No ale już całkiem poważnie podchodząc do tematu (aczkolwiek Tosiu o przytuleniu się też mówię poważnie) Tosi. Zainicjowałaś ten pokoik w jakimś celu, poprosiłaś o zajęcie stanowiska i ewentualne uzasadnienie. Na ten moment, z wiedzą którą posiadam nie zaszczepię się dobrowolnie szczepionką firmy o której piszemy. Argumenty: medycznie mniej więcej te które przytacza Hug, poszerzone o mój rozum, interpretacje, kojarzenie faktów, obserwację sytuacji, niesłuchanie generalnie mediów tych popularnych, co daje mi inny pogląd na to wszystko, słuchanie i czytanie tych ludzi, którzy raczej z mediami nie mają wiele wspólnego. Na moje stanowisko wpływ ma również to co cały czas dzieje się "wokół wirusa". Jak napisałam dobrowolnie nie, natomiast co przyszłość przyniesie (może szczepionkę godna zaufania i ryzyka jej przyjęcia?) zobaczę- jeżeli dożyję. Natomiast wiecie co Dziewczęta? Boję się sytuacji, w której zostanę do tego zmuszona wprost poprzez szantaż (i widzę to coraz bardziej realnie) lub poprzez to, że jeżeli nie poddam się temu, to zostanę marginesem społecznym odseparowanym od wielu ważnych dziedzin życia. Tego boję się chyba bardziej niż samego wirusa.
