Strona 1 z 1
Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
30 sty 2013, o 22:02
przez olikkk
Wątek jest kontynuacją założonego wcześniej, który można prześledzić tutaj
Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
27 lut 2013, o 22:01
przez olikkk
Temat często powraca, kiedy pojawiają się nowe Syrenki, więc może kilka słów z wcześniejszego wątku na ten temat.
edi_thael 30.05.11, 12:52
Wiem, że na rożnych wątkach było o sławetnej "oponce" pozostającej po operacji, ale spróbujmy to może zebrać. OK, Olikkk? Mam nawyk chodzenia z wciągniętym brzuchem (tłuszczyku trochę na nim mam, ale bez przesady) a teraz mi trudno i brzuch paskudnie wystaje.
Czy któraś z Was miała zalecony pas pooperacyjny? Ja nie i żadna z oddziału. Twierdzono, że to rozleniwia mięśnie brzucha. Ale tak zastanawiam się, czy taki luz nie powoduje, że wnętrzności się "rozpychają" i budują tę oponkę?
Czy na tę oponkę można jakieś balsamy wyszczuplające? Mają mocno działające składniki...
A może nic nie trzeba robić i oponka sama zejdzie? Kiedy? Tyle ze środka wycięli a brzuch powiększony... Jak leżę to nie, ale po wstaniu od razu go grawitacja zwycięża.
--
38 lat, 11 maja 2011 - usunięcie trzonu macicy, poprzeczne cięcie, Śląsk
Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
27 lut 2013, o 22:03
przez or-e
or-e 29.11.11, 19:24
Ja pas zakładałam pierwsze dwie doby w szpitalu po operacji, tylko kiedy szłam do łazienki. Brzuch tak ciągnął mnie do dołu że w pasie szło mi się lepiej, mniej bolało, no i z łózka wstawało się z mniejszym bólem. Po przyjściu z łazienki zaraz go ściągałam. Położna w szpitalu odradzała chodzenie w pasie po cięciu poziomym, a niedozwolone jest już siedzenie w nim.
----
usunięcie macicy z przydatkami, cięcie poziome
Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
27 lut 2013, o 22:08
przez Anka62
a_n_k_a_62 30.11.11, 13:05
Mnie pasa zabroniono, majtek też, całkiem, miałam poprzczne cięcie brzucha, a szew tzw kosmetyczny. Pielęgniareczki już w szpitalu pilnowały, żeby nic podkoszulką nie było. I chyba dobrze, bo mojego szwu prawie nie widać

)))))))))))))))
Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
27 lut 2013, o 22:13
przez Rybka_piła
rybka_pila 29.11.12, 21:45
To ja może podciągnę ten wątek, bo mam świeże wrażenia... W szpitalu po operacji dreptałam trzymając ręce w kieszeniach szlafroka i tak sobie podtrzymywałam brzuch, bo bez tego miałam wrażenie, że mi się zsuwa gdzieś do kolan... Od koleżanki dostałam pas, który jej zalecili po operacji laparoskopowej. Ja założyłam go sobie w czwartej dobie "po" na czas jazdy samochodem do domu. Niby niedaleko, kilka minut, ale i tak trzęsło, więc pas mi brzuch trochę tak ustabilizował, jakbym go miała taki "zapakowany". Na pewno go sobie założę na pierwsze wyjście z domu, bo brzuch jednak ciągnie, natomiast nie wyobrażam sobie w nim siedzieć dłużej niż wtedy w aucie. Też mam nawyk chodzenia z wciągniętym brzuchem, ale na razie to nierealne. Położne w szpitalu uprzedzały nas, że na skutek cięcia mamy wyłączone napięcie mięśni brzucha i że to potrwa około dwóch tygodni, tak że czekam nadal, bo faktycznie - to zewnętrzne odrętwienie już trochę ustępuje. No i oczywiście byłam załamana swoją oponką, ale jak mówicie, że to kiedyś wróci do stanu sprzed, to mi ulżyło... Ale pewnie z pół roku co najmniej to potrwa. Oby nie dłużej.
Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
24 wrz 2017, o 10:00
przez Yvon
Kochane Syrenki. Napiszcie proszę po jakim czasie od operacji ta oponka się prostuje. I czy jakieś specjalne ćwiczenia stosowałyście.
Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
29 wrz 2017, o 19:32
przez olikkk
Ja już nie pamiętam
Brzuszeczek zawsze mam, ale ćwiczeń na zgubienie oponki nie praktykowałam

Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
30 wrz 2017, o 10:47
przez Dorit
Oj, parę miesięcy... Ja po trzech widzę zdecydowanie poprawę. Przy czym miałam płaski, wręcz chudy brzuch. Pewnie pół roku trzeba...
Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
30 wrz 2017, o 11:03
przez olikkk
Dorit jak to się robi, żeby mieć płaski brzuch
Nie pamiętam, żebym taki kiedyś miała

Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
30 wrz 2017, o 17:56
przez Dorit
Oj Kochana. Pracuję nad tym oczywiście ale myślę, że to też jest kwestia budowy ciała, jaką mamy genetycznie.

P. S. Wydaje mi się że joga mi bardzo dobrze robi na utrzymanie ciała w ładzie

Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
1 paź 2017, o 19:39
przez olikkk
No tak, jeśli to genetyczne , to patrząc na mamę i moje siostry, nawet joga nie pomoże

Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
2 paź 2017, o 14:52
przez MagdaS
A wiecie, że ja lekko wystający brzuch miałam nawet w dzieciństwie.Byłam szczupła i teraz też nie jestem jakoś za dobrze zbudowana, a brzuch jak był tak jest. To chyba faktycznie taka budowa. Ciekawa jestem czy po operacji skoro nie będę miałam macicy wypychającej brzuch nadal to zaokrąglenie będzie.
Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
3 paź 2017, o 19:09
przez Ixi
No ja może nie miałam płaskiego jak deska ale mi się podobał a teraz jest duży brzydki i w ogóle w końcu chyba czas zacząć jakieś ćwiczenia mam nadzieje że zniknie , zobaczymy może sanatorium w tym pomoże....trochę liczę na to
Re: Walka z oponką na brzuchu - pas pooperacyjny - edi_thael

Napisane:
5 paź 2017, o 20:56
przez Dorit
U mnie też zmienił się po operacji kształt. Trudne to. Staram się go polubić

Ale różnie to bywa... No i się wypycha po jedzeniu. Kiedyś tak nie było. Nie lubię tego

. Póki co przyglądam się temu bo on się jeszcze wciąż zmienia po operacji i za bardzo nie forsuję brzucha ćwiczeniami, bo boli. Też liczę na sanatorium! Jadę za trzy tygodnie
