skorzystała z naszych porad :x
Oj trudno mi poradzić jaką masz podjąć decyzję :-??
O ile dwa miesiące po operacji możesz być w miarę sprawna, to bardziej niepokją mnie Twoje problemy z kregosłupem i kolanem, czekającym na operację :-ss
To już powinnaś sama zdecydować na podstawie dotychczasowych doświadczeń, czy to nie będzie za duże obciążenie ....
Miałabym obawy ... choć rok temu byłam na pielgrzymce objazdowej, dość intensywnej i była z nami pani, które też czekała na operację kolana i jak to ksiądz ujął, miała 3 nogi , bo o kuli, a też sobie poradziła :-)
Masz jeszcze chwilę do namysłu, więc się poobserwuj i zobaczysz :-)
Pozdrawiam Cię cieplutko i zapraszam do częstych odwiedzin naszego forum :-*

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 14 maja 2014, o 14:23
przez Sprężynka
Dziękuję serdecznie Olikk za tak ciepłe powitanie. Masz absolutną rację, mam jeszcze sporo czasu do namysłu. O kolano się nie martwię, gdyż jestem już w tej kwestii weteranką. Przeszłam 9 operacji tego kolana i wiem na co mnie stać. Bardziej martwi mnie czy w ciągu tych 2 miesięcy brzuch przestanie mi dokuczać. Wiem, na razie jestem świeżutko po operacji a każdy dzień będzie lepszy. Tylko czy wytrzymam tak długą drogę? Chyba sama muszę sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Pozdrawiam Was moje jochane bohaterki i całuję :x

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 14 maja 2014, o 17:38
przez ewikaa
ja jestem miesiąc po operacji z dużym pionowym cięciem i czuję się świetnie ,ale trudno mi powiedzieć za kogoś .Jeszcze wchodzi w grę kwestia dżwigania plecaka czy torby ,bo tego nam nie wolno.Pozdrawiam i życzę zdrówka. ;)

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 14 maja 2014, o 22:21
przez basia65
Sprężynko witam Ciebie bardzo serdecznie w forumkowie :ymhug:
Jesteś świeżutko po operacji :) z każdym dniem będziesz czuła się coraz lepiej :)
Jeżeli chodzi o tą wycieczkę, to musisz na spokojnie rozważyć swoje możliwości, bo z całą pewnością będzie to bardzo wyczerpująca wycieczka, 24 godziny to bardzo długo, pewnie nieprzespana noc no i zwiedzanie Barcelony też będzie bardzo wyczerpujące.
Ja będąc w sanatorium w Połczynie Zdroju pojechałam na wycieczkę do Berlina (miesiąc temu), podróż autokarem i zwiedzanie, co zajęło w sumie ok. 15 godzin, a jestem ponad pół roku po operacji, i muszę powiedzieć, że była to bardzo wyczerpująca wycieczka, byłam tak zmęczona, że szybko do spania się położyłam, ale warto było jechać i nie żałuję, że pojechałam na tą wycieczkę :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrowia :) :ymhug:

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 15 maja 2014, o 17:49
przez Sprężynka
Dziękuję dziewczynki kochane za słowa otuchy :x Do moich wątpliwości doszła jeszcze jedna. Strasznie palący ból po prawej stronie blizny. Ale nie blizna, tylko w środku. Miałam dzisiaj robione usg, które nic niepokojącego nie wykazało. Ale doktor, który mi je robił okrutnie mnie wystraszył. Powiedział, że to może być za mocno zaciągnięty szef i jeżeli środki przeciwbólowe nie pomogą trzeba będzie otwierać brzuch aby ten szef poluzować. Ale mogą to być zrosty. W każdym wypadku konieczne będzie ponowne otworzenie brzucha. Mam się zgłosić na izbę przyjęć gdy już nie będę dawała sobie rady z bólem a środki przeciwbólowe zamiast zmniejszać, będę zwiększać. Dzisiaj musiałam wziąć tramal 100 mg, bo myślałam, że oszaleję. Jestem przerażona i załamana :((

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 15 maja 2014, o 20:10
przez Diara
Witaj Sprężynko nowa Syrenko :ymhug:
Masz takie fajne perspektywy urlopowe, ale jak widzę Twoje plany mogą pokrzyżować Ci dolegliwości. Gdybyś nie miała komplikacji, to okres 2 m-cy od operacji myślę, że byłby wystarczający na nabranie sił do takiego wyjazdu. Oczywiście pod warunkiem częstego robienia przerw, odpoczynku i bezwzględnego zakazu dźwigania. No ale złe wieści nam tu podsyłasz, co to Cię tam tak gnębi ? bardzo Ci współczuję :ymhug: I takie silne leki bierzesz ...Życzę Ci dobrego lekarza i trafnej diagnozy i oby to była tylko chwilowa niesprawność i nie trzeba było nic więcej rozcinać i Cię męczyć. :ymhug:

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 15 maja 2014, o 23:10
przez olikkk
Sprężynko przykro mi, że przyplątało Ci się coś tak nieprzyjemnego :kolobok_facepalm:
Tak już było dobrze , a tu proszę =((
Może to nie jest nic aż tak poważnego jak mówi lekarz, bo z naszych doświadczeń wynika, że czasem stawiane są tak sprzeczne diagnozy #-o
Oby to nie było nic złego, ale jak będziesz wciąż tak cierpiała to nie zwlekaj tylko pędź na oddział :-s
Lepiej mieć lekarza pod ręką i niech to będzie dobry lekarza $-)
Mocno Cię przytulam :ymhug: i całuję :-*

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 16 maja 2014, o 14:49
przez olikkk
Sprężynko i jak minęła nocka ? Daj znać jak możesz, jak się czujesz :-*

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 16 maja 2014, o 18:01
przez Sprężynka
Dziękuję kochanie za zainteresowanie :x Nockę przespałam, ponieważ wzięłam hydroxyzynę. Musiałam ją wziąć gdyż nie spałam dwie poprzednie noce. Disiaj jest gorzej, muszę leżeć, każdy gwałtowniejszy ruch sprawia mi potworny ból. Na pewno to nie są zrosty, bo jelita pracują mi normalnie. Wytrzymam (mam nadzieję), nie chcę trafić znowu na stół. Kiedy szwy zaczynają się rozpuszczać? Bo gdzieś czytałam, że do 6 miesięcy. Tyle to na pewno nie wytrzymam. Zwariuję :((

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 16 maja 2014, o 18:33
przez ismena
Sprężynko nie wiem, ale tak sobie myślę, że nie powinnaś tyle czekać skoro aż tak Cię boli. Tym bardziej że lekarz cos zasugerował. Wydaje mi się że jednak powinien skonsultować Cię chirurg.

Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze :ymhug:

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 16 maja 2014, o 18:52
przez olikkk

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 16 maja 2014, o 19:22
przez olikkk
Tu MalaMi opisała swoją historię z bólem, której Ci nie życzę =((

1 kwiecień 13:08


Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 16 maja 2014, o 21:12
przez eli-50
Witam Cię Sprężynko cieplutko :ymhug:
Plany planami, ale najpierw trzeba koniecznie wyjaśnić co się dzieje. Pomyślnych wieści życzę %%- :-*

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 17 maja 2014, o 10:22
przez Sprężynka
Cześć moje kochane Syrenki! :-* Olikkk kochana, przeczytałam historię MałejMi i od razu pojechałam na izbę przyjęć. Usg przez brzuch i dopochwowo znowu nic nie wykazało. Ale przed wyjściem z domu zaczęłam jeszcze plamić, (po operacji było zupełnie sucho). Doktor, który mnie badał pierwsze pytanie jakie zadał, to kiedy była ostatnia miesiączka? No i okazało się, że dostałam miesiączkę!!!, tzn coś co lekarze nazywają miesiączką, jest to raczej takie plamienie. A ten okropny ból w boku to niestety szew za mocno zaciągnięty, a ból ten potęgują jeszcze skurcze jajników (zawsze miałam strasznie bolesne miesiączki). Oczywiście na moje pytanie: jak długo ten dziadowski szew będzie się rozpuszczał? nie dostałam jasnej odpowiedzi. Doktor powiedział, że to indywidualna sprawa każdego pacjenta. U jednego ten proces trwa krócej a u innego dłużej. Ale tak od 4 do 12 tygodni. No znając moje szczęście będzie to trwało te 12 tygodni :-s I te miesiączki! Myślałam, że już raz na zawsze się z tym pożegnałam ( z krwotokami pewnie tak, ale z bólem???? nie??? :-o Wcale mi się to nie podoba X( ). Oczywiście jeżeli krwawienie się nasili mam wrócić z powrotem do szpitala. Trzymajcie za mnie kciuki :-bd !!!

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 17 maja 2014, o 11:18
przez ismena
Pewnie ze trzymamy kciuki. A ten zacisniety szew wcale mi sie nie podoba.
Dziwne ze masz te objawy bolowe i "mini miesiaczke". Ale widocznie jedna tak ma, a druga nie. U mnie na szczescie zadnego plamienia nie ma, czasami tylko (moze faktycznie w terminie miesiaczki-zastanawialam sie juz nad tym)boli mnie brzuch jak przy okresie. No i czuje jajniki. Ale to chyba dobrze, bo pracuja znakiem tego.

Zycze Ci aby jak najszybciej ten szew sie wchlonal no i zeby ustabilizowala sie sytuacja z tymi "mini okresami", mysle ze z czasem organizm sam sie przestawi. :ymhug:

Poza tym , co tu duzo mowic, ty jestes jeszcze Świeżynka :D wiec musisz poczekac chwile. Ja 10 dni po operacji tez nie bylam bohaterka, brzunio tkliwy, tu mnie klulo, tam szczypalo, znowu gdzie indziej ciagnelo.

Tak wiec cierpliwosci i jeszcze raz cierpliwosci.

Re: Długa jazda autokarem

PostNapisane: 17 maja 2014, o 22:50
przez olikkk
Sprężynko przepraszam, że tak Cię nastraszyłam, ale było to w dobrej wierze i jak widzę przyniosło zamierzony efekt i o to chodziło :-bd
Cieszę się, że skrupulatnie Cię zbadano i nie stwierdzono nic groźnego :-) ale perspektywa męczarni z powodu nadmiernie zaciągniętego szwu już mnie nie cieszy :-(
Czy Bulbinka czasem nie miała podobnego problemu :-?
Nie ma to żadego sposobu tylko czekać aż minie ? Mało to pocieszające :-(
Oby jednak ból minął jak najszybciej, czego Ci z całego serca życzę :-*
I oby już się obyło bez kolejnych atrakcji :ympray: